piątek, 13 października 2017

Letni ulubieńcy

Może nie jest to post na czasie, bo lato już dawno za nami, ale oficjalnie lato skończyło się 23 września, a ja miałam ochotę na tego typu post. Zaczynajmy ;)



1. Woda


To chyba nikogo nie zaskoczy:) Ja nie mam problemów z piciem wody, a latem pochłaniam ją litrami. Osobiście wolę gazowaną. 







2. Kosmetyczka 

Dostałam tę kosmetyczkę od swojej przyszłej teściowej i od tej pory ją uwielbiam. Jest duża i pojemna oraz ma przegródki. Przedtem zawsze pakowałam 2 kosmetyczki - jedną z kosmetykami do pielęgnacji a drugą z kosmetykami kolorowymi. Teraz wszystko jestem w stanie spakować do tego cuda :)

3. Żel aloesowy GorVita

To jest zdecydowanie hit mojego życia :D Uwielbiam go za jego wielofunkcyjność. Gdy gdzieś wyjeżdżam zastępuje mi krem na dzień, a z dodatkiem oleju - krem na noc. Dodaję go do maseczek z glinek i czasami stosuję na włosy. 

4. Serum powiększające usta Eveline

W sumie to nie wiem czy to serum rzeczywiście powiększa usta, wydaje mi się, że może delikatnie wydają się pełniejsze. Ale dla mnie najważniejsze jest to, że to serum fantastycznie nawilża usta. Dzięki niemu spokojnie mogłam codziennie używać matujących szminek i moje usta nie cierpiały. W prawdzie wlałam starszą wersję, która nie daje różowego koloru, ale poza tym - uwielbiam :)




5. Chusteczki nawilżane 

Nie wyobrażam sobie codzienności bez tych chusteczek. Używam ich w pierwszym etapie do zmywania makijażu, do odświeżania się, do wycierania kurzu, łapek moich psów... 



6. Gąbeczki do nakładania podkładu 

Odkąd spróbowałam tego sposobu nakładania podkładu pędzle i dłonie odeszły w niepamięć. W prawdzie krycie podkładów jest trochę słabsze, ale dzięki gąbeczkom fluid jest rozłożony równomiernie, nie ma smug, robi się to w ekspresowym tempie. Do tego czasami (zwykle na wyjazdach) pudruję twarz za pomocą tych gąbeczek. 


7. Puder ryżowy Ecocera 

To chyba najlepszy puder matujący jaki kiedykolwiek miałam. Matuje na długo, jest tani i wydajny. Do tego ma puszek - osobiście go nie używam, ale dzięki niemu nie martwię się, że po otwarciu opakowania puder znajdzie się wszędzie. 



8. Baza pod cienie Catrice 

To jest moja pierwsza i jedyna baza pod cienie jaką używałam. Lubię ją, bo rzeczywiście przedłuża trwałość cieni. Ma wygodny aplikator i delikatny beżowy kolor.




9. Rozświetlasz My Secret 

Tego produktu chyba nie trzeba przedstawiać. Mam oba odcienie i oba bardzo lubię, chociaż latem wolę używać właśnie tego odcienia - Princess Dream. Cudowanie wygląda na kościach policzkowych, jak również na powiekach :)



10. Bronzer Makeup Revolution 

Jak widać po zdjęciu bronzer ten niedługo mi się skończy. Jest to ciepły odcień, niemal ceglasty, ale cudownie latem podkreśla opaleniznę. Nawet teraz gdy go używam dostaję komplementy i pytania, gdzie się tak opaliłam ;)




11. Żel do brwi Essence 

Fajny i tani produkt. Lubię go za to, że ma kolor, dzięki czemu mogłam sobie "podkolorować" prześwity pomiędzy brwiami i na wyjazdach to był mój jedyny szybki makijaż brwi. 






12. Tange Teezer 

Co tu dużo mówić. To jest moja ukochana szczotka do włosów. Nie wyobrażam sobie teraz czesać swoją czuprynę czymkolwiek innym. Rozczesuje włosy w ekspresowym tempie (chyba że są poplątane), kołtuny (które na szczęście rzadko mi się zdarzają) rozczesuje przy zminimalizowanym bólu. 


13. Gumka sprężynka 

Nie wiem czy to jest ta oryginalna Invisibobble, bo dostałam ją od kuzynki, ale gumka jest świetna. . Najczęściej (a w sumie to prawie zawsze) używam jej do spięcia koka. Trzyma go świetnie i nie muszę poprawiać "fryzury" w ciągu dnia. 


14. Tusz do rzęs Lovely

Naprawdę fajny tusz i tani. Mocno podkreśla oko, jest mocno czarny, utrzymuje się na rzęsach cały dzień i jak się już nauczyłam posługiwać szczoteczką (która jest duża) to ładnie rozdzielał rzęsy. 





15. Kolorowe szminki

Lato zawsze kojarzy mi się z kolorami. I wtedy najchętniej noszę kolorowe szminki - mój znak rozpoznawczy w pracy ;). W sumie noszę je cały rok, ale do lata pasują mi najbardziej. Najchętniej używałam tych płynnych matujących, bo są najbardziej trwałe. 




16. Torebka

Całe lato katowałam właśnie tę torebkę. Jest duża i pakowna, łatwo się ją czyści i dzięki tym sznurkom ma taki wakacyjny klimat. Torebkę kupiłam w zeszłe lato w sh :)


17. Klapki

Odkąd zamówiłam te buty były moimi ulubionymi. Pasowały do wszystkiego - sukienki, spodni, dżinsów... Chodziłam w nich niemal codziennie, nawet jak pogoda za bardzo nie dopisywała to były idealne, żeby rano je założyć, wskoczyć do auta i pojechać do pracy. Ładnie wyglądają i są bardzo wygodne. 

18. Depilator

Latem używam depilatora z wielką przyjemnością. W prawdzie nie daje mi on spokoju na cały miesiąc - jak to reklamują, ale wystarczyło raz w tygodniu go użyć na szybko i nogi i pachy były gładkie :)

19. Ksiażki

Kocham książki i latem całkiem sporo ich przeczytałam - około 16 pozycji. 

No i chyba to tyle moich letnich ulubieńców :) 

84 komentarze:

  1. ja też nie wiem komu ten miesiąc gładkości po użyciu depilatora wychodzi, mi nie :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby w reklamach mówią do 4 tygodni, ale mimo wszystko ja już po tygodniu muszę użyć depilatora. Wiadomo, włoski mają różną fazę wzrostu.

      Usuń
  2. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale torbę już widziałam i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torba bardzo fajna, choć jest dość ciężkawa.

      Usuń
  3. Żel aloesowy również uwielbiam ;) Nie wyobrażam sobie teraz swojej pielęgnacji bez niego ;) No i rozświetlacz z MySecret <3 Jeszcze żadnego kosmetyku nie darzyłam taką miłością :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel aloesowy <3
      Tak, ten rozświetlasz jest idealny :)

      Usuń
  4. Kosmetyczka rewelacyjna. ;) Ja mam troszkę mniejszą w paski, ale spokojnie się ze wszystkim mieszczę, ale ja się nie maluję, więc nie mam tego aż tak dużo. ;P

    Co do wody, to też wolałam gazowaną, latem tylko taką zabierałam do pracy. ;P

    Jeśli chodzi o torby, torebki, to mam tego mnóstwo, w różnych rozmiarach więc na każdą okazję coś tam dla siebie znajdę. ;PP

    Klapek i sandałów zbytnio nosić nie mogę... Niestety. Zaraz robią mi się pęcherze z wodą... Jedyne klapki jakie noszę i mogę to japonki z Biedronki za około dyszkę. ;P

    Książki. <3 Kocham i uwielbiam chyba od zawsze. Sporo pozycji w ostatnim czasie zakupiłam w Biedronce. Jest mega wiele pozycji idealnych dla mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam właśnie sporo kolorówki, ale dzięki tej kosmetyczce wszystko mam w jednym miejscu :)

      Jakoś gazowana lepiej smakuje :)

      No ja też mam całkiem sporo torebek, ale jak już się uprę na jedną to chodzę z nią aż do znudzenia ;p

      Też miałam japonki z biedry :) Niestety musiałam w końcu je wyrzucić, tak je zachodziłam ;p
      A te klapki są tak wygodne, że mogłabym ich nie zdejmować z nóg ;)

      Ja rzadko kupuję książki, ale do biblioteki chodzę regularnie.

      Usuń
    2. To najważniejsze. Przynajmniej praktycznie. ;P

      Mi nie tyle, że lepiej smakowała, ale zawsze bardziej się nią napiłam. ;P

      Też tak miałam z torebkami, chociaż jak zaczęłam jeździć do pracy autobusem, to nosiłam plecak. ;)

      Ja też już mam schodzone. ;P Ale co roku jakieś tam dla siebie znajdę.

      Jak jeszcze miałam staż w bibliotece też rzadko kupowałam, potem kupowałam używane, takie, które koniecznie chciałam przeczytać. Z racji tego, że u nas biblioteka rzadko otwarta zaczęłam kupować. Często są mega promocje, więc grzech nie skorzystać. ;)

      Usuń
    3. To też fakt. Po gazownej wodzie szybciej ma się uczucie zgaszenia pragnienia.

      Moja mama zawsze mi dokucza, że tyle torebek w szafie a ja męczę tylko jedna:p Plecak taki maly też mam, a nawet 2. Jeden jest taki wycieczkowy (lubię zabierać go w góry), a drugi taki bawełniany worek.

      Ja się przerzuciłam na zakupy online. Mam jeden sprawdzony, ulubiony i niedrogi sklep. I już szykuję sobie kolejne zamówienie 😁

      U mnie biblioteka jest czynna 6 dni w tygodniu więc nie narzekam 😀 Ale pewnie kiedyś przyjdzie czas, że zacznę kupować książki. Piki co wydaję kasy na ciuchy i kosmetyki.

      Usuń
    4. Dokładnie. ;P Ogólnie wolę gazowane napoje.
      No moja to zawsze do mnie przychodzi i mówi, żebym jej coś pożyczyła, bo tyle tego mam. ;P A plecak to mam jeszcze z czasów szkoły zawodowej. ;P

      Ogólnie to ja też większość rzeczy kupuję przez internet. Najczęściej na allegro. Powoli rozglądałam się już za świątecznymi prezentami i wszystko na allegro i jestem zadowolona. Dodatki do moich prac, pudełek, kartek, papiery i w ogóle też na allegro - taniej przede wszystkim. ;P Ciuchy, buty. ;P

      U nas niby poniedziałek - piątek od 10.00 do 18.00, ale sama wiem jak byłam na stażu, ja siedziałam, ale czasami przez cały tydzień nie było nikogo więc Pani bibliotekarka nie traci czasu na siedzenie tam. ;P Chodzą pogłoski, że jak ona przejdzie na emeryturę to zamkną w cholerę. ;P

      Usuń
    5. Ja tak średnio przepadam za gazowanymi napojami. Napiję się od czasu do czasu, ale wolę soki owocowe 😀

      No moja mma też ode mnie pożycza. A czasami kupujemy torebki na spółkę.
      Ja plecak to ostatnio miałam w liceum.

      No niektóre rzeczy zdecydowanie lepiej kupić przez internet. Chociaż ciuchy wolę przymierzyć. Głównie kupuję w sh 😉 Tanio i fajne perełki można znaleźć.

      Hehe :p To u mnie jest lepiej. Biblioteka zawsze otwarta w tych godzinach potrzeba. I jest spory wybór książek.

      Usuń
    6. Ja ogólnie lubię chociaż właśnie przez takowe załatwiłam sobie gardło. ;P

      My z mamą mamy troszeczkę inny gust, poza tym ja uznaję tylko czarne torebki. ;P

      Ja mam sporo ciuchów z allegro i raczej sobie chwalę. ;P

      No to się ciesz, bo u nas i małe zbiory i rzadko otwarte. ;P

      Usuń
    7. A ja lubię kolorowe torebki :)

      To dobrze:)

      Cieszę się:)

      Usuń
  5. Ja myślę o kupnie depilatora po inne metody mnie zawodzą a jakiego używasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam z Rowenty, ale nie jestem z niego do końca zadowolona.

      Usuń
  6. Na samo słowo "depilator" dostaję gęsiej skórki :D
    Mnie kolorowe pomadki dużo bardziej przekonują jesienią i zimą. Może dlatego, że moim kolorem stanowczo nie jest żaden "żywy" róż, a on chyba najlepiej pasuje do lata?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego?
      Racja, żywe kolory pasują do lata. Ale ja mam szminki w żywych kolorach i bardziej zgaszonych i ciemnych.

      Usuń
  7. Tangle Teezer też było moją ulubioną szczotką dobre kilka lat, teraz przwrzuciłam się na Tangle Angel :D

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zastanawiałam się czy ta szczotka jest dobra. Korci mnie posiadanie szczotki z rączką :)

      Usuń
  8. Pod dwoma rzeczami mogłabym się podpisać - odkąd spinam włosy, zakochałam się w gumkach sprężynkach. Zauroczona też jestem gąbeczkami - jajeczkami - odkąd tak zaczęłam nakładać podkład, nie wyobrażam sobie już inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprężynki są genialne :)
      Dla mnie też teraz pędzle do podkładu mogłyby przestać istnieć :)

      Usuń
  9. Ja Kocham Wodę! od malego piję jej bardzo dużo, kiedyś piłam 1/2 litry dziennie, teraz 3 litry lub nawet 4 litry wypijam ;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę bardzo, ale to bardzo mi się Twoi ulubieńcy podobają.
    Przyznam szczerze, że rewelacyjny jest żel z GorVity! Ach, jaki uniwersalny.
    Woda to wiadomo - zawsze obowiązkowo.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalny i tani :)
      Woda - najlepszy przyjaciel ;)

      Usuń
  11. Gumki-sprężynki i Tangle-Teezer oraz żel aloesowy to też moi ulubieńcy. Żel często ratuje mnie przy oparzeniach bo jakoś ja i żelażko to wybuchowe połączenie. :) Fajni Ci Twoi ulubieńcy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ten żel jest dobry na oparzenia, ale na szczęście nie musiałam go w takich sytuacjach używać.

      Usuń
  12. Lubie produkty, które w swoim składzie mają aloes!

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo ich się znalazło u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, to zaszalałaś z książkami :) Ja wodę też lubię pić, ale tylko niegazowaną ;)

    Fajny post, aczkolwiek ja już totalnie jestem zanurzona w jesieni :))

    OdpowiedzUsuń
  15. żel aloesowy to również mój ulubieniec :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  16. Też polecam żel aloesowy i tak samo puder Ecocera :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z GorVita miałam maść i bardzo dobrze się u mnie sprawdziła żel też mam w planach kupić i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pakowna kosmetyczka i torba sa bardzo przydatne, w lato niezbędne :D w sumie w zimę także :D

    Ja też używam pudru ryżowego Ecocera ! Jest rewelacyjny i wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast torby mam walizkę 😀 Biedna jest już na wykończeniu, ale nadal służy 😀

      O tak, bardzo wydajny 😀

      Usuń
    2. Cieszę się,że się podobają1
      Ten cytat jest nieco zabawny, ale w sumie też dość prawdziwy

      Co do pudru, ja go mam już pół roku, a jest jeszcze z pół pudełeczka :) Tylko, że nie wiem jak Ty ale ja używam pędzla do rozprowadzania

      Usuń
    3. W moim wypadku jak najbardziej prawdziwy ;)

      No ja też mam go całkiem długo, ale u mnie jest już na wykończeniu. I też używam dużwego puchatego pędzla :)

      Usuń
  19. A ja wody gazowanej nie znoszę, chociaż dawniej piłam tylko ją :D Żel aloesowy też uwielbiam, ale używam ten Holika Holika. Mam puder ryżowy ecocery, chociaż osobiście uważam, że ich bambusowy był lepszy. A rozświetlacz z My Secret jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale i niegazowaną wypiję 😀
      Nie miałam bambusowego ale mam w planach również jego wypróbować.

      Usuń
  20. Dzięki temu postowi przyjemnie powróciło się do letnich wspomnień:) Wprawdzie upalnych dni było bardzo mało, ale wśród Twoich kosmetycznych ulubieńców znalazłam kilka moich, a na dodatek znalazłam kilka rzeczy, nad którymi się zastanawiałam od jakiegoś czasu i teraz wiem, że muszę je kupić :D Mowa o pudrze z Ecocery i bazie pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szalu z temperaturami nie było, ale co zrobić...
      A które są Twoimi ulubieńcami?
      Puder szczerze polecam. Mnie się już powoli kończy, ale był bardzo wydajny. A baza jest fajna i warta wypróbowania, choć nie mam porównania z innymi. Ale ostatnio mój makijaż oczu wytrwał ponad 20 godzin (a pewnie i dłużej 😉) więc baza działa 😀

      Usuń
    2. Tangle Teezer i gumka sprężynka to dwa gadżety, które mi już od dłuższego czasu towarzyszą :D Gumki Invisbobble mam chyba już dwa lata i żadna mi się nie rozleciała, a podróbki rozpadały się po kilku użyciach :/
      O bazie już właśnie słyszałam dobre rzeczy, podobnie jak o pudrze. Ja bardzo szybko zużywam pudry, bo lubię ich mieć dużo na sobie, bo uwielbiam mat ;p Nie znoszę lepkiego podkładu i świecącej się skóry. :)

      Usuń
    3. No to chyba mam oryginalną gumkę :)
      Puder koniecznie wypróbuj. A baza ma specyficzną konsystencje, ale jest ok. No i koniecznie gdy będziesz myślała, że się skończyła wyciągnij ten gumowy koreczek - mnóstwo bazy jeszcze jest w środku ;)

      Usuń
  21. Bardzo ciekawy post, ja w letnim okresie też nie mam problemów z piciem wody, gorzej teraz w jesień mi się zmuszać i ciągle zapominam więc bardzo rzadko pije.
    Uwielbiam kolorowe szminki, błyszczyki i pomadki, szczególnie w wakacje w połączeniu z kolorowym makijażem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym okresie wodę zamieniam na herbatę. Grunt żeby pić 😀
      Ja szminek i błyszczyków mam chyba ponad 50 😄

      Usuń
  22. O tak, nie ma nic lepszego jak woda mineralna w upalne dni! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak zobaczyłam te gąbeczki to myślałam, że to jajka :D i myślałam po co Ci latem jajka były :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Latem to i ja biłam rekordy książkowe. Świetny na to czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że teraz też jest dobry czas na książki 😀

      Usuń
  25. swoja droga musze zrobic porzadek w kosmetyczkach bo mam ich mnostwo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tego zdecydowania za dużo, a i tak kupuję nowe 😂

      Usuń
  26. Ah jak ja tęsknię za latem choć pogoda za oknem póki co nas rozpieszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda piękna 😀 Szkoda że cały wrzesień taki nie był.

      Usuń
  27. Ciekawe rzeczy ;)

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam :* odwdzięczam się za każdą obserwację :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Też uwielbiam TT i Invisibobble :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Rozświetlasz My Secret kojarzę z innych blogów i chyba sie skszę jak wykończę gold hughlighter

    OdpowiedzUsuń
  30. Też mam kosmetyczkę z którą się praktycznie nie rozstaję i dostałam ją od teściowej:) A wody z biedronki wypiłam niezliczone ilości w tym sezonie;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ale fajna ta kosmetyczka! :D
    sama takiej poszukuje! :D bo z mojej małej - wszytsko się wylewa już :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem skąd ona jest, ale cieszę się, że przyszłej teściowej się nie sprawdziła ;)

      Usuń
  32. Woda i Tangle Teezer to także moi ulubieńcy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Aveline Gross