
1. Woda
To chyba nikogo nie zaskoczy:) Ja nie mam problemów z piciem wody, a latem pochłaniam ją litrami. Osobiście wolę gazowaną.
2. Kosmetyczka
Dostałam tę kosmetyczkę od swojej przyszłej teściowej i od tej pory ją uwielbiam. Jest duża i pojemna oraz ma przegródki. Przedtem zawsze pakowałam 2 kosmetyczki - jedną z kosmetykami do pielęgnacji a drugą z kosmetykami kolorowymi. Teraz wszystko jestem w stanie spakować do tego cuda :)
3. Żel aloesowy GorVita
To jest zdecydowanie hit mojego życia :D Uwielbiam go za jego wielofunkcyjność. Gdy gdzieś wyjeżdżam zastępuje mi krem na dzień, a z dodatkiem oleju - krem na noc. Dodaję go do maseczek z glinek i czasami stosuję na włosy.
4. Serum powiększające usta Eveline
W sumie to nie wiem czy to serum rzeczywiście powiększa usta, wydaje mi się, że może delikatnie wydają się pełniejsze. Ale dla mnie najważniejsze jest to, że to serum fantastycznie nawilża usta. Dzięki niemu spokojnie mogłam codziennie używać matujących szminek i moje usta nie cierpiały. W prawdzie wlałam starszą wersję, która nie daje różowego koloru, ale poza tym - uwielbiam :)
5. Chusteczki nawilżane
Nie wyobrażam sobie codzienności bez tych chusteczek. Używam ich w pierwszym etapie do zmywania makijażu, do odświeżania się, do wycierania kurzu, łapek moich psów...
6. Gąbeczki do nakładania podkładu
Odkąd spróbowałam tego sposobu nakładania podkładu pędzle i dłonie odeszły w niepamięć. W prawdzie krycie podkładów jest trochę słabsze, ale dzięki gąbeczkom fluid jest rozłożony równomiernie, nie ma smug, robi się to w ekspresowym tempie. Do tego czasami (zwykle na wyjazdach) pudruję twarz za pomocą tych gąbeczek.
7. Puder ryżowy Ecocera
To chyba najlepszy puder matujący jaki kiedykolwiek miałam. Matuje na długo, jest tani i wydajny. Do tego ma puszek - osobiście go nie używam, ale dzięki niemu nie martwię się, że po otwarciu opakowania puder znajdzie się wszędzie.
8. Baza pod cienie Catrice
To jest moja pierwsza i jedyna baza pod cienie jaką używałam. Lubię ją, bo rzeczywiście przedłuża trwałość cieni. Ma wygodny aplikator i delikatny beżowy kolor.
9. Rozświetlasz My Secret
Tego produktu chyba nie trzeba przedstawiać. Mam oba odcienie i oba bardzo lubię, chociaż latem wolę używać właśnie tego odcienia - Princess Dream. Cudowanie wygląda na kościach policzkowych, jak również na powiekach :)
10. Bronzer Makeup Revolution
Jak widać po zdjęciu bronzer ten niedługo mi się skończy. Jest to ciepły odcień, niemal ceglasty, ale cudownie latem podkreśla opaleniznę. Nawet teraz gdy go używam dostaję komplementy i pytania, gdzie się tak opaliłam ;)
11. Żel do brwi Essence
Fajny i tani produkt. Lubię go za to, że ma kolor, dzięki czemu mogłam sobie "podkolorować" prześwity pomiędzy brwiami i na wyjazdach to był mój jedyny szybki makijaż brwi.
12. Tange Teezer
Co tu dużo mówić. To jest moja ukochana szczotka do włosów. Nie wyobrażam sobie teraz czesać swoją czuprynę czymkolwiek innym. Rozczesuje włosy w ekspresowym tempie (chyba że są poplątane), kołtuny (które na szczęście rzadko mi się zdarzają) rozczesuje przy zminimalizowanym bólu.
13. Gumka sprężynka
Nie wiem czy to jest ta oryginalna Invisibobble, bo dostałam ją od kuzynki, ale gumka jest świetna. . Najczęściej (a w sumie to prawie zawsze) używam jej do spięcia koka. Trzyma go świetnie i nie muszę poprawiać "fryzury" w ciągu dnia.
14. Tusz do rzęs Lovely
Naprawdę fajny tusz i tani. Mocno podkreśla oko, jest mocno czarny, utrzymuje się na rzęsach cały dzień i jak się już nauczyłam posługiwać szczoteczką (która jest duża) to ładnie rozdzielał rzęsy.
15. Kolorowe szminki
Lato zawsze kojarzy mi się z kolorami. I wtedy najchętniej noszę kolorowe szminki - mój znak rozpoznawczy w pracy ;). W sumie noszę je cały rok, ale do lata pasują mi najbardziej. Najchętniej używałam tych płynnych matujących, bo są najbardziej trwałe.
16. Torebka
Całe lato katowałam właśnie tę torebkę. Jest duża i pakowna, łatwo się ją czyści i dzięki tym sznurkom ma taki wakacyjny klimat. Torebkę kupiłam w zeszłe lato w sh :)
17. Klapki
Odkąd zamówiłam te buty były moimi ulubionymi. Pasowały do wszystkiego - sukienki, spodni, dżinsów... Chodziłam w nich niemal codziennie, nawet jak pogoda za bardzo nie dopisywała to były idealne, żeby rano je założyć, wskoczyć do auta i pojechać do pracy. Ładnie wyglądają i są bardzo wygodne.
18. Depilator
Latem używam depilatora z wielką przyjemnością. W prawdzie nie daje mi on spokoju na cały miesiąc - jak to reklamują, ale wystarczyło raz w tygodniu go użyć na szybko i nogi i pachy były gładkie :)
19. Ksiażki
Kocham książki i latem całkiem sporo ich przeczytałam - około 16 pozycji.
No i chyba to tyle moich letnich ulubieńców :)
















Fajny wynik książkowy :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńja też nie wiem komu ten miesiąc gładkości po użyciu depilatora wychodzi, mi nie :)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Niby w reklamach mówią do 4 tygodni, ale mimo wszystko ja już po tygodniu muszę użyć depilatora. Wiadomo, włoski mają różną fazę wzrostu.
UsuńNie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale torbę już widziałam i bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńTorba bardzo fajna, choć jest dość ciężkawa.
UsuńŻel aloesowy również uwielbiam ;) Nie wyobrażam sobie teraz swojej pielęgnacji bez niego ;) No i rozświetlacz z MySecret <3 Jeszcze żadnego kosmetyku nie darzyłam taką miłością :D
OdpowiedzUsuńŻel aloesowy <3
UsuńTak, ten rozświetlasz jest idealny :)
Kosmetyczka rewelacyjna. ;) Ja mam troszkę mniejszą w paski, ale spokojnie się ze wszystkim mieszczę, ale ja się nie maluję, więc nie mam tego aż tak dużo. ;P
OdpowiedzUsuńCo do wody, to też wolałam gazowaną, latem tylko taką zabierałam do pracy. ;P
Jeśli chodzi o torby, torebki, to mam tego mnóstwo, w różnych rozmiarach więc na każdą okazję coś tam dla siebie znajdę. ;PP
Klapek i sandałów zbytnio nosić nie mogę... Niestety. Zaraz robią mi się pęcherze z wodą... Jedyne klapki jakie noszę i mogę to japonki z Biedronki za około dyszkę. ;P
Książki. <3 Kocham i uwielbiam chyba od zawsze. Sporo pozycji w ostatnim czasie zakupiłam w Biedronce. Jest mega wiele pozycji idealnych dla mnie. ;)
A ja mam właśnie sporo kolorówki, ale dzięki tej kosmetyczce wszystko mam w jednym miejscu :)
UsuńJakoś gazowana lepiej smakuje :)
No ja też mam całkiem sporo torebek, ale jak już się uprę na jedną to chodzę z nią aż do znudzenia ;p
Też miałam japonki z biedry :) Niestety musiałam w końcu je wyrzucić, tak je zachodziłam ;p
A te klapki są tak wygodne, że mogłabym ich nie zdejmować z nóg ;)
Ja rzadko kupuję książki, ale do biblioteki chodzę regularnie.
To najważniejsze. Przynajmniej praktycznie. ;P
UsuńMi nie tyle, że lepiej smakowała, ale zawsze bardziej się nią napiłam. ;P
Też tak miałam z torebkami, chociaż jak zaczęłam jeździć do pracy autobusem, to nosiłam plecak. ;)
Ja też już mam schodzone. ;P Ale co roku jakieś tam dla siebie znajdę.
Jak jeszcze miałam staż w bibliotece też rzadko kupowałam, potem kupowałam używane, takie, które koniecznie chciałam przeczytać. Z racji tego, że u nas biblioteka rzadko otwarta zaczęłam kupować. Często są mega promocje, więc grzech nie skorzystać. ;)
To też fakt. Po gazownej wodzie szybciej ma się uczucie zgaszenia pragnienia.
UsuńMoja mama zawsze mi dokucza, że tyle torebek w szafie a ja męczę tylko jedna:p Plecak taki maly też mam, a nawet 2. Jeden jest taki wycieczkowy (lubię zabierać go w góry), a drugi taki bawełniany worek.
Ja się przerzuciłam na zakupy online. Mam jeden sprawdzony, ulubiony i niedrogi sklep. I już szykuję sobie kolejne zamówienie 😁
U mnie biblioteka jest czynna 6 dni w tygodniu więc nie narzekam 😀 Ale pewnie kiedyś przyjdzie czas, że zacznę kupować książki. Piki co wydaję kasy na ciuchy i kosmetyki.
Dokładnie. ;P Ogólnie wolę gazowane napoje.
UsuńNo moja to zawsze do mnie przychodzi i mówi, żebym jej coś pożyczyła, bo tyle tego mam. ;P A plecak to mam jeszcze z czasów szkoły zawodowej. ;P
Ogólnie to ja też większość rzeczy kupuję przez internet. Najczęściej na allegro. Powoli rozglądałam się już za świątecznymi prezentami i wszystko na allegro i jestem zadowolona. Dodatki do moich prac, pudełek, kartek, papiery i w ogóle też na allegro - taniej przede wszystkim. ;P Ciuchy, buty. ;P
U nas niby poniedziałek - piątek od 10.00 do 18.00, ale sama wiem jak byłam na stażu, ja siedziałam, ale czasami przez cały tydzień nie było nikogo więc Pani bibliotekarka nie traci czasu na siedzenie tam. ;P Chodzą pogłoski, że jak ona przejdzie na emeryturę to zamkną w cholerę. ;P
Ja tak średnio przepadam za gazowanymi napojami. Napiję się od czasu do czasu, ale wolę soki owocowe 😀
UsuńNo moja mma też ode mnie pożycza. A czasami kupujemy torebki na spółkę.
Ja plecak to ostatnio miałam w liceum.
No niektóre rzeczy zdecydowanie lepiej kupić przez internet. Chociaż ciuchy wolę przymierzyć. Głównie kupuję w sh 😉 Tanio i fajne perełki można znaleźć.
Hehe :p To u mnie jest lepiej. Biblioteka zawsze otwarta w tych godzinach potrzeba. I jest spory wybór książek.
Ja ogólnie lubię chociaż właśnie przez takowe załatwiłam sobie gardło. ;P
UsuńMy z mamą mamy troszeczkę inny gust, poza tym ja uznaję tylko czarne torebki. ;P
Ja mam sporo ciuchów z allegro i raczej sobie chwalę. ;P
No to się ciesz, bo u nas i małe zbiory i rzadko otwarte. ;P
A ja lubię kolorowe torebki :)
UsuńTo dobrze:)
Cieszę się:)
Ja myślę o kupnie depilatora po inne metody mnie zawodzą a jakiego używasz ?
OdpowiedzUsuńMam z Rowenty, ale nie jestem z niego do końca zadowolona.
UsuńNa samo słowo "depilator" dostaję gęsiej skórki :D
OdpowiedzUsuńMnie kolorowe pomadki dużo bardziej przekonują jesienią i zimą. Może dlatego, że moim kolorem stanowczo nie jest żaden "żywy" róż, a on chyba najlepiej pasuje do lata?
Dlaczego?
UsuńRacja, żywe kolory pasują do lata. Ale ja mam szminki w żywych kolorach i bardziej zgaszonych i ciemnych.
Tangle Teezer też było moją ulubioną szczotką dobre kilka lat, teraz przwrzuciłam się na Tangle Angel :D
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
www.spiked-soul.pl
Elwira Charmuszko
Właśnie zastanawiałam się czy ta szczotka jest dobra. Korci mnie posiadanie szczotki z rączką :)
UsuńPod dwoma rzeczami mogłabym się podpisać - odkąd spinam włosy, zakochałam się w gumkach sprężynkach. Zauroczona też jestem gąbeczkami - jajeczkami - odkąd tak zaczęłam nakładać podkład, nie wyobrażam sobie już inaczej.
OdpowiedzUsuńSprężynki są genialne :)
UsuńDla mnie też teraz pędzle do podkładu mogłyby przestać istnieć :)
Ja Kocham Wodę! od malego piję jej bardzo dużo, kiedyś piłam 1/2 litry dziennie, teraz 3 litry lub nawet 4 litry wypijam ;) Buziaki
OdpowiedzUsuńWoda jest bardzo ważna:)
UsuńNaprawdę bardzo, ale to bardzo mi się Twoi ulubieńcy podobają.
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że rewelacyjny jest żel z GorVity! Ach, jaki uniwersalny.
Woda to wiadomo - zawsze obowiązkowo.
Pozdrowionka :)
Uniwersalny i tani :)
UsuńWoda - najlepszy przyjaciel ;)
gumki sprężynki uwielbiam:)
OdpowiedzUsuń<3
Usuńteraz nie używam innych gumek:)
UsuńJa używam ale do innych fryzur.
Usuńa tak btw ten słynny TT mnie ostatnio wkurza;p
UsuńGumki-sprężynki i Tangle-Teezer oraz żel aloesowy to też moi ulubieńcy. Żel często ratuje mnie przy oparzeniach bo jakoś ja i żelażko to wybuchowe połączenie. :) Fajni Ci Twoi ulubieńcy!
OdpowiedzUsuńSłyszałam, że ten żel jest dobry na oparzenia, ale na szczęście nie musiałam go w takich sytuacjach używać.
UsuńLubie produkty, które w swoim składzie mają aloes!
OdpowiedzUsuńSporo ich się znalazło u Ciebie.
OdpowiedzUsuńCałkiem sporo ;)
UsuńWow, to zaszalałaś z książkami :) Ja wodę też lubię pić, ale tylko niegazowaną ;)
OdpowiedzUsuńFajny post, aczkolwiek ja już totalnie jestem zanurzona w jesieni :))
No trochę ich mi się udało przeczytać :)
Usuńzel aloesowy bardzo lubilam
OdpowiedzUsuńA dlaczego w czasie przeszłym?
Usuńżel aloesowy to również mój ulubieniec :)
OdpowiedzUsuńSandicious
Chyba większość osób lubi żel aloesowy :)
UsuńTeż polecam żel aloesowy i tak samo puder Ecocera :)
OdpowiedzUsuńŚwietne i tanie produkty 😀
UsuńZ GorVita miałam maść i bardzo dobrze się u mnie sprawdziła żel też mam w planach kupić i wypróbować :)
OdpowiedzUsuńPolecam wypróbować, bo warto 😀
UsuńPakowna kosmetyczka i torba sa bardzo przydatne, w lato niezbędne :D w sumie w zimę także :D
OdpowiedzUsuńJa też używam pudru ryżowego Ecocera ! Jest rewelacyjny i wydajny :)
Zamiast torby mam walizkę 😀 Biedna jest już na wykończeniu, ale nadal służy 😀
UsuńO tak, bardzo wydajny 😀
Cieszę się,że się podobają1
UsuńTen cytat jest nieco zabawny, ale w sumie też dość prawdziwy
Co do pudru, ja go mam już pół roku, a jest jeszcze z pół pudełeczka :) Tylko, że nie wiem jak Ty ale ja używam pędzla do rozprowadzania
W moim wypadku jak najbardziej prawdziwy ;)
UsuńNo ja też mam go całkiem długo, ale u mnie jest już na wykończeniu. I też używam dużwego puchatego pędzla :)
A ja wody gazowanej nie znoszę, chociaż dawniej piłam tylko ją :D Żel aloesowy też uwielbiam, ale używam ten Holika Holika. Mam puder ryżowy ecocery, chociaż osobiście uważam, że ich bambusowy był lepszy. A rozświetlacz z My Secret jest cudowny :)
OdpowiedzUsuńJa lubię, ale i niegazowaną wypiję 😀
UsuńNie miałam bambusowego ale mam w planach również jego wypróbować.
Dzięki temu postowi przyjemnie powróciło się do letnich wspomnień:) Wprawdzie upalnych dni było bardzo mało, ale wśród Twoich kosmetycznych ulubieńców znalazłam kilka moich, a na dodatek znalazłam kilka rzeczy, nad którymi się zastanawiałam od jakiegoś czasu i teraz wiem, że muszę je kupić :D Mowa o pudrze z Ecocery i bazie pod cienie :)
OdpowiedzUsuńNo szalu z temperaturami nie było, ale co zrobić...
UsuńA które są Twoimi ulubieńcami?
Puder szczerze polecam. Mnie się już powoli kończy, ale był bardzo wydajny. A baza jest fajna i warta wypróbowania, choć nie mam porównania z innymi. Ale ostatnio mój makijaż oczu wytrwał ponad 20 godzin (a pewnie i dłużej 😉) więc baza działa 😀
Tangle Teezer i gumka sprężynka to dwa gadżety, które mi już od dłuższego czasu towarzyszą :D Gumki Invisbobble mam chyba już dwa lata i żadna mi się nie rozleciała, a podróbki rozpadały się po kilku użyciach :/
UsuńO bazie już właśnie słyszałam dobre rzeczy, podobnie jak o pudrze. Ja bardzo szybko zużywam pudry, bo lubię ich mieć dużo na sobie, bo uwielbiam mat ;p Nie znoszę lepkiego podkładu i świecącej się skóry. :)
No to chyba mam oryginalną gumkę :)
UsuńPuder koniecznie wypróbuj. A baza ma specyficzną konsystencje, ale jest ok. No i koniecznie gdy będziesz myślała, że się skończyła wyciągnij ten gumowy koreczek - mnóstwo bazy jeszcze jest w środku ;)
Bardzo ciekawy post, ja w letnim okresie też nie mam problemów z piciem wody, gorzej teraz w jesień mi się zmuszać i ciągle zapominam więc bardzo rzadko pije.
OdpowiedzUsuńUwielbiam kolorowe szminki, błyszczyki i pomadki, szczególnie w wakacje w połączeniu z kolorowym makijażem.
Ja w tym okresie wodę zamieniam na herbatę. Grunt żeby pić 😀
UsuńJa szminek i błyszczyków mam chyba ponad 50 😄
O tak, nie ma nic lepszego jak woda mineralna w upalne dni! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuń😀
UsuńJak zobaczyłam te gąbeczki to myślałam, że to jajka :D i myślałam po co Ci latem jajka były :)
OdpowiedzUsuńBo są takie jajka do makijażu 😉
UsuńTeż wolę wodę gazowaną.
OdpowiedzUsuńJakoś tak lepiej smakuje 😀
UsuńLatem to i ja biłam rekordy książkowe. Świetny na to czas.
OdpowiedzUsuńMyślę, że teraz też jest dobry czas na książki 😀
Usuńswoja droga musze zrobic porzadek w kosmetyczkach bo mam ich mnostwo
OdpowiedzUsuńJa też mam tego zdecydowania za dużo, a i tak kupuję nowe 😂
UsuńAh jak ja tęsknię za latem choć pogoda za oknem póki co nas rozpieszcza
OdpowiedzUsuńPogoda piękna 😀 Szkoda że cały wrzesień taki nie był.
UsuńCiekawe rzeczy ;)
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
Zapraszam :* odwdzięczam się za każdą obserwację :)
Też uwielbiam TT i Invisibobble :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńRozświetlasz My Secret kojarzę z innych blogów i chyba sie skszę jak wykończę gold hughlighter
OdpowiedzUsuńTen starczy Ci na wieki :)
UsuńTeż mam kosmetyczkę z którą się praktycznie nie rozstaję i dostałam ją od teściowej:) A wody z biedronki wypiłam niezliczone ilości w tym sezonie;)
OdpowiedzUsuńNie ma to jak idealna kosmetyczka :)
Usuńale fajna ta kosmetyczka! :D
OdpowiedzUsuńsama takiej poszukuje! :D bo z mojej małej - wszytsko się wylewa już :/
Nie wiem skąd ona jest, ale cieszę się, że przyszłej teściowej się nie sprawdziła ;)
Usuńu mnie dzis wizyta u podologa:)
OdpowiedzUsuńI jak wizyta?
UsuńWoda i Tangle Teezer to także moi ulubieńcy ;-)
OdpowiedzUsuń