Trochę mnie tu nie była, ale niemal cały zeszły tydzień miałam wolny i zwyczajnie korzystałam z tego czasu :) Za to lubię swoją pracę - można trochę pomanewrować grafikiem tak, żeby zrobić sobie dłuższe wolne :) Odpoczęłam, spędziłam czas z ukochanym i kuzynkami.
W zeszłym tygodniu razem z narzeczonym obchodziliśmy 7 rocznicę naszego związku:) Nawet nie wiem kiedy to zleciało :) Z tej okazji wybraliśmy się do miasta, w którym się poznaliśmy. Mieliśmy małe plany, które oczywiście nie wypaliły;p Oboje byliśmy po nocnych zmianach i najzwyklej w świecie padliśmy po 14 ;p Ale mimo wszystko było cudownie :) Szkoda tylko, że krótko...
Weekend spędziłam z kuzynkami. A. w sobotę była na ślubie koleżanki i moim zadaniem było ją uczesać, umalować i razem z jej siostrą zawieść do Rzeszowa. Ze swojej pracy byłam zadowolona, A. również. Makijaż w kolorze złota wyszedł mi bardzo ładnie. Włosy pokręciłam na lokówce i trochę podpięłam. Niestety nie mam żadnych zdjęć, bo oczywiście ledwo się wyrobiłyśmy w czasie.
No i tak mi minęło wolne. A teraz musiałam nadrobić zaległości i miałam 2 dniówki pod rząd. Trochę jestem zmęczona, ale jeszcze do przeżycia...
Jutro planuję jechać na cmentarz i razem z mamą umyć grób babci. No a później będziemy lepić pierogi z serem i szpinakiem :) Będzie pysznie :)
Dobrze, że odpoczęłaś! Nam niedługo mija 6 lat i też nie wiem kiedy to zleciało! :o
OdpowiedzUsuńOjj, szkoda że nie masz efektów swojej pracy, jestem mega ciekawa!
Czas razem leci nieubłagalnie :)
UsuńNo niestety nie mam. Sama żałuję.
Ważne, że dobrze wykorzystałaś ten czas. :)
OdpowiedzUsuńStarałam się ;)
UsuńNo i to najważniejsze. Wykorzystałaś ten czas dla siebie i bardzo produktywnie. Szkoda, że nie masz zdjęć tych swoich dzieł, ale kiedyś chyba dodawałaś tu jakieś makijaże i były mega, więc myślę, że te również.
UsuńGratuluję również 7 rocznicy, piękny wynik. Kiedy macie w planach ślub?
No nie byłam w stanie zrobić. Ale jak masz IG to możesz sobie zobaczyć moje dzieła, bo tam często wrzucam swoje makijaże :)
Usuń:) Póki co nic nie planujemy. Mamy skomplikowaną sytuację nazwijmy to rodzinną.
zazdroszczę takiego wolnego:)
OdpowiedzUsuńNo ale wiesz, po lub przed takim wolnym trzeba odrobić dyżury, więc coś za coś.
UsuńKochana widzę, że masz prywatnego bloga, możesz mi wysłać zaproszenie?
Usuńto maila poproszę :)
Usuńsylwusia90.sb@gmail.com
UsuńJa wolne uzyskam dopiero w grudniu, taki teraz czas że wiele osób wykorzystuje długie zaległe urlopy
OdpowiedzUsuńTo nie był zaległy urlop. W grudniu też będę mieć trochę wolnego.
UsuńBardzo dobrze, że odpoczęłaś :) Mi równiez taki odpoczynek by sie przydał, ale nie moge sobie na niego pozwolić.
OdpowiedzUsuńA to dlaczego?
UsuńGratuluję Wam tych 7 lat związku
OdpowiedzUsuń:)
Usuńwow 7 lat mega długo:)
OdpowiedzUsuńNo długo :) Chociaż wcale tego nie odczuwam :)
Usuńpewnie minęło Wam jak jeden dzień:)
UsuńMoże nie jak jeden, ale minęło szybko.
UsuńDobrze, że możesz sobie ogarnąć dłuższe wolne :D Niech żyją elastyczne grafiki! :D
OdpowiedzUsuńPierogi ze szpinakiem i serem? Brzmi bardzo smacznie! :D
O tak, fajnie mieć takie grafiki :)
UsuńNie tylko brzmi, ale i jest smacznie :)
Pierogi ze szpinakiem <3 Podziel się :D
OdpowiedzUsuńFajnie, że odpoczęliście ;)
Ja też ostatnio miałam wesele i musiałam umalować siebie, siostrę i mamę :D Też miałam jakieś zdjęcia porobić, ale podobnie jak u Ciebie, ledwo co się wyrobiliśmy :D
Zapraszam :) W zamrażalniku jest jeszcze 100 ;)
UsuńBo to ciężko się jest wyrobić w czasie... Chyba byłaby ze mnie marna makijażystka ;p
E tam, makijażystki zawsze zaklepują sobie tyle czasu ile im potrzeba ;) W domowych warunkach jest trochę gorzej, bo przecież nikomu nie powiesz, że malujemy się punkt 13 :D A bo tu jeszcze paznokcie zrobić, a to sukienkę przeprasować :D
UsuńNo nie wiem;p Ja to zawsze tak się bawię tymi cieniami, że zapominam o całym świecie;p
UsuńHaha, a nie, to ja się próbuję ograniczać :D I co chwilę pytam czy już pasuje, czy mocniej malować :D Bo osobiście to najchętniej bym wszystkim robiła intensywne smokey :D
UsuńU mnie zawsze zdają się na mnie całkowicie, no i własnie tak się to kończy, że zawsze tego czasu mi brakuje ;p
UsuńTo mi się przypomniało jak kiedyś w sobotę rano po piątkowej nocce jechałam na weekend do Kudłatego i jak tylko dojechałam, to kładłam się spać i spałam do południa ;D
OdpowiedzUsuńHehe;p U nas często tak jest, przy czym częściej to mój narzeczony pada - jet większym śpiochem;p
UsuńWtedy byłam nie dość, że po trzecich zmianach, to jeszcze po dwunastkach ;P Jak mi się trafił jeden taki dzień przed zmianą zmiany, to spałam na umór ;D
UsuńWcale Ci się nie dziwię. Ja a szczęście nie mam raczej kilku nocnych zmian pod rząd, chyba że na własne życzenie. Ale człowiek jest wtedy utyrany.
UsuńMi się raz tak zgodnie z życzeniem złożyło, że hej ;D Jak były dwunastki, to zmiana środkowa (od 14 do 22) była rozłożona na dwie pozostałe i było od 6 do 18 i od 18 do 6. Zawsze na tych drugich zmianach byłam przepisywana na rano i kiedyś tam szłam z koleżanką do szatni i bardzo jej się żaliłam, jak ja nie cierpię tych pierwszych zmian. Traf chciał, że za nami szła kierowniczka i wszystko słyszała. Później miałam same noce. Zapominałam już jak wygląda słońce, ale o wiele lepiej mi się funkcjonowało :)
UsuńHehe;p Na życzenie to nie mogłaś narzekać ;p
UsuńCzasami takie oderwanie się i odpoczynek są jak najlepsze :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie :)
UsuńMiło, że odpoczęłaś i spędziłaś miło czas z najbliższymi :)
OdpowiedzUsuńNo, no 7 lat, co za staż! Gratuluję :)
Oj tak, weekendy to wybawienie dla mnie ostatnio ;p
Jak wrócę to napiszę czy potwierdzam te słowa ;p
Całkiem ładny staż :)
UsuńCzęściej by Ci się przydały takie weekendy :)
Będę czekać na opinię :)
Mnie też koleżanki notorycznie proszą o zdjęcia makijażów jakie robię, a ja nigdy się nie wyrabiam, by mieć czas jeszcze na zdjęcia :D
OdpowiedzUsuńJa zwykle dokumentowałam woje "dzieła", ale tutaj teoretycznie miałam na to czas, ale wolałyśmy wcześniej wyruszyć w drogę, bo to nigdy nie wiadomo co może człowieka spotkać...
UsuńZwłaszcza jeśli ma się kawałek do przejechania...
UsuńNo my miałyśmy do przejechania ponad 150 km.
Usuńtakie oderwanie się od rzeczywistosci jest mistrzoskie! mimo, ze byliscie po pracy!
OdpowiedzUsuńudanego wieczorku! :D
:)
UsuńCzasem i tak trzeba - najważniejsze że odpoczęłaś. Myślę, że każda forma oderwania się od codziennej prozy życia jest dobra.
OdpowiedzUsuńPierogi ze szpinakiem...na pewno było pysznie!
pozdrawiam serdecznie:)
Odpoczęłam :)
UsuńOj były, były :)
7 lat to kawał czasu Gratuluję kolejny rocznica Życzę ci dużo miłości i szczęścia :)
OdpowiedzUsuńszkoda, ze nie widac tego zlotego makijazu...
OdpowiedzUsuńNiestety nie miałam czasu na zrobienie zdjęcia.
Usuńja po nockach moglam tylko spac, raz sie spotkalam z kolezanką i myslalam ze upadnę na chodniku z wyczerpania :P
OdpowiedzUsuńU mnie to różnie bywa, czasami mogę nie spać wcale (choć mój nastrój jest adekwatny do braku snu;p), a czasami zasypiam jak tylko przyłożę głowę do poduszki.
UsuńGratuluję 7 lat razem i życzę szczęścia! :) Szkoda, że nie zdążyłaś zrobić zdjęć, chętnie bym zobaczyła Twoje dzieło ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńZapraszam do siebie na IG:)Tam znajdziesz moje makijaże :)
Na te pierogi to mi narobiłaś ochoty :) Uwielbiam takie nadzienie :)
OdpowiedzUsuńByły pyszne:) Były, bo już ich nie ma ;p
UsuńGratuluję tak długiego stażu w związku... :)
OdpowiedzUsuńAch, po prostu rewelacja! 7 lat związku - gratuluję!
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że naprawdę warto czasem mieć taki czas odpoczynku.
a złote makijaże są super, więc zawsze "biorę" takie w ciemno :D
Pozdrawiam :)
:)
UsuńLeniwych dni potrzebuje każdy :)
Złoto na oku piękni wygląda :)
Gratuluje rocznicy! Oby więcej takich lat! :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń