29 grudnia
- cały dzień z narzeczonym
- wspólne śniadanie
30 grudnia
- zakup samochodu przez mojego narzeczonego
- wizyta w McDonalds
- choinka
- duuuuuże łóżko:)
31 grudnia
-całkiem ładny makijaż oka wykonany palcami
- choinka na rynku w Żywcu
- szopka
- zwiedzanie Żywa
- obiad w restauracji Twoja kolejka i chyba najlepsze gołąbki jakie kiedykolwiek jadłam (lepsze niż mojej mamy;p)
- sylwester z narzeczonym - jedzenie, muzyka, alkohol i 2 kochających się ludzi - czego chcieć więcej;)
1 styczeń
- fajerwerki
- zapora w Tresnie
- zamówienie z Aliexpress
2 styczeń
Domowy antyperspirant
3 styczeń
Coś słodkiego
4 styczeń
Popcorn
Dużą przyjemnością jest też śnieg, który sypie od kilku dni:) I choć podróż do pracy i z powrotem jest uciążliwa, to niezmiernie mnie cieszy ta zima - taka jak ma być:)
Nadchodzące dni będą dla mnie ciężkie, więc chyba znowu będzie oszukany tydzień przyjemności. No ale to wyjdzie w praniu. Do przeczytania:)






















Twoja Kolejka? Taka nazwa lokalu? W pierwszej chwili nie zajarzyłam ;p Najważniejsze, że Sylwestra razem spędziliście :)
OdpowiedzUsuńTak się nazywa ta restauracja:) Bardzo klimatyczna.
UsuńByło bardzo miło:)
Ha, po chwili się zorientowałam ;p
UsuńHehe:-P
UsuńU mnie trochę śniegu popadało, ale założę się, że jutro już go nie będzie. :)
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że dostrzegasz te małe przyjemności. ;)
U mnie jest od poniedziałku:) I podobno w najbliższych dniach ma być ponad -20 stopni w nocy.
UsuńGdy się miało mnóstwo czasu nie było z tym problemu. Zobaczę jak będzie w najbliższych dniach.
A gdzie właściwie mieszkasz? :) Mniej więcej?
UsuńW zapracowany dzień nawet kubek gorącej herbaty przed snem jest przyjemnością.
Ja mieszkam w Małopolsce.
UsuńMasz rację i mam nadzieję, że będę mieć siłę na taką herbatę...
Daleko od morza. :)
UsuńAlbo ktoś ją Tobie zrobi.
No całą Polskę muszę przejechać:)
UsuńSzczerze wątpię. Dzisiaj wróciłam po nocy i zamiast pójść spać musiałam iść z psami na spacer, bo rodzeństwo miało to w 4 literach. W południe też ja byłam z psami na spacerze, bo im się nie chciało...
Czyli musisz liczyć na siebie. Przykre trochę.
UsuńNiestety na to wygląda.
UsuńA to Twoje rodzeństwo młodsze czy starsze?
UsuńMłodsze, siostra 3 lata i przyleciała na urlop - chyba dosłownie się urlopuje, bo albo imprezuje, albo leży w łóżku. A brat 7 lat młodszy jets.
UsuńA próbowałaś z nimi pogadać?
UsuńJak podziękowałam im za to, że "poszli" to siostra nic się nie odezwała, a brat powiedział mi, że on też mnie o coś prosił i tyle było gadania.
UsuńNarobiłaś mi smaka na popcorn :D
OdpowiedzUsuńNie był aż tak dobry;p
Usuńale dawno popcornu nie zajadałam:)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Ja również;p
UsuńZaciekawiło mnie jak zrobiłaś antyperspirant ;p
OdpowiedzUsuńOlej kokosowy, soda oczyszczona i olejek eteryczny:) Jestem ciekawa czy będzie działać... Potestuję i jak się sprawdzi wrzucę przepis na bloga:)
UsuńW takim razie czekam z niecierpliwością, bo bardzo jestem ciekawa ;) Ale chyba długiej daty ważności to nie ma?
UsuńDokładnie nie znalazłam informacji, ale olejki eteryczne działają jak konserwant, więc liczę na to, że się nie zepsuje;p
UsuńI jak pierwsze wrażenia? :)
UsuńTrochę dziwne uczucie, bo sodę czuć bo się nie rozpuściła i pacha jest tłusta, ale w ciągu dnia w ogóle nie czuję brzydkiego zapachu - to po 2 dniach obserwacji.
UsuńTo ja najbardziej właśnie nie lubię tego mokrego uczucia ;p A te olejki chyba też dają taką tłustość, nie?
UsuńPo zaaplikowaniu tego kosmetyku wsmarowuję go jeszcze i później w ogóle nie ma tego mokrego czy tłustego uczucia. Muszę jeszcze sprawdzić czy zostawia plamy na ubraniach.
UsuńJestem naprawdę ciekawa co wyniknie z tej przygody xD
UsuńSama jestem bardzo ciekawa :-) Teraz nie mam za bardzo czasu na szczegółowe obserwacje, ale od poniedziałku biorę się na poważnie za ten temat ;-)
UsuńLubię Twoje takie podsumowania, są bardzo interesujące :) A Śniegu zazdroszcze !!! Już dawno nie widziałam śniegu :( Buziaczki :*
OdpowiedzUsuń:)
UsuńMam nadzieję, że zdążę się nim nacieszyć:)
też byłam w Maku:D
OdpowiedzUsuńTaki dobry, a taki niezdrowy.
Usuńech no.... ale czasem nie zaszkodzi:)
UsuńZdecydowanie ;-)
UsuńOstatnio za mną cały czas popcorn chodzi...
OdpowiedzUsuńTo trzeba kupić ;-)
UsuńNie bardzo wiem o co chodzi z tymi przyjemnościami, ale same miłe chwile za Tobą i oby również wiele takich chwil było przed Tobą!
OdpowiedzUsuńAnalise wymyśliła w zeszłym roku takie wyzwanie - na karteczkach pisało się różne przyjemności, a później każdego dnia losowało się karteczkę i trzeba wykonać tą przyjemność :-)
UsuńTylko nie mów swojej Mamie, że ktoś robi lepsze gołąbki :P Byłaś w Żywcu czy tam mieszkasz? :)
OdpowiedzUsuńNo nie powiedziałam :-P
UsuńByłam w Żywcu tak na chwilę, bo wynajmowaliśmy apartenty w Tresnie, która jest niedaleko.
Ale na sylwestra tak? :)
UsuńJa Ci oddam śnieg i mróz :)
Tak, tak:-)
UsuńTo go prześlij do mnie ;-)
No ejj, to elegancki sylwester widzę był :P
UsuńBierz, jeszcze dopłacę :D
No był ;-) Byłby jeszcze lepszy gdybym sam moment przywitania nowego roku nie przespała :-P
UsuńO tak, u mnie za oknem też piękna zima.
OdpowiedzUsuńCieszmy się póki jest :-)
UsuńA ja chętnie oddam śnieg i te -10 :(
OdpowiedzUsuńPrześlij w moje strony :-)
UsuńSuper podsumowanie! Za oknem, w końcu!, piękna zima!
OdpowiedzUsuńOby była jak najdłużej :-)
UsuńNiech ten śnieg utrzyma się jeszcze minimum dwa tygodnie, bo najprawdopodobniej dopiero wtedy będę w Polsce i chcę się nim nacieszyć! :D
OdpowiedzUsuńObawiam się, że wtedy może być już wiosna :-/
UsuńWygląda na to, że miałaś bardzo miłą końcówkę roku. :) Śliczna choinka i bardzo ładny makijaż, a takie ogromne łóżko potrafi ucieszyć każdego, kto musi się na co dzień gnieść na tapczanie - wiem, co mówię. :D Mam nadzieję, że nadchodzące dni okażą się jednak całkiem w porządku i nie zabraknie w nich przyjemności. :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie była miła :-)
UsuńNie jest najgorzej;-)
Bardzo ładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńhttps://dreamerworldfototravel.blogspot.com/
:-)
Usuńw zywcu macie koncert meskie granie:)
OdpowiedzUsuń