No i nadszedł ten moment - koniec roku 2016. Dla mnie był to rok wielu zmian - nowy blog, postanowienia całoroczne, nowa praca... Były to pozytywne zmiany i mam wrażenie, że ten rok w większości był pozytywny.
To jest moje pierwsze podsumowanie - nie tylko na tym blogu, ale i ogólnie w życiu. Nigdy wcześniej tego nie robiłam, nie czułam takiej potrzeby, a może i nawet nie widziałam w tym sensu. Teraz wiem, że zarówno postanowienia noworoczne jak i podsumowanie minionego roku są ważne i są pomocne w dążeniu do doskonalenia siebie, do spełniania marzeń, do bycia szczęśliwym.
Początek roku nie był dla mnie najlepszy - usłyszałam od swojej rodziny wiele niemiłych słów na temat mnie i mojego związku... No cóż, nadal to boli, nie potrafię o tym zapomnieć, nie potrafię o tym mówić... Wiem, że przez to wszystko musiałam zmieniać swoje plany i marzenia dotyczące ślubu, naszej przyszłości... Może i lepiej...
W lutym założyłam tego bloga - mój pamiętnik, okno na inny świat. Od tego momentu mam wrażenie, że z wszystkim jest już raczej lepiej. To właśnie w lutym postanowiłam wyznaczyć sobie jakieś cele na rok 2016, dużo mi to dało chociaż nie z wszystkimi sobie poradziłam. Zobaczmy jak mi poszło:
1. Znaleźć pracę w zawodzie. :)
Ten punkt dość szybko odhaczyłam, bo już kwietniu znalazłam pracę, a w lipcu podpisałam umowę na czas nieokreślony:)
2. Ograniczyć do minimum używanie słowa "nie chce mi się". :)
Z tym to różnie bywało, ale zdecydowanie rzadziej używałam tych słów.
3. Czytać książki :)
Jestem z siebie dumna, bo naprawdę złapałam bakcyla książkowego i czytam:) Mam nadzieję, że mi to nie przejdzie. W tym roku przeczytałam jakieś 30 książek, a to jest o 30 więcej niż w zeszłym roku;p
4. Zdrowiej się odżywiać, zmniejszyć wielkość porcji, ograniczyć niezdrowe przekąski. :(
Ten punkt to totalna loteria, raz było dobrze, raz źle. Ogólnie nie mogę go odhaczyć.
5. Zeszczupleć i wrócić do rozmiaru M/L. :(
Kolejny punkt, który niestety nie mogę odhaczyć. Za mało się starałam. Plus jest taki, że nie przytyłam.
6. Oglądać więcej nowych filmów, a rzadziej wracać do tych znanych. :)
To był owocny rok w nowe filmy. Obejrzałam aż 82 filmy:) Brawo ja!:)
7. Codziennie chodzić na spacery ze swoimi psami. :)
No może nie udało mi się chodzić z moimi psinami codziennie na spacery, ale nie zawsze jestem w domu. Mimo to uważam ten punkt za odhaczony, bo jak już jestem w domu to scerujemy sobie czasami nawet kilka razy dziennie.
8. Mówić o tym co mi nie pasuje, a nie chować wszystko w sobie. :(
No cóż, niestety nie potrafię mówić o tym co mi nie pasuje. Nadal wszystko duszę w sobie i nie wiem, czy uda mi się t kiedykolwiek zmienić.
9. Posprzątać szafę i ograniczyć kupowanie nowych ubrań, w których i tak później rzadko będę chodzić. :/
W sumie nie wiem jak się odnieść do tego punktu. Szafę posprzątałam, ale nadal kupuję ciuchy - może nie jakieś wielkie ilości, ale zapewne większa część nie jest mi do szczęścia potrzebna, a więc punkt zaliczam tak w 50%.
10. Codziennie pić zieloną herbatę. :)
I tu podobnie jak ze spacerami - jeżeli tylko jestem w domu to chętnie sobie zaparzam zieloną herbatę i pijam ją delektując się jej smakiem.
11. Nie stresować się pierdołami. :)
W większości przypadków przestałam się stresować pierdołami i jest mi z tym o wile lepiej:) Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy jest inaczej, ale bywa to rzadko.
12. Wywołać część zdjęć, stworzyć kalendarium wspomnień. :(
Totalna klapa. Nawet nie przygotowałam sobie zdjęć do wywołania.
13. Eksperymentować z makijażem. :)
Sukces na całej linii :-) Może to nie zabrzmi skromnie, ale uważam że zrobiłam duże postępy w malowaniu się, a moje makijaże są coraz ładniejsze i większość moich eksperymentów (jak nie wszystkie) były udane :-)
14. Przynajmniej raz w miesiącu przeczytać jakiś artykuł medyczny. :/
Z tym punktem nie poszło mi najlepiej. W prawdzie coś tam czytałam, ale zdecydowanie za mało.
15. Odłożyć przynajmniej 1/3 z wypłaty. :)
Sukces w 100%:-) Kasa na czarną godzinę obłożona;-)
16. Być mniejszą bałaganiarą :(
No raczej nadal jestem bałaganirą i raczej nie uda mi się to zmienić. Raz panuje u mnie jako taki porządek a raz (znacznie częściej) artystyczny nieład :-P No cóż, przypuszczałam że nic z tego nie wyjdzie :-P
17. Raz w miesiącu wypróbować jakiś nowy przepis. :)
Kolejny sukces :-) Znalazłam wiele ciekawych przepisów, do których chętnie wracam.
18. Ruszyć tyłek!!! :/
No cóż, jakoś konkretnie tyłka nie ruszyłam, nie wykonywałam żadnych ćwiczeń, nie chodziłam na siłownie, ale chodziłam z psami na spacer i w pracy też nie sporo chodzę (parę kilometrów), więc tak troszeczkę zaliczam ten punkt.
18. Kontrolować wydatki :)
Ten punkt był dość świeży i mogę powiedzieć, że w grudniu starałam się kontrolować swoje wydatki. Zapisywałam sobie ile i na co wydaje - może nie robiłam tego super dokładnie, ale wiem że dużo kasy idzie mi na zakupy spożywcze, benzynę i niestety kosmetyki. Ten punkt planuję jak najbardziej kontynuować w przyszłym roku.
11 punktów zakończonych całkowitym sukcesem, 3 - nie jestem z nich do końca zadowolona i 4, które okazały się klapą. Suma sumarum - jestem jak najbardziej zadowolona z takiego obrotu spraw. Mogłoby być lepiej, ale grunt że nie jest gorzej ;-)
Marzec był dla mnie pozytywny zwłaszcza pod względem pracy. Najpierw opiekowałam się słodkim chłopcem, a w połowie miesiąca otrzymałam telefon ze szpitala i zostałam przyjęta do pracy :-)
Kwiecień - miesiąc, który zwiastuje początek mojej pielęgniarskiej kariery ;-) Zaczęłam pracować w szpitalu, poznałam fajne osoby, z którymi pracuję i dostałam swoją pierwszą prawdziwą wypłatę :-)
Maj był bardzo intensywnym miesiącem: wypad do Bukowiny z narzeczonym, 2 mecze siatkówki Polaków podczas Memoriału Huberta Wagnera, "Atmosfera" w Tauronie i zostałam przyszywaną ciocią:-)
Czerwiec to miesiąc moich urodzin:-) Razem z narzeczonym byliśmy w Muzeum Malucha, odwiedziliśmy restauracje w Tychach po rewolucja Magdy Gessler i stwierdziłam, że Śląsk nie jest taki zły ;-) To miesiąc mojego pierwszego urlopu i 24-godzinnego dyżuru. W czerwcu robiłam również za fryzjera i makijazystkę - i wiele osób mówi, że minęłam się z powołaniem :-P
Lipiec - podpisałam umowę na czas nieokreślony, dużo pracowałam, miałam dodatkowe dyżury, zakłułam się w palec i miałam wypadek samochodowy - chyba lepiej zapomnieć o tym miesiącu.
Sierpień - zepsuł mi się mój samochód i dojazdy do pracy miały stać się busową katorgą, na szczęście kuzynka mnie poratowała starym samochodem firmowym.
Wrzesień będzie mi się kojarzyć z cudowną Szczawnicą:-) Chcę tam znowu wrócić :-) No i wypad niespodzianka do Łodzi do przyjaciółki :-) W tym miesiącu zakupiłam również wyciskarkę wolnoobrotową.
W październiku znowu bawiłam się w makijażystkę i fryzjera tym razem siostry. Był to miesiąc zakupowych szaleństw:-P Mój samochód padł na dobre :-(
Listopad - mój pierwszy maraton filmowy w kinie, weekend z narzeczonym, problemy z kręgosłupem i najlepszy prezent na świecie jaki dostałam od narzeczonego - własny samochód :-) No i cudowny wypad z przyjaciółkami do Budapesztu.
Grudzień - intensywny czas, urlop na którym brakowało mi ciągle czasu, przygotowania do świąt, sylwester który dopiero mnie czeka i udział w Wyzwaniu Codziennych Przyjemności 2:-) No i poraz kolejny zostałam ciocia :-) Jeszcze nie taką prawdziwą, ale jednak ;-)
I to już jest koniec podsumowania całego minionego roku :-) Ogólnie zaliczam go do udanych, w końcu miał więcej radości niż smutku.
Chciałam dorzucić tu jeszcze postanowienia na nowy rok, ale to by było za wiele jak na raz.
Chciałabym Wam jeszcze życzyć udanego sylwestra bez względu na to czy będzie huczny i imprezowy, czy będzie skromny i w gronie rodziny lub znajomych. I żeby nadchodzący rok 2017 był dla nas wszystkich rokiem sukcesów i radości małych i dużych :-) Niech każdy z nas odnajdzie w nim to co najlepsze :-)
Do usłyszenia za rok :-)
fajny mocny w wydarzenia różne miałaś ten rok oby kolejny był jeszcze lepszy:D
OdpowiedzUsuńRzeczywiście, sporo się wydarzyło :-)
Usuńdałaś radę;)
UsuńKto jak nie ja ;-)
Usuńhaha:D masz tę moc:D
UsuńMam tę moc, mam tę moc... ;p Uwielbiam tę piosnkę i bajkę;p
Usuńja też:) i wcale mi nie głupio że to dla dzieci:D
UsuńA kto powiedział, że bajki są tylko dla dzieci;p
Usuńdla dużych dzieci hahah;p
UsuńWow, dużo się działo :) Fajnie, że odnalazłaś pozytywne rzeczy, że niektóre punkty udało Ci się zrealizować. Szczęśliwego Nowego Roku, niech będzie jeszcze lepszy niż ten :*
OdpowiedzUsuńOj dużo, nawet nie sądziłam że tak dużo :-)
UsuńDziękuję i wzajemnie :-)
Oj wiele się działo :) Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku wszystko potoczy się po twojej myśli :)
OdpowiedzUsuńI będzie się działo jeszcze więcej pozytywnych rzeczy :-)
UsuńUdanego sylwestra i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! :*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/
Wzajemnie :-)
UsuńKurcze sporo tych punktów i cieszę się, że jesteś zadowolona, bo ja na Twoim miejscu również bym była. Szczęśliwego Nowego Roku! :*
OdpowiedzUsuńSporo w ogóle działo się w tym roku :-) 2016 zaliczam do udanych :-)
UsuńDziękuję :-*
Twój bilans zdecydowanie wychodzi na plus, kochana :)))
UsuńZdecydowanie masz rację :-)
UsuńNaprawdę mnie zaskoczyłaś ;p JA nie lubię robić takich list, bo mnie stresują... ;o
UsuńJa zwykle też nie, ale potrzebowałam jakiejś mobilizacji i przypominajki, żeby osiągnąć to co chce :-)
UsuńRozumiem :) Cieszę się, że się udało!
UsuńRozbudowałam Twój pomysł, którym byłam zachwycona! Zajrzyj do mnie :)
OdpowiedzUsuńJuż pędzę:-)
UsuńSuper, że odnalazłaś się w blogowaniu :)
OdpowiedzUsuńZ każdym to rokiem trzeba dokonywać coraz to poważniejszych wyborów. Życzę Ci, by były one słuszne, byś ich nie musiała nigdy żałować.
Dużo radości w Nowym Roku!
Nie potrafię żyć bez bloga :-)
UsuńDziękuję :-) Wesołego sylwestra i szczęścia w nowym roku :-)
Bardzo fajne, ciekawe podsumowanie :) Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, spełnienia marzeń i udanego sylwestra :)
OdpowiedzUsuńdreamerworldfototravel.blogspot.com
Dziękuję :-)
UsuńDziękuję i wzajemnie :-)
Dużo się działo :) Mam nadzieję,że Nowy Rok przyniesie Ci ponownie wiele radosnych chwil :)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Oj dużo, dużo :-)
UsuńOby tak było :-)
Szczęśliwego nowego roku :-)
Asertywność to bardzo ważna cecha :*** powodzenia w przyszłym roku i gratuluję sukcesów:***
OdpowiedzUsuńMuszę jeszcze nad nią popracować.
UsuńDziękuję :-)
Czyli rok jak najbardziej udany
OdpowiedzUsuńZgadza się :-)
UsuńSuper podsumowanie kochana <3 Szczęśliwego :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-) Szczęśliwego :-)
UsuńRównież mam postanowienie żeby zacząć się zdrowiej odżywiać. Zdrowie ma się tylko jedno!
OdpowiedzUsuńDokładnie i trzeba o nie dbać.
UsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku, dużo zdrowia oraz optymizmu; rewelacyjnych wpisów, trafnych komentarzy, licznych czytelników oraz sukcesu w życiu prywatnym. Poza tym z całego serca trzymam kciuki za to, żeby postanowienia niezrealizowane w poprzednim roku mogły być zrealizowane w tym! I żeby więcej punktów było odhaczonych na Twojej liście!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :-)
UsuńZ pewnością będę się starać aby więcej punktów w rym roku było odhaczone :-)
Dobrze jest zrobić sobie takie podsumowanie :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie warto :-)
UsuńWidać, że wiele rzeczy w Twoim życiu się wydarzyło :) Oby kolejny rok był jeszcze lepszy niż poprzedni! A to co się nie udało w tamtym, można przenieść na ten i próbować do skutku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/
Całkiem sporo;) I taki mam zamiar - przenieść część punktów na ten rok.
UsuńWidać, że był to dla Ciebie bardzo intensywny, ale udany rok :) Życzę Ci, aby następny był jeszcze lepszy! Szczęśliwego Noego Roku!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że właśnie taki będzie:)
UsuńChyba muszę dodać do moich postanowień wywołanie zdjęć z wakacji. Chciałabym mieć namacalną pamiątkę, a nie tylko wirtualne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńNo ja też muszę wywołać te zdjęcia:) Punkt przechodzi na ten rok.
UsuńCóż za wyczerpujące podsumowanie starego roku :) Myślę, że okazał się on dla Ciebie bardzo dobry. Gratuluję zwłaszcza odkładania pieniędzy, na pewno uzbierała się tego niezła suma i możesz teraz iść przez życie bardziej śmiało ;) Ja wciąż z odkładaniem mam problem. :)
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze podsumowanie starego roku - musiało być porządne i wyczerpujące;p
UsuńNo może wielkiego szału nie ma, ale wiem że coś tam na czarną godzinę mam:) Lepiej się żyje z tą świadomością:)
W tym roku ćwicz oszczędzanie:)
Nie za rok, tylko w przyszłym roku. Za rok to byłoby 31 grudnia 2017 XD
OdpowiedzUsuńWidać, że to był dla Ciebie dobry rok. Oby ten okazał się jeszcze lepszy. :)
A no racja;p Ale u mnie zawsze się tak mówiło - do zobaczenia za rok i chyba tak machinalnie to napisałam.
UsuńMam taką nadzieję:)
Zdaje się, że sporo ludzi mówi w ten sposób, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest to niepoprawne. :)
UsuńIle jest rzeczy niepoprawnych a się mówi;p Przynajmniej jest weselej;p
UsuńDużo postanowień udało Ci się dotrzymać, brawo !
OdpowiedzUsuńZazdroszczę tego Budapesztu , też chciałabym tam pojechać :)
Sylwester udany, sympatycznie było... 1.01 nieco gorszy ;p
Jestem z siebie dumna:)
UsuńZ pewnością kiedyś Ci się uda:)
Dlaczego?
Super, że udało Ci się tyle postanowień zrealizować w pełni. :*
OdpowiedzUsuńUdanego Nowego. :*
;)
UsuńJak mija początek roku?
UsuńOgólnie taki sobie jest xD nie mogę odespać i jestem ciągle zmęczona :/
UsuńAle może w ten weekend sie wyspie w końcu. I chyba jest to możliwe, bo kumpel w sobotę idzie do pracy, więc piątek bez szaleństw. :)
A Tobie jak mija? :)
No ja się dzisiaj wysłałam, bo z niedzieli na poniedziałek w ogóle spać nie mogłam w nocy i się ciągle budziłam. W pracy ciężko, dzisiaj na noc - to będzie ciężki tydzień.
UsuńJa między świętami miałam nocki i były one dla mnie tragiczne. :/ a teraz mam drugie zmiany, których nienawidzę, ehh.. wolę nocki, na prawdę.
UsuńA dziś w ogóle, poszłam spać o 4, obudził mnie chwilę po 10 facet z ubezpieczalni, zwłoki ze mnie. :/
No ale odpoczniesz w weekend, dla mnie weekend będzie pracujący - w tym 24-godzinny dyżur :-/
UsuńPodsumowania są naprawdę świetnie, fajnie że mogłaś robić pierwszy raz taki post. Ja robie od 3 lat i lubię czytac co w jakim miesiacu się u mnie dzialo :)
OdpowiedzUsuńNajlepszego 2017 z wieloma planami i radościami !! :)
Tak, zdecydowanie to fajna sprawa i będę to robić co roku:)
UsuńDzikuję i wzajemnie:)
Mam nadzieję, że się uda ;) Będę trzymała kciuki ;) Drugie postanowienie bardzo dobre :D Też chyba powinnam tę zasadę wprowadzić w życie. Stanowczo zbyt często to mówię, a później żałuję... U mnie zdrowe odżywianie jak na razie idzie całkiem nieźle. Nie jest jeszcze tak jakbym chciała, ale troszkę ogranicza mnie to, że na razie mieszkam z rodzicami... ;) Zielona herbata to świetny pomysł ;) Ja już kilka dobrych miesięcy temu przerzuciłam się z porannej kawy na zieloną herbatę ;) U mnie też pojawią się postanowienia, ale będzie ich zdecydowanie mniej :D
OdpowiedzUsuńDla mnie są to postanowienia całoroczne, bardziej mobilizują niż noworoczne;p Notka z postanowieniami na ten rok też się pojawi, ale nie wiem ile ich będzie.
UsuńMam nadzieję, że miałaś udanego Sylwestra. :) Udało Ci się zrealizować prawie wszystkie postanowienia a to bardzo wiele - naprawdę możesz być z siebie dumna. Trzymam kciuki, żeby przyszły rok okazał się dla Ciebie jeszcze lepszy, żeby poukładały się sprawy rodzinne i żebyś była po prostu szczęśliwa :*
OdpowiedzUsuńJestem z siebie niezmiernie dumna:)
UsuńDziękuję:)
Też zrobiłam postęp makijażowy w tym roku :) Udanego 2017!
OdpowiedzUsuń♡ blog
No to super :-)
UsuńKurcze! Jak dużo rzeczy! Nie martw się, że części nie udało Ci się odhaczyć... Moim zdaniem i tak zrobiłaś ogromne postępy, a większość które Ci nie wyszły mogłabym przypisać do siebie jako postanowienia na 2017... Mam nadzieję i życzę Ci, żeby 2017 był owocny w spełnianiu postanowień, radosny i szczęśliwy! <3 Melody
OdpowiedzUsuńJa jestem bardzo dumna z siebie :-) Zdecydowana większość odhaczona, rok był pozytywny - czego chcieć więcej ;-)
UsuńI oby dla Ciebie był tako sam ;-)
Ja nie mogę czytać w tym roku jeszcze więcej książek, bo wtedy na naukę nie wystarczy mi czasu :D
OdpowiedzUsuńSuper postanowienia! :)
No ja mam ten komfort, że mam czas;)
UsuńŚwietnie że udało ci się zrealizować niektóre z twoich planów na 2016! :) U mnie był to naprawdę średni rok, ale obecny będzie dużo lepszy, bo mam motywację i pozytywne nastawienie, więc wystarczy wziąć życie w swoje ręce :) Życzę ci, aby twój również był wspaniały :)
OdpowiedzUsuńA więc trzymam kciuki, aby rzeczywiście ten rok był pozytywny :-)
UsuńMój 2016 bardzo szybko minął i aż żałuję, że przeczytałam tak mało ksiażek. Jak nigdy ... Mam nadzieję, że prędko to nadrobie :)
OdpowiedzUsuńZ pewnością nadrobisz :-)
UsuńWygląda na to, że był to dla Ciebie naprawdę udany rok!
OdpowiedzUsuńNa to wygląda :-)
UsuńTrochę spóźniona jestem z tymi życzeniami, ale życzę Ci szczęśliwego nowego roku! Punktami niespełnionymi w ogóle się nie przejmuj, bo i tak zrobiłaś bardzo dużo! Oby tak dalej :))
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
Usuń