środa, 30 listopada 2016

Listopad - podsumowanie

Muszę przyznać, że listopad mnie zaskoczył i to bardzo pozytywnie. Pogoda dużo ładniejsza niż była w październiku, wydarzyło się kilka miłych rzeczy - w tym wypad do Budapesztu (o którym w najbliższym poście). Chyba pierwszy raz będę wspominać ten miesiąc pozytywie tak prawie w 100% ;p

1. Ograniczyć do minimum używanie słowa "nie chce mi się".

Chyba mi się to udało:) No może poza sprzątaniem w pokoju - tego zawsze mi się nie chce;p

2. Czytać książki.

Ponownie na moim liczniku książkowym wybiła liczba 4;)


Po raz kolejny sięgnęłam po książki pani Michalak i w sumie nie dlatego, że są rewelacyjne ale dlatego że miałam je ściągnięte na tablecie. Książka jest przyjemna, szybko się ją czyta, ale jak da nie nie ma wielkiego szału. 


O ile pierwsza część mi się podobała, to ta druga mnie denerwowała. Jak dla mnie akcja była bardziej statyczna, wlekła się a do tego miała takie obie zakończenie. . No cóż, długo o niej pamiętać nie będę.


Książkę tę przyniosła koleżanka do pracy i zaczęłam ją czytać tak z nudów. I powiem Wam, że książka zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i choć może nie cała książka wg mnie jest dobra, to pierwsza połowa - świetny tekst. Szkoda, że nie mam jej przy sobie, bo niektórymi cytatami chętnie bym się z Wami podzieliła.


Wiele słyszałam o filmie nakręconym na podstawie tej książki, ale chciałam najpierw poznać tekst, a później obraz. I już się nie mogę doczekać kiedy oglądnę sobie film i przeczytam drugą część. Książka bardzo dobrze napisana, wciągająca i wzruszająca. Popłakałam się na końcu i było mi smutno, że Will nie zmienił zdania, że nawet nie chciał spróbować tego innego życia razem, no ale ni każda książka musi się kończyć pozytywnie...

3. Zdrowiej się odżywiać, zmniejszyć wielkość porcji, ograniczyć niezdrowe przekąski.

Staram się, ciągle się staram i wiem, że ciągle za mało. I spróbuję bardziej.


4. Zeszczupleć i wrócić do rozmiaru M/L.

Bez zmian.

5. Oglądać więcej nowych filmów, a rzadziej wracać do tych znanych.

W tym miesiącu było dosyć słabo pod względem filmowym, ale za to niemal same perełki:)




6. Mówić o tym co mi nie pasuje, a nie chować wszystko w sobie.

W tym miesiącu ni miałam takiej potrzeby.

7. Posprzątać szafę i ograniczyć kupowanie nowych ubrań, w których i tak później rzadko będę chodzić.

Zastanawiam się, czy w tym miesiącu byłam na zakupach... Nie wiem, nie pamiętam ale wydaje mi się, że coś tam sobie kupiłam. Od przyszłego miesiąca będę wrzucać tutaj zdjęcia moich zakupów - a co;p

8. Nie stresować się pierdołami.

Chyba było ok. Nie stresowałam się nawet zgubieniem dokumentów od auta;p 

9. Wywołać część zdjęć, stworzyć kalendarium wspomnień. 

Nadal nic nie zrobiłam w tym kierunku, a tutaj zdjęć znowu przybyło:/

10. Eksperymentować z makijażem.




11. Przynajmniej raz w miesiącu przeczytać jakiś artykuł medyczny.

Nie przeczytałam nic:/

12. Odłożyć przynajmniej 1/3 z wypłaty.

Nie mam pojęcia, czy udało mi się w tym miesiącu cokolwiek odłożyć. Udzieliłam kilku pożyczek (z tych oszczędności) i czekam, aż mi się to zwróci i wtedy wszystko będzie jasne. 

13. Być mniejszą bałaganiarą.

Porażka na całej linii.

14. Raz w miesiącu wypróbować jakiś nowy przepis.

Z pewnością zrobiłam zapiekaną owsiankę z jabłkami oraz ciastka pełnoziarniste. Więcej nie pamiętam. 

15. Ruszyć tyłek!!! 

Najwięcej to ja ten tyłek ruszałam w Budapeszcie (ponad 70 tys kroków w 3 dni). Poza tym w domu nic.

16. Kontrolować wydatki.

Jedyne wydatki jakie kontrowałam to te w Budapeszcie;p Nad reszta nie miałam kontroli,  ie wiem na co wydaję kasę, ale od teraz mam zamiar mniej więcej wszystko zapisywać.

No i to tyle na ten miesiąc. Pomysłów na nowe wyzwania ie mam, ale w sumie zaraz mamy koniec roku, więc nie ma co szaleć;p

123 komentarze:

  1. Piękny makijaż :) Kochana z tym objadankiem się to ja mam taki sam problem :( Niestety staram się opanować jednak ciągle sięgam po chipsy :/ Obserwuję :* Zaobserwujesz mnie też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Akurat chipsy to dla mnie nie problem. Gorzej mam ze słodkim:/

      Usuń
  2. Już nie ma co wymyślać postanowień, chyba, że teraz takie na nowy rok :D
    Te twoje makijaże, ahh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością będę kontynuować swoje postanowienia w nowym roku:)
      Dziękuję:)

      Usuń
    2. Może i ja się w nowym roku na coś takiego zdecyduje? Hmm.. zawsze coś innego na blogu : )

      Usuń
    3. Coś innego a przy okazji fajny motywator, żeby coś zmienić w swoim życiu;)

      Usuń
    4. To prawda :) podejmuje wyzwanie, będą noworoczne postanowienia i spowiedź z nich :D

      Usuń
    5. Super że Cię zainspirowałam. Ciekawe co wymyślisz ;-)

      Usuń
    6. Sama jeszcze nie wiem. :D

      Usuń
    7. Hehe:-P Czasu masz coraz mniej :-P więc myśl intensywnie;-)

      Usuń
    8. Stworzę sobie już chyba notkę w roboczych i będę zapisywała pomysły. :D

      Usuń
    9. Myślę, że to jest świetny pomysł :-) Dzięki temu żaden cel Ci nie umnknie :-)

      Usuń
    10. A później ostatecznie coś się wybierze. :)

      Usuń
    11. A może wszystko :-P

      Usuń
    12. Pewnie nie. :D
      A Ty już masz pomysł na swoje postanowienia. ? :D

      Usuń
    13. Część pozostanie taka sama, a reszta - się zobaczy.

      Usuń
    14. Nie myślałam jeszcze o tym szczerze mówiąc. Najpierw zrobię podsumowanie tego roku.

      Usuń
    15. No tak, to najpierw. :)

      Usuń
    16. A poza tym ja sobie wymyślać cele na bieżąco :-)

      Usuń
  3. Ja swoje postanowienia listopadowe w połowie miesiąca zakleiłam kartką, żeby ukryć wyrzuty sumienia, bo raczej... kiepsko mi szło haha :D
    Ale od grudnia obiecałam sobie więcej czytać, to moje najwązniejsze postanowienie, bo bardzo mi tego brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze idzie wszystko po naszej myśli.
      Dla mnie te 4 książki to bardzo dużo. Dawniej nie czytałam ogóle.

      Usuń
  4. ale cudowny ten niebieski makijaż:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ciemniejszy pochodzi z paletki wet n wild, a ten na na środku z palety z Sephory, którą dostałam od narzeczonego parę lat temu.

      Usuń
    2. Bardzo duża paleta - sephora makeup academy palette ;-)

      Usuń
    3. też miałam na nią chętkę;)

      Usuń
    4. Powiem Ci, że jest fajna ale nie wszystko mi odpowiada. Np. eyelinery zrobiły się gumowe, szminki są bardziej błyszczykami i niektóre cienie są takie sobie. Ale fajnie mieć taką paletę :-)

      Usuń
  5. Bardzo udane podsumowanie ;) wiesz ze nastepne bedzie juz podsumowanie calego roku? :D
    Przypomnij mi o czym bylo "zanim sie pojawiles" bo mam wrazenie ze czytalam ta ksiazke albo mialam ja przeczytac. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem i jestem w szoku;p
      On jeździ na wózku, może poruszać tylko głową, ramionami i delikatnie rękami. Ona została jego opiekunką, by On mógł odkryć chęć życia na nowo w obecnej sytuacji, a w sumie to Ona dzięki tej znajomości chce od życia czegoś więcej niż byle jakiej pracy i mieszkanie w małej miejscowości. Niedawno (chyba) był film w kinach.

      Usuń
    2. Czyli nie czytalam bo nie moge znalezc w bibliotece tej ksiazki ;) ale wlasnie z powodu ekranizacji chcialam ta ksiazke przeczytac ;)

      Usuń
    3. Ja czytałam w pdf;p

      Usuń
    4. Ja sobie popsułam wzrok od czytania książki na telefonie. Poprawiło mi się po czasie, ale przez chwilę myślałam, że oślepnę zupełnie.

      Usuń
    5. Dlatego nie czytam na komórce :-P Są za małe litery. Czytam na tablecie - trochę mniejsze zło (jak dla mnie).

      Usuń
    6. Ja nie mam tabletu ;p Myślalam nad zakupem czytnika ;p Może kiedyś ;)

      Usuń
    7. Fajna sprawa :-)
      Też kiedyś myślałam o czytniku, ale wtedy zepsuł mi się laptop i kupiłam sobie tablet, żebym mogła korzystać z internetu.

      Usuń
    8. I tablet całkiem zastąpił Ci laptopa?

      Usuń
    9. Całkiem nie, bo żeby napisać pracę musiałam pożyczyć laptopa od wujka, albo pisałam na ledwo dyszącym stacjonarnym. Ale poza tym dawałam radę.

      Usuń
    10. A teraz nie myślisz o kupnie laptopa? :)

      Usuń
    11. Nie, bo dostałam laptop od narzeczonego :-)

      Usuń
    12. Czyli masz też laptopa obecnie? :D

      Usuń
    13. Tak i głównie korzystam z laptopa. Tablet służy mi głównie za czytnik książek, chociaż czasami oglądam coś na nim. No i zabieram go jak gdzieś jadę.

      Usuń
    14. To dobry jest Twój narzeczony :) Laptop Ci dał, samochód Ci dał :D

      Usuń
  6. Czas na Twój pierwszy haul zakupowy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak;p O ile jakiś będzie (znając mnie będzie, będzie;p).

      Usuń
    2. Ja od roku się zbieram, kupuję a haulu nie ma :p

      Usuń
    3. Hehe;p To musisz zrobić koniecznie:) Lubię oglądać ciuchy u innych osób;p

      Usuń
    4. To może się zmotywuję :p Zwłaszcza, że teraz zrobiłam większe zakupy :p

      Usuń
    5. To ja chcę zobaczyć co kupiłaś :-) :-) :-)

      Usuń
    6. To w grudniu robimy haul, ok? :D

      Usuń
    7. Ok:-) Ja już mam jedną rzecz + kilka kosmetyków :-P

      Usuń
    8. A jeszcze zamierzasz coś dokupić? :)

      Usuń
    9. No baaaa:-P ale jeszcze nie wiem co :-P

      Usuń
    10. Może coś do jedzenia? :D
      To ja w następnym tygodniu wrzucę bo mnie oświeciło, że muszę odpowiedzieć na LBA bo już mam 3 nominację :p

      Usuń
    11. Eeee jedzenie nie;p
      To do dzieła;)

      Usuń
  7. Dziękuję:)
    Z ilości książek jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi sie wiele Twoich celow, nie stresowac sie pierdolami, czytac, mowic, co mi nie pasuje :) czekam na zdjecia nowych zdobyczy odziezowych

    OdpowiedzUsuń
  9. Stawianie sobie takich postanowień to fajna sprawa. A jak się to robi publicznie to może być bardziej efektowne. Chyba powinnam zacząć robić coś takiego :D
    Zanim się pojawiłeś nie czytałam, ale widziałam film, zakochałam się i teraz poluję na książkę :D
    Co do filmów to mam wręcz przeciwnie :D Zamiast tych nowych skupiam się na klasykach, których jakimś cudem jeszcze nie widziałam ;)
    Jeżeli chodzi o szafę i kupowanie nowych ubrań to mam takie samo postanowienie. Jak na razie dobrze się go trzymam ;)
    Nie stresować się pierdołami to w moim przypadku niemożliwe :D Ale cieszę się, że Ty sobie radzisz ;) Tyle człowiek zdrowszy.
    Makijaże świetne. Też chciałabym więcej eksperymentować z makeupem, ale nie mam okazji...
    Co do kontrolowania wydatków to w tym miesiącu mi się to udało :D Odłożyłam też całkiem porządną kwotę na wesele koleżanki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na to, że właśnie publikowanie pomoże mi je osiągnąć bardziej lub mniej:)
      Czyli muszę koniecznie oglądnąć:)
      Mówiąc nowe mam na myśli te, których jeszcze nie oglądałam. Nie muszą to być nowe produkcje.
      Ja jestem zakupoholiczką;p
      A musisz mieć okazje? Ja się tak maluję do pracy, albo nawet gdy siedzę w domu;p
      Kiedy masz to wesele? Masz już kreacje?

      Usuń
  10. To Twoje oczy takie kocie i ładne??

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam za ilość przeczytanych książek, bo ja mimo, że ciągle mam wolne to tylko dwie przeczytane pozycje w listopadzie... I to takie raczej lekkie, więc słabo :D
    Nie mogę się doczekać postu o Budapeszcie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja głównie czytam w pracy na nockach albo jak gdzieś jadę. Ostatnią pozycję przeczytałam w polskimbusie;p

      Usuń
  12. Gratuluję 1, 6, 8, martwi mnie 4, trochę 11 i 16! ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      4 - nie zeszczuplałam, ale i nie przytyłam;)

      Usuń
    2. No w sumie tak, bo mogłaś przytyć i napisać nam, że nie zeszczuplałaś, co byłoby prawdą, choć jednak trochę niepełną. A w poście stoi wyraźnie "bez zmian", czyli mój błąd interpretacyjny! :D

      Usuń
    3. No ja też może niezbyt precyzyjnie się wyraziłam.

      Usuń
  13. Nie szalej tak z kasą. :P
    Kiedyś wypożyczyłam z biblioteki książkę Michalak, ale rzuciłam ją już po kilku stronach, zupełnie nie przypadła mi do gustu.
    U mnie też podsumowanie listopada. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy szaleć jak nie teraz;p
      No ja już chyba też nie sięgnę po jej książki.
      Zaraz zaglądam:)

      Usuń
    2. Jak zapłacisz wszystkie rachunki XD
      A ogólnie lubisz romanse, czy tak przez przypadek sięgnęłaś?

      Usuń
    3. Mieszkam jeszcze z rodzicami, więc się tylko dokładam do rachunków.
      Ogólnie bardzo lubię romanse. Moja dusza jest romantyczna od zawsze:p

      Usuń
  14. Schudnąć też cały czas próbuje ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę, że miałaś dobry miesiąc. Wiadomo , że nie zawsze wszystko wyjdzie tak jak chcemy :)
    Widzę, że z filmami i książkami masz dobre wyniki :)
    Sprzątać to się nigdy nie chce, szkoda że za pomocą czarów się nie da sprzątnąć :p

    Zazdroszczę Budapesztu! Mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę :)
    Ja wracałam z Krk i też zaczęło padać po drodze ;p

    Wiem, ale tam też byłam z dwa razy już, a budżetm mały miałam ;p innym razem :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z filmami kiepski, wcześniej dużo więcej oglądałam.
      Oj szkoda, szkoda;p

      Polecam:) Zwłaszcza, że wyjazd nie wyszedł drogo.

      A byłaś na trasie górniczej?

      Usuń
  16. Ale jak to listopad minął...? ;o

    OdpowiedzUsuń
  17. Zazdroszczę Budapesztu :)
    Ale ładne makijaże, szczególnie ten numer dwa:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się wybrać - piękne miasto ;-)
      Dziękuję :-)

      Usuń
  18. Super podsumowanie, ja w grudniu postanawiam nic nie kupować z kosmetyków, bo mam bardzo dużo i muszę je wykończyć, zamiast dokupywać nowe.

    Ja mam plan wrócić do S, ale jakoś długo to trwa strasznie. Lipa, że człowiek szybciej tyje niż chudnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię chyba odmówić sobie kosmetyków, zwłaszcza jak są promocje :-P

      I to straszna lipa. Przytyć jest bardzo łatwo - niestety :-/

      Usuń
  19. Fajnie, że się nie stresowałaś no i mam nadzieję, że w Budapeszcie Ci się podobało. :) Bardzo spodobał mi się ten drugi, jasny makijaż - moim zdaniem super pasuje do Twojego koloru oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budapeszt jest piękny:)
      Dziękuję:) Jasne makijaże są proste i szybkie, więc wykonuję je głównie jak nie mam czasu.

      Usuń
  20. Jeny i ja jestem straszną bałaganiarą, co też nieraz mnie ogromnie frustruje... ale nawet wypadające z szafy ubrania przy jej otwarciu nie mogą mnie zmotywować do posprzątania jej w końcu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc mnie też to jakoś specjalnie nie rusza:p

      Usuń
    2. Już od jakiegoś czasu biorę się za akcję "wydać niepotrzebne ciuchy" - pewnie 3/4 szafy by się zwolniło :D

      Usuń
    3. Ja wrzuciłem prawie wszystkie ciuchy w których nie chodzę do jednej szafki - jest to sporo. Próbuję to sprzedać, ale kiepsko idzie.

      Usuń
    4. A jak się nie da sprzedać, to może wydać? Albo wrzucić do pojemnika dla potrzebujących?

      Usuń
    5. Taki jest zamiar:) U mnie w miejscowości co jakiś czas jest zbiórka ubrań - czekam na ten moment.

      Usuń
    6. I to jest dobra opcja moim zdaniem :)

      Usuń
    7. :-) nie chcę wrzucać do kontenerów, bo większość trafia później do sh a nie do potrzebujących.

      Usuń
    8. W sumie coś w tym jest... faktycznie lepiej poczekać na zbiórkę :)

      Usuń
    9. No właśnie. Dawniej jeszcze przyjeżdżała koleżanka mamy i zabierała ciuchy dla swoich córek a teraz zbiera się tych rzeczy mnóstwo.

      Usuń
    10. Miałam podobnie... a teraz trochę słabo. Chociaż może ktoś się znajdzie :)

      Usuń
    11. Fajnie by było :-)

      Usuń
  21. Ja postanowiłam nie szaleć na Ali express i nie kupować już w tym roku nic do paznokci. Ale chyba mi się nie uda.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mogę się kolejny raz napatrzeć na Twoje makijaże. Powinnaś raz na jakiś czas wrzucić nam jakiś post makijażowy i pokazać, jak zrobić takie oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) To dla mnie bardzo duży komplement:)
      Nie wiem, czy jestem kompetentna, żeby robić takie notki;p

      Usuń
  23. ciężko się przestawić na zdrowy tryb życia, ale warto. sama to sobie ciągle powtarzam i próbuję się zmobilizować do ćwiczeń. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle próbuję do tego wrócić, bo kiedyś miałam całkiem sporego bzika na punkcie zdrowego odżywania.

      Usuń
  24. Z chęcią przeczytam książkę " Zanim się pojawiłeś", już jestem jej ciekawa :D
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com
    Zapraszam na Fb: https://www.facebook.com/NatalieForever.blogspot/

    OdpowiedzUsuń
  25. Do mnie "Zanim się pojawiłeś" w wersji papierowej nie przemówiło niestety... Za to Pitbull jak najbardziej, Ostaszewska najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobało:)
      Pitbull - genialny film:) Będę do niego wracać nie raz:)

      Usuń
  26. W kwestii makijażu się rozwijasz :) bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zanim się pojawiłeś - oglądałam fragmenty filmu i wiedziałam, że lepiej będzie jeśli go nie obejrzę..

    OdpowiedzUsuń
  28. zanim się pojawiłeś dla mnie mistrzostwo jako ekranizacja!
    dobre makijaże a co do odkładania pieniedzy ... też srednio mi z tym idzie :)
    udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sobie obejrzeć :-)
      Dziękuję :-)
      Wzajemnie :-)

      Usuń
  29. Mi wciąż podobają się Twoje eksperymenty makijażowe piekne

    OdpowiedzUsuń
  30. Pamiętam jak byłam 2 lata temu w Budapeszcie i miasto normalnie mnie oczarowało. Nie mogę już się doczekać Twojej opinii na jego temat.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Aveline Gross