sobota, 29 października 2016

Zakupowe szaleństwo...

... czyli o tym jak Noel całkowicie zwariowała w tym miesiącu;p;p;p

Tak, przyznaję się bez bicia, że jestem uzależniona od wszelakich zakupów i wyprzedaży i w tym miesięcy wydałam więcej niż chciałam, więcej niż sobie obiecałam... Ale, ale jestem kobietą pracującą i od czasu d czasu (mam nadzieję;p) mogę sobie zaszaleć;)

W pierwszej kolejności zrobiłam sobie zamówienie se strony Zrób Sobie Krem - bardzo polubiłam ich hydrolaty i testuję sobie nowe warianty. Nie pamiętam jakie sobie kupiłam tym razem, ale mam zapas na dłuższy czas. dodatkowo zamówiłam sobie glinkę białą, olejki eteryczne oraz czarne mydło afrykańskie - czytałam o nim wiele dobrego i mam nadzieję, że na mojej skórze twarzy zdziała cuda;)

Od dłuższego czasu marzyło mi się zamówić jakieś pudełko z kosmetykami - typu Shinybox, ale nie byłam do końca przekonana do tego, żeby wydać kasę na nie wiadomo jakie kosmetyki. Niespodzianka fajna rzecz, jednak bałam się że dostanę kosmetyki, które nie będą mi potrzebne. Znalazłam sobie box, który po części sama mogę sobie wybrać. Obecna edycja Joyboxa (bo o tym pudełku mowa) przypadła mi do gustu i pod wpływem chwili kupiłam kolejny zestaw kosmetyków;p W moim pudełku znalazły się:






No i dodatkowo napatoczyła się promocja w Rossmanie;p A ja jestem uzależniona od kolorowych kosmetyków i nie potrafiłam przejść obok tej promocji obojętnie. I tak moja kolekcja (tak, myślę że mogę użyć tego słowa;p;p;p) wzbogaciła się o (kolory szminek raczej są inne):



:







 I to chyba tyle moich kosmetycznych wydatków, choć nie powiem że nie mam ochotę na więcej i więcej;p

A jakby tego było mało to zakupiłam mnóóóóstwo ciuchów, którym muszę zrobić miejsce w szafie - a to już jest spory problem... 

Czy ja mówiłam, że jestem uzależniona???;p

65 komentarzy:

  1. Heh... a ja już jestem na typ etapie, że zamiast boxów z kosmetykami, kupuję boxy z zabawkami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:-P A takie w ogóle są?
      Mnie takie boxy na razie nie grożą :-P

      Usuń
    2. No powiem Ci ze też fajna sprawa ;-)

      Usuń
    3. I nie wiadomo, kto się cieszy bardziej - ja, czy dziecko ;D

      Usuń
    4. Hehe:-P A czy to ważne kto :-P

      Usuń
    5. I z pewnością się cieszy, w końcu które dziecko nie lubi nowych zabawek. Ale dobrze, że i Tobie taka rzecz sprawia radochę;-)

      Usuń
    6. Ją to cieszą najmniej odpowiednie rzeczy, których w ogóle nie powinna ruszać.

      Usuń
    7. Hehe;p Tak to jest z dziećmi;p

      Usuń
  2. fajne mazidełka ucapiłaś:) a hydrolaty ze zrób sobie krem wielbię nad życie:) są wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też mi się wydaje, że fajne :-P
      Też je bardzo polubiłam :-)

      Usuń
    2. Miało być lubię :-P
      Póki co miałam 3 albo 4 rodzaje i wszystkie mi się sprawdzają. Choć miętowy najbardziej zapadł mi w pamięć ;-)
      A Twój?

      Usuń
    3. ja wielbię z kwiatów neroli - pomarańczy:) mega!

      Usuń
    4. Osobiście nie miałam, ale kupowałam kuzynce.

      Usuń
  3. Ciesz sie ze nie pracujesz w drogerii:D ja codziennie walcze ze soba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca koszmar i marzenie :-P

      Usuń
    2. Trafne spostrzeżenie, Anelise!
      Chociaż ja nawet zastanawiałam się czy nie złożyć CV do Rossmanna!

      Usuń
    3. Hehe:-P To się zastanów czy masz na tyle silną wolę :-P

      Usuń
    4. Z drugiej strony szkolenia, na szkoleniach prezenty, wciąż jakieś podarunki od przedstawicieli, darmowe testerki xD Możliwość brania testerów do domu i oczywiście wcześniej wiem o promocjach xD

      Usuń
    5. No weź nie dobijaj mnie :-P

      Usuń
    6. Hehe ;p Są plusy, są minusy ;p Pocieszę Cię tym, że mimo wszystko tracę o wiele więcej kasy na kosmetyki niż wcześniej ;)

      Usuń
    7. Hehe:-P Jakoś mało mnie to pociesza, bo ja odkąd pracuje i mam 2 drogerie pod nosem też wydaje dużo więcej kasy :-P

      Usuń
  4. Stwierdzam, że JESTEŚ UZALEŻNIONA! Nie możemy rozmawiać, bo ja wpadnę w to uzależnienie jeszcze bardziej też przez Ciebie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaszalałaś, ale czasem można, a nawet trzeba;) Ja w takich sytuacjach powtarzam sobie, że zasłużyłam i że jak sobie nie kupię sama, to nikt mi nie kupi;) Badziewne ale trochę ucisza wyrzuty sumienia;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również z jednej strony lubię niespodzianki, a z drugiej nie chciałabym dostać jakiegoś kosmetyku, który by mi nie pasował. Jednak kosmetyki to kwestia indywidualna.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, kosmetyki to kwestia indywidualna i każdemu może coś innego spasować.

      Usuń
  7. Biję się w pierś, też w tym miesiącu przyszalałam i dopełniłam swoją biblioteczkę, nie mam już gdzie trzymać tych książek, a lista nowości dalej długa (coraz dłuższa!) ;)
    A na promocji w Rossmannie kupiłam Healthy Mixa... w kolorze tak ciemnym, że dodatek najjaśniejszego podkładu i tak go nie rozjaśnia. Brawo ja! Brawo bałagan na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli październik to miesiąc szaleństw:-P
      Hahaha :-P No to poszalałaś z tym odcieniem :-P Może uda Ci się tak opalić...:-P

      Usuń
  8. A no poszalałam :-P
    Może dlatego, że tym razem kolejność promocji była odwrotna i szminki i lakiery były na początku.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj,czasem zakupy potrafią nas pochłonąć:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tam, każda z nas potrzebuje czasami trochę zaszaleć :D Poza tym zakupy poprawiają samopoczucie więc czemu sobie tego żałować :D

    Ja ostatnio bardzo dużo kupiłam w rossmannie kosmetykow z promocji -49% :D Chyba starczy mi na kolejne pół roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja w tym miesiącu przegięłam na maksa :-P Oprócz tych kosmetyków kupiłam sporo ciuchów, choć moja szafa się nie domyka:-P

      Hehe:-P Co sobie kupiłaś?

      Usuń
  11. Ciekawe studia?

    Tak mnie się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  12. kobiety chyba mają to do siebie, że kochają zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. No to trzymam kciuki, żeby właśnie tak było :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetyków Kosmetyków nigdy za mało :D skąd ja to znam...

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany ile dobroci ;p ja też ostatnio polubiłam hydrolaty <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo tego się zebrało :) Z jednej strony to dobrze, bo będziesz miała zapas :D
    Promocje w Rossmanie zwykle wypłukują mnie z całej kasy :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajnie, zazdroszczę - dawno już tak nie zaszalałam na zakupach a też mam ogromną słabość do kosmetyków. Jestem strasznie ciekawa, jak sprawdzi się u Ciebie ten podkład Bourjois, używam ich innego produktu i bardzo go sobie chwalę ale wiadomo - nowości kuszą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć;p W końcu to pustka w portfelu, choć kosmetyki cieszą;p
      Miałam już za sobą 1 aplikację i byłam zachwycona kolorem i póki co tylko nim. No ale mam zamiar testować dalej;p

      Usuń
  18. Ja jestem uzależniona od kupowania drobiazgów na aliexpress :) na szczęście są to zakupy. W cenie do 3 dolarów kilka razy miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nadal nie mogę się przemóc, choć bardzo mnie kusi;p

      Usuń
  19. ojej ile zakupów! ja też kiedyś myślałam o takim comiesięcznym boxie, ale używam tylu kosmetyków... *sarkazm*, że połowa i tak pewnie leżałaby w tonie kurzu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja sobie zamówiłam taką namiastkę boxa;p

      Usuń
  20. też uwielbiam spać na brzuchu i też nie wyobrażam sobie co będzie, jak brzuch mi urośnie, chociaż już teraz czuję ucisk, kiedy na nim leże, a jest prawie niewidoczny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba będzie się nauczyć spać na boku lub plecach.

      Usuń
  21. Rzeczywiście szaleństwo, ale czasem trzeba ;). Bardzo fajne zakupy. Sama w Rossmannie zostawiłam trochę pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się że nie tylko ja tak poleciałam w ostatnim czasie z shoppingiem.:))
    http://sercabiciem.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Aveline Gross