środa, 31 sierpnia 2016

Sierpień - podsumowanie

No i minął kolejny miesiąc:) Tym razem był on dla mnie o wiele łaskawszy no i zakończył się cudownym mini urlopem,  którym więcej napiszę w następnej notce:)


1. Ograniczyć do minimum używanie słowa "nie chce mi się".

Nawet nie wiem, czy w tym miesiącu miałam czas na takie słowa;p - więc chyba zaliczamy do sukcesu;)

2. Czytać książki.

I w tym miesiącu szału nie było pod tym względem:/ Przeczytałam w całości tylko jedną książkę, a drugą już niedługo będę kończyć. 


Książkę przeczytałam w pracy na nockach. Po kilkunastu stronach (jak nie kilkudziesięciu) zrozumiałam, że znam tą historię i dopiero wtedy zorientowałam się, że kiedyś oglądałam film;p Książka wciąga, jest fajnie napisana, chociaż brakuje mi rozdziałów - co mnie zdecydowanie ułatwia czytanie.


Na tę książkę zdecydowałam się po części po recenzji Anelise, a po części dlatego że uwielbiam film o tym samym tytule:) Książka i film znacznie się różnią - książka zawiera więcej informacji, więcej wydarzeń, które w filmie albo są pominięte albo są skompresowane do jednego;p Jeszcze nie wiem jak się kończy, ale już nie długo się dowiem;)

3. Zdrowiej się odżywiać, zmniejszyć wielkość porcji, ograniczyć niezdrowe przekąski.

Różnie z tym bywało, zwłaszcza podczas urlopu. 

4. Zeszczupleć i wrócić do rozmiaru M/L.

Ciągle mi daleko do tego.

5. Oglądać więcej nowych filmów, a rzadziej wracać do tych znanych.







6. Codziennie chodzić na spacery ze swoimi psami.

Jak tylko byłam w domu to chodziłam z psami na spacery, a że więcej mnie nie było niż była - to już inna sprawa;p

7. Mówić o tym co mi nie pasuje, a nie chować wszystko w sobie.

Nadal kiepsko z tym punktem. Może dlatego, że to co mi gównie nie pasuje dotyczy nastawienia mojej rodziny do narzeczonego, a ja już mam tego dość i wolę wszystko dusić w sobie....

8. Posprzątać szafę i ograniczyć kupowanie nowych ubrań, w których i tak później rzadko będę chodzić.

Haha;p Co mnie podusiło do tego punktu???? Szafa znowu nadaje się do porządków;p 

9. Codziennie pić zieloną herbatę.

Tutaj poległam chyba całkowicie - może przez cały miesiąc wypiłam parę szklanek:/

10. Nie stresować się pierdołami.

0 stresu z powodu pierdół;)

11. Wywołać część zdjęć, stworzyć kalendarium wspomnień. 

Wywołanych zdjęć - 0 plus mnóstwo nowych zdjęć;p

12. Eksperymentować z makijażem.







13. Przynajmniej raz w miesiącu przeczytać jakiś artykuł medyczny.

W tym miesiącu przeczytałam 2 artykuły medyczne. Pierwszy dotyczył rozwoju laparoskopii, natomiast drugi pielęgniarstwa rehabilitacyjnego w Polsce. Drugi artykuł troszkę mnie rozbawił (w taki negatywny sposób), bo od pielęgniarek wymaga się baaardzo dużo - w kwestii rehabilitacji to m.in. ćwiczenia oddechowe, pionizacja, zmiana pozycji, nauka chodzenia, samoobsługi, i wiele innych - ale o odpowiednim wynagrodzeniu do ilości wykonywanych zadań już nikt nie pamięta. Do tego obowiązków jest tyle, a personelu mało, że często nie da się wszystkiego ze sobą pogodzić... No ale to temat na odrębne rozważania.

14. Odłożyć przynajmniej 1/3 z wypłaty.

Odłożyć odłożyłam, ale miałam sporo wydatków, więc nie wiem ile jest na tym koncie. No i chcę zwiększyć odkładaną kwotę do 1/3 z całości mojej wypłaty (którą dostaję powiedzmy w 2 ratach), a nie tylko z tej podstawy. 

15. Być mniejszą bałaganiarą.

Totalna porażka i to na całego. Nie wiem czy mój pokój chociaż przez jeden dzień był całkowicie posprzątany....

16. Raz w miesiącu wypróbować jakiś nowy przepis.

Nie pamięta czy wypróbowałam jakiś nowy przepis... Ale mam już zaznaczone kilka nowych;)

17. Ruszyć tyłek!!! 

Myślę, że w tym miesiącu ten punkt wypełniłam najlepiej - zwłaszcza przez ostatnie dni;p Przez ostatnie dni wiele chodziłam - ponad 10 tys kroków i więcej (a nawet ponad 20 tys ;)). Do tego jazda na rowerze - 2 i 4 godziny po których tyłek mi odpadał.



A w ogóle to wszystkiego najlepszego dla wszystkich z okazji Międzynarodowego Dnia Blogera:)


79 komentarzy:

  1. Dzisiaj jest Dzień Bloggera? Nawet nie wiedziałam :). A co do punktów to osobiście przy wielu musiałabym postawić znak "-", więc tutaj mnie wyprzedzasz. Jak tam po "Epoce lodowcowej"? Da się przeżyć, czy nie bardzo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no był;) Dowiedziałam się przypadkiem oglądając PnŚ;p
      Ja się bardzo dobrze bawiłam na Epoce:) Opinie są różne, ale mnie się podobało.

      Usuń
  2. Ważne, że przestałaś się przejmować pierdołami. To bardzo dobra rzecz i super, że udało ci się to spełnić. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, ze to byl dla Ciebie fajny miesiac. :) "Carrie" bardzo mi sie podobała, wciaga jak nie wiem! No a "Duma i Uprzedzenie" jest wspaniala na chandrę - polecam zreszta wszystkie książki tej autorki. Ważne, ze nie przejmujesz sie drobnostkami (a tymi większymi rzeczami tez sie nie martw - moze to banal, ale czas wszystko naprawi). Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie sięgnę po inne książki tej autorki:)
      Z martwieniem się jet różnie, ale staram się robić to jak najrzadziej:)

      Usuń
  4. "Londyn w ogniu" to fenomenalny film! :) Jeden z lepszych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się:) Oglądałaś wcześniejszą (chyba) część?

      Usuń
  5. Sama muszę chyba zrobic sobie taka listę postanowień. Powodzenia w dalszym osiąganiu celów!

    OdpowiedzUsuń
  6. Człowiek w ogniu fajny? :) bo chciałam to obejrzeć. :)
    W każdym Twoim podsumowaniu można się chyba spodziewać dużo fotek z makijażem, hehe to już chyba standard. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie świetny:) Przy okazji obejrzyj sobie Olimp w ogniu:)
      Bo tu lubię:) Malowanie sprawia mi ogromną przyjemność i czasami zapominam o czasie;;p

      Usuń
    2. W wolej chwili więc chyba obejrzę. :P
      Hehe fajnie tak :)

      Usuń
    3. Daj znać jak Ci si podobały:)
      Fajnie, tylko gorzej jak się zbieram do pracy, bo się nagle okazuje, że godzina minęła jak nie wiem co a ja jeszcze nie jestem gotowa;p

      Usuń
    4. okej, dam na pewno. :P
      hehe to do pracy też sobie takie makijaże robisz? ;D

      Usuń
    5. :)
      Głównie do pracy na noc, bo wtedy mam czas :-P

      Usuń
    6. Hehe, no tak, rano się nie chce pewnie. :D

      Usuń
    7. Nawet się chce, ale gorzej jest z czasem;p

      Usuń
    8. No tak. :D na 6 rano chodzisz czy wcześniej?

      Usuń
    9. Na 7, ale wstaję o 5:15 a godzinę później wyjeżdżam z domu.

      Usuń
    10. A no na 7 to nie tak źle. :)

      Usuń
    11. Źle nie jest, ale jak zwykle kładę się spać przed północą to mam niecałe 6 godzin snu.

      Usuń
  7. I wzajemnie koleżanko blogerko :)
    Jestem dumna za punkt 10 - też bym chciała nie stresować się pierdołami :) jak to robisz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Nie wiem;p Chyba nie mam czasu na pierdoły, albo mam poważniejsze problemy;p

      Usuń
    2. Niby też mam ale dziwnym trafem zawsze znajduje czas na pierdoły. A zazwyczaj mam ten czas przed snem :P

      Usuń
    3. Ja przed snem włączam sobie filmiki na yt i oglądając nie myślę;p

      Usuń
  8. jestem zauroczona Twoimi makijażami:) cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokażesz nam swoje mazidła do makijazu?:D

      Usuń
    2. Może pokażę ;-) Pomyślę nad taką notką :-)

      Usuń
    3. Nie wiem, czy prędko się ukaże;p

      Usuń
    4. Muszę jeszcze dodać relacje ze Szczawnicy, a później - kto wie co mi do głowy:p

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za wszystkie te punkty planu. P.S. Wspaniałe makijaże oczu!

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wczoraj kupiłam w Biedronce zieloną z mango i różą,cudownie smakuje, kup koniecznie:)
    Makijaże piękne. :)
    Carrie niebawem będę czytać:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zeszczuplenie to mój plan na wrzesień-trzymaj kciuku może w końcu się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zawsze w tego typu notkach nie mogę przestać się nadziwić Twoim makijażom. Zwłaszcza, że masz piękny kolor tęczówki i w każdym makijażu jest Ci pięknie. Albo po prostu tak dobrze dobierasz kolory i kształty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło to czytać:) Zwłaszcza, że jak Ci już kiedyś pisałam - kolory dobieram pod wpływem chwili.

      Usuń
    2. Zazdroszczę Ci tego talentu. Pamiętam, że makijażem zainteresowałyśmy się obie mniej więcej w tym samym czasie a teraz widzę jakie zrobiłaś postępy i jak dbasz o to, by wprawić się w tej sztuce i widzę ja, jak daleko zostałam w tyle. :)

      Usuń
    3. Makijażem zaczęłam się interesować tak pod koniec licencjata ale tylko w teorii, a praktykować zaczęłam dużo później.
      Nie wiem czy zostałaś w tyle, bo nie pokazujesz swoich makijaży;-)

      Usuń
  13. Oj ,chyba będzie Ci trudno to wszystko na raz wykonać. Chyba też powinnam ograniczyć "nie chce mi się ". Zieloną herbatę bardzo lubię i piję ją zawsze po przebudzeniu :)
    Może wspólna obserwacja ?
    Zapraszam https://natalie-forever.blogspot.com/2016/08/przepis-na-domowe-spa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są moje postanowienia całoroczne, a to jest tylko miesięczne podsumowanie.

      Usuń
  14. Dokładnie!!! :) <3 Mam takie same cele na ten rok i jeszcze więcej. Zycze nam obu powodzenia i wytrwalosci

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten biało-niebieski makijaż jest taki piękny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie on nie jest biało-niebieski, ale zdjęcia nie oddają jaśniejszy odcieni błękitu ;-) Ale dziękuję :-)

      Usuń
  16. Ja kupilam sobie 'Dzieci z Bullerbyn' to byla jedyna lektura w dziecinstwie ktora przeczytalam i lubilam. I teraz czytajac ja pamietam wiekszosc ilustracji z niej. A G. Butler z 'Londyn w ogniu' to wedlug mojej mamy najprzystojniejszy mezczyzna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Dzieci z Bullerbyn Przeczytałam dopiero dużo później:-P
      No nie powiedziałabym że jest naj, ale ma coś w sobie ;-)

      Usuń
    2. Przystojniaków jest wielu :D

      Usuń
    3. I wiele jest gustów;)

      Usuń
  17. Ostatnio trochę powtarzałam ,,Nie chce mi się"...
    ,,Carie" oglądałam, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
    Wbrew pozorom schudnąć wcale nie jest trudno, powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że nie jest trudno, ale brakuje mi silnej woli.

      Usuń
  18. Podobają mi się takie punkty, to na prawdę fajny pomysł. W sumie wyszło na to, że część rzeczy udało Ci się zrealizować, czyli nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są moje postanowienia całoroczne i stwierdziłam, że miesięczne podsumowania ułatwią mi później ogólne podsumowanie i zmobilizują mnie bardziej do działania;)

      Usuń
  19. Punkt "zdrowo się odżywiać" to moje postanowienie na wrzesień. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też mam bałagan w szafie i zawsze gdy tylko posprzątam za kilka dni i tak znowu jest bałagan :)
    też staram się zdrowiej odżywiać ale przy moim chłopaku to ciężki wyczyn kiedy on ciągle ciągnie mnie na fast foody. Zieloną herbatkę piję od jakiegoś pół roku i jak dla mnie jest pyszna bez cukru :)

    NAHTURAL.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie wolałabym mieć otwartą szafę;p Żeby nie musieć wszystkiego ciągle szukać;p
      Ja też pijam zieloną herbatę bez cukru.

      Usuń
  21. Za duża presja na takie postanowienia jak dla mnie :D
    Ale fajnie, że choć część udało Ci się zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie to w ogóle nie jest presja, bardziej mobilizacja. W końcu nic się nie stanie jak czegoś nie zrobię;p

      Usuń
  22. U mnie z piciem zielonej herbaty jest różnie ale często po nią sięgam uwielbiam jej smak :D fajnie, że ograniczyłaś "nie chcę mi się" u mnie też już to zdanie rzadko gości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam jej smak, ale nie sięgam po nią regularnie.

      Usuń
  23. Trudno jest ogarnąć wszystko, bo ambitne stawiasz sobie cele :) Ale starasz się i to się liczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy trudno... Kwestia chęci, czasami czasu.. Większość punktów jest łatwa i przyjemna:)

      Usuń
    2. Z tym czasem może być trudno a i chęci czasem też odchodzą :)

      Usuń
    3. Dlatego to są postanowienia całoroczne;) A w ciągu całego roku myślę, że i czas i chęci się znajdą ;)

      Usuń
  24. Uwielbiam Stephena Kinga! A tak przy okazji to świetny post

    Zapraszam do mojego nowego bloga z grafikami.
    http://kamilsart.blogspot.com/
    Chętnie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była chyb moja pierwsza książka tego autora.

      Usuń
  25. uwielbiam Carrie! Świetna książka! a na filmie byłam w kinie na drugiej randce z moim teraz już Menszem :D bardzo romantyczne XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej romantycznie nie mogliście trafić;p

      Usuń
  26. Wszystkiego nie da się zrobić, to chyba fizycznie niemożliwe :) Ale super, że niektóre punkty udało Ci się zrealizować, np ten z artykułem medycznym ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no wiadomo, że nie da się, ale wyzwania trzeba sobie jakieś stawiać;)

      Usuń

Obserwatorzy

Aveline Gross