Jakoś nie mogę uwierzyć, że już jest prawie koniec sierpnia... Czas leci jak szalony... Po części cieszę się z tego, bo już za parę dni wyjadę z Ukochanym na nasz mini urlop :-) Spędzimy ze sobą cudownych (mam nadzieję) 5 dni w Szczawnicy :-) Jestem zachwycona, że znowu pojedziemy w góry :-) I jestem trochę w szoku, bo ostatnio narzeczony narzekał, że On chce odpocząć a ja tylko na górskie wycieczki go ciągnę:-P Co ja poradzę, że tak lubię chodzić po górach :-P Nie mam do tego kondycji i często później zdycham, ale uważam że te piękne widoki są warte każdego wysiłku :-) I moich zakwasów :-P Jutro mam zamiar trochę poszperać w necie co warto zobaczyć w okolicy, jakie trasy wybrać na wycieczki rowerowe a jakie na piesze. może skusimy się na spływ Dunajcem... Wszystko i tak pewnie wyjdzie w praniu, ale nie lubię być w ogóle nie przygotowana do wyjazdu.
A póki co leniuchuje w domu kuzynki :-P Ona jest na wakacjach, a ja pilnuję chaty :-P Do pracy idę dopiero w piątek, więc mam nadzieję że jutro uda mi się złapać trochę słońca ;-) Uwielbiam takie słodkie lenistwo :-)
góry są super, też lubię aktywny odpoczynek a nie leżenie plackiem na kocu.
OdpowiedzUsuńbaw się dobrze :)
Zdecydowanie są super:)
UsuńLeżenie na kocu też jest fajne, ale nie cały czas:p Wolę odpoczywać po wysiłku;)
Zazdraszczam Ci znowu tych gór. :)
OdpowiedzUsuńJa pojechałabym sobie jeszcze nad morze, ale na razie brak chętnych na wyjazd, heh. :D
Oby tylko pogoda nam dopisała:)
UsuńNad morze też bym chętnie pojechała:) Ale moje wolne 5 dni to za mało na wyprawę na drugi koniec Polski.
Zapowiadają teraz jeszcze upały, więc może ładnie Wam się akurat trafią :)
UsuńNo w sumie tak. :) ja mam bliżej, ale i tak nie mam z kim jechać. ;p
Właśnie na to liczę:) Nie musi być upałów, nawet nie musi być specjalnie ciepło, byleby nie padało.
UsuńAle taki wyjazd masz bardziej prawdopodobny niż ja :p Chciałabym być nad morzem chociaż raz w roku:)
No tak. :) Ale zapowiadają jeszcze u nas w Polsce te `afrykańskie` upały. Jestem ciekawa czy będą. :)
UsuńTeraz u mnie już nic nie jest prawdopodobne. :D sam spontan. :P
Nie miałabym nic przeciwko:p Może udałoby mi się złapać trochę słońca:p
UsuńSpontan też jest fajny:)
Dziś u mnie słoneczko mega grzało. :) a ja dzień spędzony w aucie. :(
UsuńPewnie, że tak. :)
U mnie było tak sobie :-/ Popołudniu trochę się wygrzałam w słońcu, ale niewiele.
UsuńNawet myślę, że bywa fajniejsze nóż niektóre zaplanowane rzeczy.
Ja wychodziłam z domu i było zimno. :/ brak słońca, pochmurno... a później gotowałam się w aucie.. :/ tak gorąco było... jak w lipcu.
UsuńJa tam w sumie nawet wole te spontany. :) bo te zaplanowane rzeczy przeważnie mi nie wychodzą.
Dzisiaj było idealnie, niestety miałam Dzień rozjazdowy i nie zdążyłam się nacieszyć słońcem.
UsuńZnam ten ból. Teraz też o mało co nie wypalił nasz wyjazd, ale na szczęście wszystko jest ok:)
Ja też dziś znowu pół dnia w aucie, hehe. Ale pogoda piękna była znowu. <3
UsuńOj, a cóż się wydarzyło?
Wprawiasz się w jeżdżenie ;-)
UsuńU mnie też :-) I każdy mi mówi, że takie mają być najbliższe dni:-) Oby to była prawda :-)
Mój tata miał "ale" względem tego wyjazdu, bo najlepiej jakbym siedziała w domu, bo mamy ciąg dalszy budowy stodoły. Jakbym była im tam potrzebna... Nie wiem po co...
Teraz mam swoje auto, w końcu benzynę, a nie disla taty to już mogę śmigać wszędzie :P oporów już żadnych nie mam, więc chyba jest dobrze. :)
UsuńJeżdżę podobno też dobrze, więc miło. :P
Też mam taką nadzieję, że te najbliższe dni będą ładne. :)
Eee nie fajnie. :/ ale już mu przeszło, tak?
Źle Ci się jeździło samochodem taty? Zdecydowanie jest dobrze :-)
UsuńNiech chociaż ten koniec lata będzie ładny :-)
Nie wiem, powiedziałam że wszystko już jest zapłacone więc nie mam zamiaru zmieniać planów...
Też się solidnie przygotowuję do każdego wyjazdu :) Zawsze muszę mieć wcześniej przygotowany plan zwiedzania czy szlaków turystycznych :)
OdpowiedzUsuńNie muszę mieć dokładnego planu działania, ale wolę być przygotowana:)
UsuńKocham góry. :) Mogłabym co roku jeździć tylko i wyłącznie w góry. :D
OdpowiedzUsuńTo cudowne miejsce:)
Usuńja wielbię góry :D jeżdżę co roku tam i ciągle mi mało:D
OdpowiedzUsuńBo nimi nie da się nacyci;) Ciągle trzeba zaspokajać ten widokowy głód:p
Usuńoj tak... ostatnio np okryłam tatry slowackie;D
UsuńMnie aż tak daleko nie zaniosło:p
Usuńpolecam tam jest pięknie;D
UsuńMoże w przyszłości :-)
Usuńja na pewno chcę tam wrócić;)
UsuńW każde piękne miejsca chce się wrócić :-)
Usuńoj tak dokładnie:)
UsuńOjej, jakże bym sama chciała pojechać w góry i tak połazić sobie cały dzień :)
OdpowiedzUsuńTo zapraszam na wyprawę ze mną;)
UsuńTak się właśnie składa, że mieszkam blisko gór, a jakoś nigdy nie ma okazji tam pojechać ;)
OdpowiedzUsuńHehe:p Często tak jest. Ja też mieszkam dość blisko, a i tak rzadko tam bywam.
UsuńOoo :) To miłego zwiedzania i chodzenia :)
OdpowiedzUsuńLada moment wrzesień, czas tak upłynął...
Oby tylko pogoda nam dopisała :-)
UsuńI wrzesień też minie w ekspresowym tempie... Lada moment będą święta.
Podobno ma być ładnie :)
UsuńDla mnie to tylko lepiej, nie ogarniam ostatnio niczego i chcę by ten rok się skończył :P
Oby podobno się sprawdziło;)
UsuńHehe:p Myślisz że z nadejściem nowego roku wszystko ogarniesz? :p
Myślę,że z nowym rokiem będzie inaczej... Jakoś tak ten rok jest nie za fajny.
UsuńNo ale przyniósł też pozytywne zmiany;-)
UsuńTylko jedną, zmianę mieszkania, ale cała reszta... To koszmar.
UsuńJa tez uwielbiam wycieczki po górach, niestety mojego entuzjazmu nie podziela nikt z najbliższej rodziny :(
OdpowiedzUsuńJa chętnie sie z Tobą wybiorę w góry ;-)
UsuńMyślę, że to, co powiedział Twój narzeczony to był dobry pretekst by namówić go na wyjazd nad morze ;p Tam moglibyście leżeć i piękne widoki na leżąco gwarantowane ;p
OdpowiedzUsuńDla mnie 5 dni wolnego to zdecydowanie za krótko nad morze :/ No i góry wychodzą taniej - niestety ale ostanie miesiące sporo nadgryzły moje oszczędności.
UsuńW takim razie, może w przyszłym roku się uda :)
UsuńNo mam nadzieję:) Będę mieć już normalny urlop i (mam nadzieję) oszczędności;)
UsuńJak juz zaczniesz odkladac to na pewno uda Ci sie odlozyc ;)
UsuńOdkładać odkładać, ale z wydatkami jest różnie - zwłaszcza tymi niespodziewanymi.
UsuńNiestety, to prawda.
UsuńMam tylko nadzieję, że przyszły rok będzie mniej pechowy niż ten.
UsuńNie Ty jedna, kochasz takie leniuchowanie :)
OdpowiedzUsuńJa myślę, że większość osób je lubi ;-)
UsuńMasz rację, czas leci jak szalony, to jest jakiś kosmos... :D niedawno była połowa sierpnia i kończyłam urlop :D a teraz czekam z utęsknieniem na koniec września żeby pojechać nad morze :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam góry, ale nie chce mi się po niech chodzić :D
Czyżbyś miała we wrześniu kolejny urlop ;-) Zazdroszczę tego morza, ale może w przyszłym roku się uda :-)
UsuńJa mam teraz najdłuższe wakacje życia, więc korzystam, chociaż został ich już tylko miesiąc. Miłego wypoczynku :)
OdpowiedzUsuńHehe:-) Też takie miałam, ale nie robiłam wtedy chyba nic nadzwyczajnego.
UsuńJa też okropnie czekam na urlop. Mam nadzieję, że szybko zleci. Zyczę udanego odpoczynku więc :)
OdpowiedzUsuńKiedy masz mieć ten urlop? Z pewnością zleci :-)
UsuńWszystko wskazuje na to, że od 5 września. A jak się uda, to 4. wyjeżdżamy! Ale na razie ciiii, bo znów zapeszę..
UsuńA ile masz mieć tego urlopu? I gdzie się wybieracie?
UsuńUrlopu mam mnóstwo, ale idę na dwa tygodnie. A jak wszystko się uda, to tydzień spędzimy w Chorwacji :)
UsuńWow :-) Podobno jest tam pięknie :-)
Usuńmam tak samo, obiecuję sobie, że wystopuje, a potem ciągne wszystkich po okolicy ;) ech...;)ale wiadomo - warto. udanego wypoczynku :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie warto :-)
UsuńSama chętnie poleniłabym się w tym momencie. Korzystaj z tego błogiego lenistwa, a potem naciesz się z widoków i pamiętaj, rozruszaj zakwasy.;-)
OdpowiedzUsuńwww.sercabiciem.blogujaca.pl
Korzystam, korzystam:) A zakwasy rozruszam albo tam w górach albo później w pracy:p
UsuńAle Ci dobrze. Ja tez czekam na swój odpoczynek- dopiero od września.
OdpowiedzUsuńMoże wspólna obserwacja?
Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com/2016/08/senna-dla-blondynek-i-nie-tylko.html
Pewnie będziesz miała dłuższy ten wypoczynek niz ja teraz.
Usuńspokojnego urlopu, sama nie wiem jak sierpień minął!
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
:-)
UsuńUdanego wypoczynku
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńŻyczę w takim razie udanego urlopu i mam nadzieję, że nie ominą mnie zdjęcia cudownych górskich widoków. ;)
OdpowiedzUsuńZ pewnością pochwalę się widokami :-)
UsuńJa wolę klimaty wodne :) Ale mimo wszystko życzę cundej pogody i udanego urlopu :*
OdpowiedzUsuńJakaś tam woda będzie :-P
UsuńLubię góry, ale tak samo podoba mo się też morze.
OdpowiedzUsuńMorze też uwielbiam :-) Ale niestety jest na drugim końcu Polski :-/
UsuńJezu, zazdroszczę <3
OdpowiedzUsuńBaw się dobrze i wróć pełna sił! :*
OdpowiedzUsuńUdanego urlopu, leniuchuj jak najdłużej! :)
OdpowiedzUsuń5 dni w Szczawnicy - żyć nie umierać! Ja jak na razie mam w planach jechać w czwartek do Warszawy na wystawę związaną ze statkiem "Titanic'iem" oraz do Muzeum Żydów, a potem jadę na tydzień do Londynu, więc też nie mogę marudzić. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńUwielbiam górskie wycieczki, ubolewałam że w tym roku byliśmy nad morzem, ale lepsze to niż nic :) Słońce dopisuje na koniec wakacji więc trzeba je łapać póki można :)
OdpowiedzUsuńWolę odpoczywac niż męczyć się chodzeniem po górach... Potem tylko można zdychać. Trzeba z czegoś czerpać przyjemności, a skoro to lubisz, to (raczej) nic nie stoi na przeszkodzie. Kocha, poczeka czy jakoś tak. Kocha się pomimo wszystko. Miłego wypoczynku. ;)
OdpowiedzUsuńhttp://screatlieve.blogspot.com/
Życzę jak najmilszego urlopu :)
OdpowiedzUsuńJeśli jeszcze nie wyjechałaś to udanego urlopu :)
OdpowiedzUsuńGóry uwielbiam :) Chociaż dopiero co wróciłam z Zakopanego i z Polańczyka, to z chęcią wybrałabym się w góry jeszcze raz :)
OdpowiedzUsuń