Uwielbiam góry i wątpię, żeby mi się kiedykolwiek znudziły:) Te widoki - za każdym razem zapierają dech w piersi, za każdym razem wydaje mi się, że widzę je po raz pierwszy:)
Wróciłam z mojego "majowego weekendu" w środku tygodnia;p Razem z narzeczonym wybraliśmy się do Bukowiny Tatrzańskiej - po raz kolejny, bo to miejsce nigdy nam się nie znudzi:) Pierwszego dnia pochodziliśmy trochę po Zakopanym, a resztę dnia spędziliśmy na termach:) Jak cudownie jest moczyć się w ciepłych wodach przez kilka godzin. Wypoczęliśmy tam na maksa. A wieczorem wybraliśmy się do sauny i albo ja jestem jakaś dziwna, albo na mnie w ogóle nie zadziałała;p Narzeczony już po chwili był cały mokry, a ja nic - prawie żadnej kropelki potu;p No ale może coś źle zrobiłam;p Po całym dniu byłam tak padnięta, że zasnęłam od razu jak tylko przyłożyłam głowę do poduszki;p
Drugiego dnia (i niestety ostatniego) zmusiłam narzeczonego do wypadu w góry. On nie chciał iść, ale użyłam trochę szantażu emocjonalnego i poszliśmy:D No bo jak to być tam i nie zobaczyć gór z bliska, nie zmęczyć się wspinając się na jakieś szczyty i nie nacieszyć oczu tymi cudownymi widokami:) Postawiliśmy na Dolinę Pięciu Stawów. Pogoda dopisała, było ciepło i słonecznie, więc się szło bardzo miło. Droga była dość przyjemna - do pewnego czasu. Końcówka była tragiczna - cały czas pod górę, do tego było sporo śniegu - było ciężko i momentami miałam ochotę się poddać, ale wiedziałam że warto wyjść na samą górę. I udało się:) W prawdzie na samej górze złapała nas burza i deszcz:/ ale schowaliśmy się w schronisku i przeczekaliśmy to załamanie pogody. No i przez ten pogodowy incydent zobaczyłam tylko 1 staw, bo było już dość późno i trzeba było wracać, ale i tak warto było się pomęczyć:)
























Super, że wyjazd udany. Mimo, że krótki to na pewno intensywny.
OdpowiedzUsuńZawsze podobają mi się zdjęcia gór. ;)
Bardzo intensywny i w tym momencie padam z nóg i cieszę się, że do pracy ode dopiero jutro :-P
UsuńZdjęcia nawet w połowie nie oddają tego widoku :-)
To odpoczywaj. ;p
UsuńJak każdego. ;)
Nie jest to takie proste w tym bałaganie, który zastałam po powrocie :-P
UsuńRacja :-)
Hehe, domyślam się jak to jest. :P ja też codziennie sprzątam, a codziennie jest syf. :/
UsuńChociaż najbardziej i tak rozczula mnie zawsze widok zachodu słońca nad morzem.
Mogłabym patrzeć i patrzeć... i na żywo i na zdjęciach.
No to wyobraź sobie 4 dni bez sprzątania;p Nie no, może nie jest tak źle, ale było co sprzątać.
UsuńMnie się nigdy nie udało zobaczyć takiego pełnego zachodu:/
Takie widoki są piękne i się nie nudzą:)
Tak na dobra sprawe to można codziennie sprzatac na błysk, a na drugi dzień i tak znajdzie się cos do sprzątania...
UsuńMi juz kilka razy :) zawsze z A. szlismy na spacer plaza jeszcze przed zachodem i chodzilismy, aż zrobiło się ciemno. :)
A no to wiadome jest;p Ale warto trochę ogarnąć dom, zawsze jest milej:)
UsuńOstatnio jak byliśmy nad morzem to wybraliśmy się na rejs ku zachodowi słońca, tylko niestety w trakcie niebo się zachmurzyło:/
Wiadomo, że tak tak. ;(
UsuńMy tez kiedyś płyneliśmy w Władysławowie. ;) ale zachód akurat był ładny. :D
Mam zdj, ale na popsutym kompie. :/
No my też we Władysławowie płynęliśmy:)
UsuńKiepska sprawa:/ Może Ci nie przepadną.
To może nawet tym samym. :P
UsuńNo kumpel mówił, że jak mu go przyniosę to mi przegra na nowy, ale nigdy nie mogę mu tego donieść. :P
Zapewne tak;)
UsuńHehe;p Znam to;p Ciągle coś przeszkadza, ciągle nie ma czasu;p
Może nawet w tym samym czasie? :D Ale by było. ^^
UsuńNo tak, tym bardziej, że on jest w domu tylko w weekendy i to też nie wszystkie...
Hehe;p W to akurat wątpię;p
UsuńNo a to znacznie utrudnia spotkanie. No le w końcu mu zaniesiesz - chyba;p
Hehe, my byliśmy pod koniec sierpnia 2013. ;)
UsuńChyba kiedyś tak. :D
Ja nie pamiętam dokładnie :-P muszę sobaczyc na fb, ale możliwe że to był sierpień albo 13 albo 14:-P
UsuńHehe. :D fejs źródło wiedzy. :D
UsuńDokładnie;p
UsuńKocham góry,wczasy czy wycieczka muszą być w górach
OdpowiedzUsuńGóry mają swój urok :-)
UsuńPiękne widoki, rzeczywiście. ;)
OdpowiedzUsuńMoja chrzestna mieszka niedaleko Śnieżki, tam też jest pięknie. ;)
Stać i Patrzeć i cieszyć oczy tymi widokami :)
UsuńW tamte strony mam daleko, ale kto wie, może kiedyś i tam dotrę :-)
Ja też mam dość daleko, ale też ładnie jest. ;)
UsuńNastępnym razem planuje wybrać się do Ojcowa :-) Mam zdecydowanie bliżej niż do Zakopanego, a jeszcze tam nie byłam :-P
UsuńW ogóle to jestem zakochana w wodospadach albo innych tego typu. Strumyki, rzeki, etc. ;)
UsuńWodospady są piękne:) Następnym razem chcę iść nad wodospad Siklawa - zapewne to nie to samo co wodospady z filmów, ale zawsze coś;)
UsuńPewnie. :)
Usuń:) Już bym się chętnie w góry wróciła;p
UsuńJa w sumie chętniej pojechałabym nad morze, ale generalnie dawno już nigdzie nie wyjeżdżałam, bo ja to mało wyjezdna jestem. ;P
UsuńTo musisz to zmienić:) Kiedy jak nie teraz?:)
UsuńKiedyś w końcu będę musiała pojechać. ;P
UsuńIm wcześniej tym lepiej:) Ja to najchętniej ciągle bym gdzieś jeździła:)
UsuńJa za bardzo właśnie nie lubię. Ani jeżdżenia, ani zwiedzania.
UsuńDlaczego nie?
UsuńNie wiem. Leniwa jestem. ;PP
UsuńW tym wypadku nie warto być leniwym;p
UsuńNiby nie. To też zależy od dnia. ;)
UsuńWiadomo, jak człowiek jest padnięty to nie ma ochoty na nic, ale czasami wystarczy się przemódz i od razu docenia się widoki:-)
UsuńLubię takie wędrówki, niestety wybrałam sobie za towarzysza życia wzorowego kanapowca. ciężko go gdziekolwiek wyciągnąć!
OdpowiedzUsuńMożemy jeździć razem;)
UsuńU nas jest trochę odwrotnie, trochę bo ja lubię posiedzieć sobie w domu, a mój narzeczony wiecznie ciągnie w miasto;p Ale jeżeli chodzi o jakieś wycieczki i wędrówki to uwielbiam:)
Oj ale bym tam chętnie zaraz pojechała:)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Sama chętnie bym się tam wróciła:)
UsuńWspaniałe widoki, tęsknie za górami. Musimy się z mężem i córcią koniecznie wybrać :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :)
UsuńTeż kocham łazić po górach, jednak z reguły wybieram ciche, uczęszczane przez niewielką liczbę turystów trasy. Nie wiem, tak jakoś łatwiej jest mi cieszyć się ich pięknem. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńAkurat jak my szliśmy to mijało nas (lub my) niewiele osób, więc spokojnie można się było cieszyć widokami:)
Usuńkocham góry~:D
OdpowiedzUsuńłaziłam po nich nawet jak miałam zatrucie;D
UsuńWow. Ja to bym się chyba tak nie poświęciła.
Usuńja musiałam:) inaczej bym nie wykorzystała wyjazdu:D
UsuńTo czym się tak załatwiłaś?
Usuńczosnkiem...;p
UsuńNo co Ty;p
Usuńno... zjadłam 4 ząbki czosnku. miałam przez dwa tygodnie komplikacje żołądkowe...
UsuńDla mnie to nie pojęte, bo ja jadam czosnek w dużych ilościach i nic mi nie jest;-)
UsuńO jeżu! Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę! Od paru lat wybieram się w góry, ale wybrać się nie mogę, bo zawsze coś! Cudne widoki :)
OdpowiedzUsuńMusisz to "coś" kopnąć w tyłek i w końcu wybrać się w góry:)
UsuńA później to coś odda mi ze zdwojoną siłą ;P
UsuńEeee nie możesz tak myśleć.
UsuńTak jest ;P
UsuńAle nie musi tak być;) Kopnij go tak lekko, to lekko Ci odda;p
UsuńDobra myśl ;D
UsuńTrzeba kombinować ;-)
UsuńOtóż to :)
Usuń:-)
UsuńPóki co, to myślimy nad wyjazdem do Krakowa :)
UsuńDaleko macie do Krakowa?
UsuńZ Warszawy :)
UsuńTo nie tak daleko :-)
UsuńBliżej mam nad morze :)
UsuńNo zdecydowanie tak;-) A byłaś już kiedyś w Krakowie?
UsuńTak :)
UsuńNo to co Cię szczególne przyciąga do tego miasta?:)
UsuńZnajomości ;D
UsuńHehe:-P Myślałam że jakieś piękne miejsca :-P
UsuńDolina Pięciu Stawów, to moje ukochane miejsce w Tatrach.
OdpowiedzUsuńMnie póki co serce skradła Sarnia Góra:)
UsuńJeden staw zdobyty, niech pozostałe cztery będą dla Was wyzwaniem :)
OdpowiedzUsuńHehe;p Może następnym razem, ale z pewnością inną trasą;p
UsuńO! Właśnie znalazłam swój następny górski cel ;)
OdpowiedzUsuńJak najbardziej polecam się tam wybrać:)
UsuńTylko muszę nad kondycją popracować :)
UsuńUwierz mi, że moja kondycja jest bardzo marna, a dałam radę :-)
UsuńAle zazdroszczę, widoki cudne... Nigdy nie zaszłam wyżej niż Morskie Oko. ;) Masz rację, nie ma to jak odpoczynek na łonie natury...
OdpowiedzUsuńOj to musisz to zmienić, bo Morskie Oko choć jest piękne, to nie daje tej frajdy zdobycia "szczytu";)
UsuńBardzo lubię jeździć w góry, właściwie to co roku odwiedzam rózne miejsca w górach, staram się o różnorodność, bo nie lubię ciągle przyjeżdżać w to samo miejsce. Co prawda, znam człowieka, który chlubi się tym, że od 20 lat spędza z żoną urlop w tym samym hotelu i w tym samym pokoju, ale to nie dla mnie. Szukam nowych wrażeń, chociaż w podobnej scenerii ;-)
OdpowiedzUsuńMy też za każdym razem wybieramy inny hotel, no i w góry też chodzimy w inne miejsca:)
UsuńNiesamowite widoki, chętnie bym się tak w górach zapuściła na parę dni :D
OdpowiedzUsuńTeż mi się marzy parę dni w górach:)
UsuńAle Ty byłaś :P Ja nigdy :)
UsuńAle marzy mi się tak codziennie iść w góry i zwiedzać nowe miejsca:)
UsuńKoniecznie musisz się kiedyś wybrać w góry:)
Może kiedyś się wybiorę :)
UsuńTo trzeba zamieszkać w górach :P
Polecam jak najbardziej:)
UsuńHehe;p Ni no, tak 3 dni by mi wystarczyło;p Na więcej sił by mi chyba brakło;p
No ale można zamieszkać, wtedy w każdej chwili się ma blisko :P
UsuńNo można, ale myślę że to wcale nie jest takie proste przeprowadzić się w tamte okolice.
UsuńMoże nie, musiałaby być praca, z racji,że to tereny turystyczne to i pewnie koszty inne, choć ja mieszkam w dużym mieście, jest tu masa turystów to nie jest tak źle z mieszkaniem.
UsuńZnalezienie mieszkania i pracy trochę by zajęło. Co do cen i kosztów to w ogóle się nie orientuję. No ale góry na codzień nie wiem czy by tak cieszyły jak takie widziane raz na jakiś czas :-)
UsuńJeśli coś się kocha, lubi wracać to pewnie by cieszyły :)
UsuńZ pewnością by cieszyły ale nie aż tak jak się wyczekuje na wyjazd w góry :-)
UsuńKto wie :) Mi nawet wpadł ostatnio szalony pomysł czy nie przeprowadzić się do takiego miasta gdzieś nad morzem albo w górach :)
UsuńNic Cię nie trzyma w Twoim mieście?
UsuńJedynie praca ;)
UsuńNo to rzeczywiście możesz zaszaleć i pojechać w siną dal ;-)
UsuńTych term to wam zazdroszczę! My niestety się do nich nie wybraliśmy :(
OdpowiedzUsuńDlaczego nie?
UsuńZazdroszczę, ale tak pozytywnie :) tych widoków i tego odpocznyku, nawet krótkiego :) Pięknie
OdpowiedzUsuńJest czego zazdrościć;) Widoki - to trzeba zobaczyć na żywo:)
UsuńUwielbiam Zakopane i okolice :). Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńJeszcze nigdy nie byłam w górach. Chyba czas się w końcu wybrać ;)
OdpowiedzUsuńKoniecznie:)
UsuńUwielbiam gory, pagorki i lasy! Moze datego ze wychowalam sie na plaskiej ziemi ;p
OdpowiedzUsuńWiesz, ja też je uwielbiam a wychowałam się pośród pagórków i lasów, więc to chyba nie ma nic z tym wspólnego;)
UsuńJa jakoś zawsze wolałam morze. No nie mogłam się do gór przekonać. Ale cieszę się, że weekend był udany ;) Mam nadzieję, że wypoczełaś i oderwałaś się od codzienności ;) Piękne zdjęcia. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa lubię i góry i morze, przy czym góry mam niemal pod ręką w orownaniu z morzem.
UsuńDziękuję :-)
Kocham góry, ale jakoś rzadko mam okazję jechać. Ładne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJa góry mam dosyć blisko a też dość rzadko tam jeżdżę.
UsuńDziękuję :-)
Wolę morze, ale góry też lubię :)
OdpowiedzUsuńDla mnie morze jest za daleko i nadaje się tylko na długie wypady. Góry mam niemal pod ręką :-)
Usuń