Gdy nadchodzi piątek zawsze się zastanawiam co zrobić na obiad. Zwykle bywa ryba, ale czasami mam ochotę na coś innego. I wtedy do gry wchodzi szpinak :-) Ja go bardzo lubię i u mnie gości na obiad średnio raz w tygodniu. Ale wracając do tematu. Lasagne ze szpinakiem to pyszne danie, które przypadło do gustu nawet mojemu tacie, a On nie za bardzo przepada za obiadem bez mięsa.
Lasagne ze szpinakiem
Składniki na duże naczynie żaroodporne :
2 opakowania makaronu do lasagne
2 opakowania mrożonego szpinaku
2-3 cebule (wg uznania)
czosnek - u mnien2 główki
sól, pieprz, zioła prowansalskie wg uznania
0,5 kg sera żółtego
3 łyżki masła
3 łyżki mąki pszennej
2,5 szklanki mleka
gałka muszkatołowa do smaku
kilka łyżek oleju
Przygotowanie :
1. Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Podsmażyć na oleju.
2. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę, smażyć z cebulą na niewielkim ogniu, żeby się nie spalił.
3. Do cebuli dodać szpinak i dusić pod przykryciem na małym ogniu aż będzie miękki. Doprawić solą, pieprzem i ziołami do smaku.
4. Masło roztopić w garnku i dodać mąkę. Dokładnie wymieszać i zalać mlekiem. Gotować mieszając aż sos zgęstnieje (polecam użyć takiej miotełki - brak grudek gwarantowany). Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku.
5. Płaty makaronu gotować w osolonym wrzątku przez kilka minut, dzięki czemu szybciej dojdą w piekarniku.
6. Naczynie żaroodporne wysmarować olejem, ser żółty zetrzeć na tarce na grubych oczkach.
7. Na dno naczynia położyć płaty makaronu, następnie rozsmarować porcję sosu beszamel i szpinaku, następnie posypać żółtym serem i znowu położyć płaty makaronu. Czynność powtarzać do wyczerpania składników. Na sam wierzch położyć makaron, polać beszamelem i posypać serem.
8. Naczynie żaroodporne przykryć i wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i piec około 20-30 minut.
Smacznego :-)
Uwagi :
- Sos nie powinien być za gęsty, jeżeli taki wyjdzie to należy dolać jeszcze odrobinę mleka.
- Ser żółty można zmieszać z mozzarellą, dzięki czemu lasagne będzie się bardziej ciągnęła ;-)
- Smak czosnku po upieczeniu jest mniej odczuwalny (wg mnie) dlatego ja zawsze daję go więcej. Ilość czosnku należy dostosować pod własne preferencje.
- Szpinak musi być dobrze doprawiony, bo całość będzie mdła.
- Polecam użyć szpinaku w brykiecie a nie tego rozdrobnionego - dla mnie jest całkowicie bez smaku.
To chyba tyle w tym temacie :-)

Nigdy chyba nie jadłam szpinaku. :P
OdpowiedzUsuńTo musisz spróbować:) Chociaż sam szpinak nie ma konkretnego smaku.
UsuńJak będę miała okazje to na pewno spróbuje. :)
UsuńMoże spróbuj w tym jedzeniu na wagę:) Tam często są podobne lasagne.
UsuńU nas nigdy nie widziałam. :)
UsuńTo musisz się rozejrzeć po nowych miejscach ;-)
UsuńNie ma w okolicy już nic takiego. :) Tylko w tym tesco.
UsuńTo może jak będziecie gdzieś w jakiejś galerii w jakimś mieście to zobaczcie sobie na strefę gastronomiczną.
UsuńNo jak gdzieś kiedyś. :) Bo u nas w Galerie tylko dwie, a w żadnej nie ma.
UsuńW Poznaniu też nie kojarzę czegoś takiego.
Dziwne, bo ja niemal w każdej galerii widziałam danie ze szpinakiem;p
UsuńMoże nie zwróciłam uwagi? Nie wiem. :P
UsuńMożliwe, pewnie zawsze patrzysz za tym co lubisz:)
UsuńA no w sumie bardzo możliwe. :)
UsuńMoże dziś będziemy to sprawdzę. :P
UsuńJestem Ciekawa czy będzie;)
UsuńJa szpinak lubię tylko z kaszą gryczaną :P a mój mąż jak lasagne to tylko mięsna :P
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam szpinaku z kaszą. Ciekawe połączenie.
UsuńJa bardzo lubię :) Tylko takie połączenie w sumie, mój Mąż też, bo ma złe wspomnienia ze szpinakiem :P
UsuńA jak to robisz?
Usuńkocham szpinakową lasgne:)
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com/
Mniam:) <3
UsuńDawniej bardzo nie lubiłam szpinaku. Jednak od czterech lat jakoś się do niego przekonałam i jadam go z chęcią :)
OdpowiedzUsuńJa przed studiami nie jadałam w ogóle szpinaku, a później siostra zrobił makaron ze szpinakiem i przepadłam;)
UsuńMi zrobiła koleżanka rogaliki z ciasta francuskiego ze szpinakiem i serem fetą. I wtedy również przepadałam :)
UsuńSą pyszne :-) Aż mam ochotę takie zrobić :-)
UsuńSer feta dodaje każdej portawie smaku. MNIAM
UsuńByle nie za dużo:)
UsuńJa tam lubię słone. Nie lubię ostrego.
UsuńA ja odwrotnie, mogę zjeść niesłone, byleby było ostre;)
UsuńNiby ostre zdrowsze od słonego, ale co to za radość jeść bez soli. :)
UsuńTrzeba stosować złoty środek;) Ja staram się używać niewiele soli, ale jednak coś tam solę.
UsuńMniam ale pychotka uwielbiam szpinak
OdpowiedzUsuńOj pychotka:)
UsuńKiedyś było przekonanie, że szpinak jest niedobry a teraz ludzie się zajadają :p
OdpowiedzUsuńMuszę kiedyś wypróbowac bo Lasagnie lubię czasem zjeść ale ze szpinakiem jeszcze nie jadłam :)
No bo nie umieli go przyrządzić i podawali jako zieloną paćkę;p A teraz szpinak raczej jest dodatkiem do dań.
UsuńPolecam:) Zawsze możesz zmniejszyć porcję przez pół, albo nawet 3/4;p Ja często tak robię próbując nowe potrawy.
Zrobiłam kiedyś podobną i była nieziemska. Dzięki za przypomnienie.
OdpowiedzUsuńCzasami trzeba sobie przypomnieć dobre dania:)
Usuńty wiesz, że ja nigdy nie robiłam, ba, nie jadłam lasagne ani szpinaku? aż mi wstyd!
OdpowiedzUsuńNawet takiej mięsnej? Nie żartuj;)
UsuńBrzmi i wygląda przepysznie. :) Ja też co piątek kombinuję co by tu zrobić na obiad bo po całym tygodniu w biegu mam ochotę zrobić coś specjalnego. :)
OdpowiedzUsuńTo może w przyszły piątek spróbujesz tej lasagne:)
UsuńMuszę koniecznie takie zrobić :) wygląda przepysznie <3
OdpowiedzUsuńI jest pyszna:)
Usuń