poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Wyzwanie Codziennych Przyjemności 3 - Tydzień V

Z tym wyzwaniem ma troszkę zaległości, no ale co się odwlecze to nie uciecze ;) Jest to przedostatni post z tej serii, choć rozważam przedłużenie wyzwania lub stworzenie czegoś podobnego... Wszystko wyjdzie w praniu...

poniedziałek 
Pochrupać coś dobrego

Akurat kupiłam sobie trochę pistacji (czemu one są tak drogie???), więc z miłą chęcią sobie je schrupałam :D


wtorek
Kupić sobie kwiaty

Muszę przyznać, że nigdy sama sobie kwiatów nie kupiła, ale chyba zacznę częściej to robić, bo te piękne tulipany radowały moje oczy i serce przez kolejne 2 tygodnie:) Teraz będzie łatwiej, bo będę mogła sobie nazrywać kwiatów :) Czekam aż zakwitną piwonie i bez :)


środa
Zmalować coś

Ha! Napisałam tak, że można to interpretować dowolnie:)Ja akurat postanowiłam zmalować coś na kartce papieru - mój pierwszy "eye chart" :) Podoba mi się taka zabawa:)


czwartek
Zrobić pizze

Odkąd odkryłam pizze z patelni to mogłabym ją robić niemal codziennie. Ekspresowa pizza w kilka naście minut :)


piątek
Oglądnąć jakiś nowy film


sobota
Dobry deser

Idealna okazja do zrobienia mojego ulubionego deseru :)


niedziela
Powspominać 

Przeglądałam sobie różne zdjęcia, wróciły wspomnienia:) Chętnie znowu bym się gdzieś wybrała :)





A co Was miłego spotkało w minionym tygodniu?

81 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Wiosna mnie wciągnęła i tylko latam z aparatem ;D A co u Ciebie? :)

      Usuń
    2. I dobrze, bo robisz piękne zdjęcia :)
      Mnie też coś wciągnęło i brak mi czasu ;p

      Usuń
  2. Ten deser wygląda wyśmienicie Ostatnio nic miłego mnie nie spotyka :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis możesz znaleźć na blogu:)
      Oj to niedobrze. To sama musisz sobie jakieś drobne przyjemności zapewnić.

      Usuń
  3. Muszę spróbować pizzy z patelni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) To nie to samo co tradycyjna pizza, ale jest znacznie szybsza:)

      Usuń
  4. Ach, pistacje uwielbiam ;) Ale rzadko je jem, właśnie ze względu na ich cenę... Te deserki kuszą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kupuję je od wielkiego dzwona :/
      Spróbuj zrobić sobie taki deser to się w nim zakochasz tak jak ja :D

      Usuń
  5. Pizza z patelni? nie próbowałam - muszę poszukać przepisu!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucę przepis w najbliższej przyszłości :)

      Usuń
  6. Noel ja sobie często kupuję kwiaty, bo je bardzo lubię, no a że kupić ich nie ma kto, więc co się będę przejmować.
    Powiedz mi z czego jest ten deser w kubeczkach? Może daj przepis? bo wygląda smacznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie teoretycznie ma kto kupić, ale nie dostaję ich zbyt często.
      Kochana przepis jest u mnie na blogu:)
      http://ciagle-szukam-siebie.blogspot.com/2017/07/fit-snickers-w-soiczku.html
      Polecam, bo jest nieziemski :)

      Usuń
  7. od jakiegoś czasu mam ochotę na pizze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pizza z patelni? Brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Doskonały pomysł! Ale bym zjadła taką pizzę i pistacje też.
    Pyszności prawdziwe. Chętnie bym spróbowała takiego kolorku tulipanków do mnie do pokoju.
    Pozdrowionka!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tulipany z Biedronki :) Polecam, bo bardzo długo się utrzymują - 2 tygodnie i dłużej :)

      Usuń
  10. Pizzy z patelni jeszcze nigdy nie robiłam, ale z pewnością wypróbuje ;p oj tak pistacje mógłby być zdecydowanie tańsze ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej o połowę tańsze i byłabym szczęśliwa :)

      Usuń
    2. Oj ja też :D Laskowe też mogłyby by mniej kosztować :D

      Usuń
  11. Wyjątkowo podoba mi się ten tydzień :) Bardzo przyjemny i zróżnicowany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ten tydzień spędziłam głównie na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam pistacje są pyszne, ale mogłyby być tańsze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pizza z patelni? Zaintrygowałaś mnie, muszę czegoś o tym poszukać. To wyzwanie jest naprawdę fajne! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba też zacznę kupować sobie czasem kwiaty, niezły pomysł :-) Zaciekawiłaś mnie tym nowym filmem z Liamem Nilsene. Lubię tego aktora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest ogólnie nowy film, ale ja go wcześniej nie oglądałam. Film bez wielkiego szału, ale miło się oglądało. Też lubię tego aktora.

      Usuń
  16. Ja ten tydzień miałam kiepski. Nawet bardzo, ale nie narzekam i czekam na lepsze dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super <3 ja w minionym tygodniu miałam odwiedziny z Polski, więc cały tydzień był magiczny

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te orzechy, faktycznie kosztują niemało ale nie mogę się im oprzeć, gdy je widzę na półce w sklepie :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam pistacje, ale zawsze cena mnie odstrasza. Może to i dobrze, bo bym je ciągle jadła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham pistacje. 😍
    Pięknie wyszło Ci to oczko. 😊
    A mogę na insta przepis na tą pizzę Chyba, że gdzieś go już tam znajdę 😁

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale mi skala pistacjami zrobiłaś :D A Oki wyszło cudownie. Świetna akcja i pomysł z tymi przyjemnosciami.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pizzy z patelni to jeszcze nie robiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Wielokrotnie Ci już mówiłam, że przepięknie malujesz oko, natomiast dziś dostrzegłam, że masz po prostu niezwykły zmysł estetyczny, bo nawet Twój deser wygląda jak dzieło sztuki :) Musisz ten dar wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak miłe słowa :*
      Lubię jak jedzenie ładnie wygląda, ma się podwójną satysfakcję z jedzenia :D
      Wykorzystuję w domowym zaciszu ;)

      Usuń
    2. To prawda, ja też lubię jeść ładne i smaczne równocześnie jedzenie :)
      A szkoda, że tylko w domowym zaciszu :)

      Usuń
    3. Od razu milej się je :D
      No cóż, nie można mieć wszystkiego ;p

      Usuń
  24. Deser na pewno smaczny!
    Jak film się podobał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film przyjemny, bez wielkiego szału, ale lubię tego aktora :)

      Usuń
  25. Uwielbiam pistacje, ale faktycznie są drogie! :( A kwiaty też zaczęłam sobie kupować- bardzo cieszą!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pizza na patelni? Brzmi kusząco, zwłaszcza, że nie mam piekarnika http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba na samo to kupię sobie dzisiaj kwiaty...Nie pamiętam, żebym to robiła. Także czuję się zmotywowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Świetne uczucie i piękny wystrój ;)

      Usuń
  28. Uwielbiam pizzę z patelni, nie dość, że szybko się robi, to jest pyszna :)
    Ale miałaś wspaniały tydzirń przyjemności.
    Oko wyszło Ci genialne, jestem pod wielkim wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  29. Można się od Ciebie uczyć systematyczności!! jesteś tak systematyczna w tych codziennych przyjemnościach, że aż zazdorszczę ♥ Tulipany to moje 'must have' bez nich się nie obejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa u mnie z tą systematycznością, ale jak jestem z motywowana to nie mam bata, żebym z tego zrezygnowała :)
      Tulipany <3

      Usuń
  30. Jeju! Przez Ciebie mam ochotę na pistacje. A sklepy są tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Pizza z patelni?? Jak ja mało wiem :D

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Aveline Gross