Już od jakiegoś czas próbuję coś napisać i jakoś ciągle mi schodzi... Nie mogę się jakoś zmobilizować do tego, by przysiąść do laptopa i na spokojnie napisać notkę. A w kolejce czeka już ogromne denko, które już mi się wysypuje z pudełka, ulubieńcy jesieni (bo przecież zaraz będzie kalendarzowa zima), a i kilka nowych pomysłów mi się po głowie plącze. No ale wszystko powoli jakoś napiszę.
Okres przedświąteczny mamy, więc trochę w domu porządkuję. Wczoraj była piękna pogoda, słońce, +7* C, więc wzięłam się za mycie okien. Udało mi się ogarnąć parter. Dzisiaj po nocy miałam kończyć piętro, ale pogoda i moje dzisiejsze samopoczucie totalnie nie sprzyjały porządkom. W sumie cały dzień przeplątałam się po domu nie robiąc nic konkretnego. Nie wiem, kiedy uda mi się dokończyć te prace, bo muszę przyznać, że mam dość napięty grafik. Jutro mam dniówkę, a po pracy jedziemy z kuzynką do kina na Listy do M3 i zostaję u niej na noc. W czwartek jadę z nią na rozmowę o pracę, a wieczorem znowu do pracy. Piątek i sobota wolne, więc może wtedy zmobilizuje siebie do jakiś prac domowych. Niedziela dniówka, po której jadę do innej kuzynki i zostanę tam na noc. Poniedziałek - jadę z mamą do kardiologa, wtorek - praca, w środę jadę do narzeczonego, a jak wrócę to znowu praca i już święta... Masakra, niby tyle jeszcze dni, a przeleci to w oka mgnieniu.
Wigilię i sylwestra spędzam w pracy. Ciekawe jak będzie... Mam nadzieję, że nie będzie szaleństw, bo będziemy na oddziale w zmniejszonej obsadzie.
W pracy jest ok, chociaż ostatnie dwie noce kiepsko zniosłam. Może nawet nie tyle noce, co czas po pracy. Mam nadzieję, że się to już nie powtórzy, bo całodzienne rozbicie jest okropne. Nic się człowiekowi nie chce, na nic nie ma ochoty, do niczego nie może się zmobilizować... Okropne uczucie.
Ciekawa jestem, czy na święta będzie zima... Chciałabym, aby święta były białe :) Zima już nas zaskoczyła w tym roku (jak zawsze;p), więc może i na święta zrobi niespodziankę - oby.
W wolnej chwili pozaglądam do Was. Póki co zmykam sobie poczytać książkę :)
Współczuje świąt i sylwestra w pracy :(
OdpowiedzUsuńListy do M 3 super. Daj znać jak Ci się podobała ta część. :) ja byłam i wyszlam bardzo zadowolona.. :)
No co zrobić, taki zawód.
UsuńNo nie byłam w końcu:/ Ale planuję iść w tym tygodniu z narzeczonym :)
No dokładnie. Ale zawód chyba wart poświęcenia. :)
UsuńA to chyba nawet lepiej? :)
To stwierdzę pewnie dopiero za kilka lub kilkanaście lat. Poki co mogę powiedzieć, że zawód bardzo niewdzięczny - niestety.
UsuńLepiej, lepiej, ale znowu nie wiem czy pójdziemy do tego kina. Narzeczony jest przepracowany, do tego chory więc nie chcę go ciągnąć na siłę...
Ale sama ta satysfakcja z niesienia pomocy innym...to chyba jest co? :)
UsuńSzkoda.:( no ale jak tak sprawa wygląda to masz rację. Lepiej niech wypocznie ii się wykuruje, niż miałoby go bardziej rozłożyć.
Czasem jest, a czasem nie. Zależy od sytuacji i często pacjentów. Ale ogólnie lubię swoją pracę 😀
UsuńNo i nie byliśmy. Narzeczony padł zaraz po przyjściu z pracy i spał do rana.
To dobrze :) Dużym plusem już jest to, jezeli się lubi swoją pracę. :)
UsuńNa pewno to nadrobicie. :)
Ja czuje, że w tym roku może być śnieg na święta.
OdpowiedzUsuńOby, oby, oby :)
UsuńA ja to chyba wolałabym już być w pracy niż w domu. Nie w tym roku :(
OdpowiedzUsuńAż tak źle?
UsuńPusto tak...
UsuńWspółczuję:/
UsuńI chyba jednak w tym roku obędzie się bez świąt ;D
UsuńNo cóż, jeżeli dla Was tak kest lepiej...
UsuńNasza dwójka raczej stawia na minimalizm ;) Gotować za dużo nie ma sensu, bo my nie jesteśmy nawykli do jedzenia ;D Z braku czasu dawno nie jadłam i jak dorwałam pięć pierogów, to później umierałam, bo brzuch mi się zdziwił na tak wielką ilość żarcia. Poza tym dzieciaki są jeszcze małe i nie będą tego pamiętać, więc nawet nie ma sensu dla nich odstawiać tej całej szopki. Taki nam się zrobił długi weekend grudniowy z mini choinką i prezentami, o! ;D
UsuńTaka opcja też fajna :)
UsuńŚwięta lub Sylwester w pracy to nie jest fajne, ale czasami tak się dzieje:( Trzymaj się dzielnie :)
OdpowiedzUsuńNo mnie nie czasami, ale zawsze tak jest - taki urok mojego zawodu.
UsuńOjej, widzę, że się nie nudzisz... Mam nadzieję, że na święta trochę odpoczniesz.
OdpowiedzUsuńNo nie mam czasu na nudę.
UsuńRównież mam nadzieję, że Święta będą białe:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
Trzymamy kciuki :)
UsuńNo masz urwanie głowy:) Ale to wigilia w pracy trochę kiespko
OdpowiedzUsuńN lekkie urwanie głowy jest.
UsuńCo zrobić, jakieś święto musiałam pociągnąć - padło na wigilię.
Ja jeszcze nie wiem jak spędzę sylwestra a chcę już końca roku
OdpowiedzUsuńJuż coraz bliżej.
UsuńCzas jest cenny, dlatego decydując się na coś, w pierwszej kolejności powinny być nasze priorytety. Nie można się do niczego zmuszać, dlatego dobrze, że ta notka powstała właśnie teraz. Dzięki temu wiesz, że nie była napisana byle jak.
OdpowiedzUsuńA po Twoim wpisie widać też, jak szybko czas ucieka, dlatego trzeba go trzymać i wykorzystywać w pełni :)
:)
UsuńJaką książkę czytasz? Ja niestety ostatnio nie mam czasu na czytanie. ;/
OdpowiedzUsuńCzytała "Bez słów" Mia Sheridan. Bardzo mi się podobała :)
UsuńOk, zapisałam sobie :)
UsuńDużo odpoczynku, spokoju i białych, bardzo białych świąt Ci życzę w takim razie! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńJa też byłam na Listach do M 3 i świetnie się bawiłam :) Najśmieszniejsza z wszystkich części :)
OdpowiedzUsuńA my w końcu nie pojechałyśmy :/ Ale może w tę środę się uda zobaczyć ten film :)
Usuńjuż sie nei mogę doczekać denka, lubię tego typu wpisy:) Co do weny to każdemu jej czasem brak:)
OdpowiedzUsuńDo kina sama bym sobie poszła zastanawiam się nad laureatem festiwalu w Gdyni: Cicha Noc:)
Życzę spokojnych dyżurów:*
Ja też bardzo lubię 😀 takie mini recenzje w jednym wpisie 😀
UsuńTeż mi chodzi ten film po głowie. Póki co nie wiem, czy obejrzę którykolwiek film.
taki myk w pigułce:)
UsuńLubiłam nocki, ale zawsze, no prawie byłam po nich przybita cały dzień i tak nic nie zrobiłam.
OdpowiedzUsuńRównież mam w tym tygodniu dość napięty grafik, a raczej będę późno wracała do domu... Dwa dni inwentury i dopiero sobota wolna. Do pracy 2 stycznia...
Co czytasz? ;)
No ja zwykle też tak mam, ale 5 takich dni w miesiącu jest do przeżycia.
UsuńCzasami lepiej mieć napięty grafik ;)
Ja też idę 2 stycznia do pracy.
Obecnie "Rewizję" Mroza.
Na ogólnie za świętami nie przepada kojarzą mi się z większym natłokiem Pracy. Najgorsze jest to że ludzie mają wolne już przed ale by mieli ale jeśli bym miała ja wolne...
OdpowiedzUsuńLudzie sami sprawiają, że święta kojarzą im się z natłokiem obowiązków i stresem...
UsuńOj ja ostatnio również doświadczam tego : nic się nie chce. Buziaki :*
OdpowiedzUsuńmój blog | mój instagram
😀
Usuńja nie wiem co będę robić na sylwestra jeszcze
OdpowiedzUsuńZ pewnością jakieś plany się urodzą;)
Usuńnie wiem zobaczymy. miałam ciężkie przeżycia ostatnio więc potrzebuję spokoju...
UsuńSpokój to też dobre plany :)
UsuńMasz racje niby jeszcze tyle czasu, a wiem że zleci jak jeden dzień :D
OdpowiedzUsuńWłaśnie. Już za parę dni święta.
UsuńWesołych! <3
UsuńTeż bym chciała białe święta :) Czekamy na to denko i na to, abyś się zmobilizowała i nam je pokazała. Powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńAle z białych świąt chyba będą nici :/
UsuńTo pewnie nastąpi dopiero po świętach jak nie nowym roku :p
Nie stresuj się, nie warto:)
OdpowiedzUsuńŁatwo powiedzieć, trudniej zrobić.
UsuńJuż nie pamiętam kiedy ostatni raz były białe święta, ale kto wie ;) Może w tym roku coś spadnie :) Byle nie za dużo, bo nie chce mi się latać z łopatą :D
OdpowiedzUsuńW zeszłym roku były białe, ale śnieg spadł chyba w 1 lub 2 dzień świąt - coś mi się tak kojarzy że ledwo do pracy dojechałam, bo drogi nie były odgarnięte.
UsuńHehe:p
Mam za krótką pamięć niestety ;p
UsuńJa też i koleżanki w pracy uświadomiły mi, że to mógł być 6 stycznia ;p Więc chyba nie było białych świąt.
UsuńBiałych świąt niestety raczej nie będzie, tylko deszczowe, chyba że w górach :-)
OdpowiedzUsuńKicha :/
UsuńTeż mam nadzieję,że będą białe święta :)
OdpowiedzUsuńMoja nadzieja zniknęła:/ Ma być temperatura dodatnia.
UsuńU mnie przedwczoraj padał śnieg,ale już nie ma po nim śladu :/
UsuńNiewiele śniegu było w zeszłym roku:/
UsuńSzkoda, że święta i sylwester w pracy, ale ktoś musi niestety....Odbijesz sobie w innym terminie
OdpowiedzUsuńNo właśnie...
UsuńWolne mam teraz 3 dni i po świętach 3 dni 😀
współczuje, że pracujesz w Sylwka i na Święta :( zostaję tu z Tobą na dłużej i pozdrawiam! :)
OdpowiedzUsuńNo cóż, ktoś pracować musi😉
UsuńZima zaskoczyła nas ponownie! Nie wiem, jak u Ciebie, ale u mnie - na Podkarpaciu biało. Nie lubię zimna, ale cieszę się jak dziecko, że te święta będą białe. Może nawet skuszę się i ulepię bałwana z dzieciakami?
OdpowiedzUsuńU mnie niestety śniegu brak 😐
UsuńJak tyle planów miałaś to pewnie ten czas zleciał Ci z prędkością światła.
OdpowiedzUsuńSłabo, że wigilia i sylwek w pracy, mam nadzieję, że się nie przemęczysz zbytnio!
No leci jak szalony 😉
UsuńZobaczymy ilu ciężkich pacjentów zostanie na oddziale...
No to witam w klubie, bo u mnie mobilizacja i systematyczność leży.. nawet nie wiem jak sobie z tym radzić, mimo że próbowałam niejednokrotnie. Śmiało mogę powiedzieć, że brakuje mi motywacji, dosłownie..
OdpowiedzUsuńJa również pracuje w Wigilie i Sylwestra także - w kupie siła! :)
Może w nowym roku będzie nam łatwiej z tą mobilizacją 😉
UsuńNie zazdroszczę pracy w święta.
OdpowiedzUsuńI wydaje mi się że każdemu w grudniu czasu brakuje na cokolwiek ;)
Cóż zrobić, ktoś pracować musi.
UsuńChyba masz rację 😀
Jeszcze wczoraj śnieg tak ładnie sypał, a dziś...ani śladu po śniegu. Nie ma szans na białe święta :(
OdpowiedzUsuńNiestety :/
Usuńmusze okna umyc!
OdpowiedzUsuńCiekawe czy umyłaś...
UsuńNa białe święta się nie zanosi, ale najgorsze są te ciągłe skoki ciśnienia. Strasznie źle to znoszę.
OdpowiedzUsuńI nie było białych świąt.
UsuńU mnie w Szkocji, święta były wiosenne z temperaturą 10 stopni.
OdpowiedzUsuńOjej to faktycznie tydzień za tygodniem masz bardzo zajęty.
U mnie też temperatura była na plusie.
UsuńWiedzę, że nie spełniły się twoje marzenia o białych świętach. Szkoda ja też takie święta lubię. Chyba trzeba będzie zmienić klimat na nieco bardziej północny :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Niestety :/ Ale w sumie nie byłam jakoś bardzo zaskoczona.
UsuńDziękuję:)
Udało Ci się wpaść do kina na trzecią część Listów do M? Sama byłam jakiś czas temu i bardzo mi się podobały. Ciekawa jestem Twoich wrażeń.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w nowym roku! :)
Niestety nie byłam w kinie:/
UsuńSzczęśliwego Nowego Roku !! ❤
OdpowiedzUsuńJa to bym chciała chociaż dwójkę obejrzeć listy do M , ale nigdzie nie ma ich w necie :( życzę Ci wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!
OdpowiedzUsuńKochana obejrzyj sobie na filmy.to :) Ja tam oglądałam obie części :)
UsuńNo to czekamy na mobilizację i zapowiedziane posty ;)
OdpowiedzUsuńTrochę ciężko z tą mobilizacją...
Usuńwszystkiego dobrego w Nowym Roku ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńNiestety Święta już minęły, a śniegu nadal brak :P
OdpowiedzUsuńTrochę przez chwilę było...
UsuńPo śnieg to musimy chyba lecieć do Ameryki ;p