Taką swoją prawdziwą przygodę z "włosomaniactwem" zaczęłam jak pewnie większość dziewczyn od bloga Anwen. Wtedy to zapragnęłam mieć tak piękne i długie włosy jak Ona. Moim drugim motywatorem do zapuszczania był mój ówczesny chłopak (a dzisiejszy narzeczony;)). I tak mniej więcej od 7 lat zapuszczam włosy i obcinam tyko końcówki - do tego bardzo rzadko (nawet za rzadko, ale do fryzjera ciągle mi za daleko, a samej już mi się nie chce tego robić - bo kiedyś obcinałam obie sama tylko rozdwojone końcówki). Pierwsze co zmieniłam to oczywiście rodzaj szamponów, zaczęłam regularnie stosować odżywki i maski, olejowałam włosy, raz na jakiś czas stosowałam peeling cukrowy do skóry głowy i laminowanie włosów i prawie w ogóle zrezygnowałam z suszenia włosów suszarką. To jest całkiem dobry początek, aby włosy były zdrowsze. No ale ja chciałam, żeby szybciej rosły i mniej wypadały (bo miałam okresowo takie problemy). Nie sprawdzałam dokładnie ile cm mi przybyło po każdym sposobie, ale na oko można było zauważyć, że włosy rosły szybciej niż jak nic z nimi nie robiłam. No i za każdym raz włosy były wzmocnione.
1. Kozieradka
Niestety nie jest to metoda bez wad, ponieważ wcierka ta pachnie/śmierdzi rosołem. Wprawdzie ja osobiście po wchłonięciu się wcierki nie czułam tego zapachu, ale moja mama (która równocześnie ze mną testowała kozieradkę) ten zapach czuła (chyba była przeczulona...).
Mimo to uważam, że warto tę metodę wypróbować.
2. Bursztynowa odżywka Jantar
O tej odżywce swego czasu było bardzo głośno, dlatego również ją postanowiłam wypróbować. Tę odżywkę stosowałam codziennie, a czasami nawet 2 razy dziennie. Nie ma konkretnego zapachu, wiec jej używanie było przyjemniejsze, chociaż aplikator doprowadzał mnie do szału. Przez te kilka lat zużyłam jakieś 3 opakowania, więc sam fakt ze do niej wracałam o czymś świadczy. Po stosowaniu tej odżywki włosy się wzmocniły, również pojawiły się babyhair, ale zdecydowanie nie było to takie ilości jak po kozieradce. I o ile dobrze pamiętam efekty te nie były aż tak szybko widoczne.
3. Olej musztardowy
Olej musztardowy ma właściwości rozgrzewające, przez co ukrwienie skóry głowy jest lepsze, a co za tym idzie cebulki włosów mają dostawać więcej "składników" i mają szybciej rosnąć. Olej wmasowywałam w skórę głowy oraz rozprowadzałam na całej długości. Efekt ciepła na głowie nie był zbyt mocny, ale odczuwalny. Po raz kolejny zauważyłam zwiększoną ilość babyhair i zmniejszoną ilość włosów wypadających. Przyrost nie był jakiś szokujący, ale i tak zauważalny..
4. Tabletki Revalid
Nie pamiętam już kto mi polecił te tabletki, ale to najlepsze jakie stosowałam kiedykolwiek, a zażywałam skrzyp, biotynę itp. Zaczęłam je zażywać, gdy wypadanie włosów bardzo się u mnie nasiliło, a jakoś specjalnie nie miałam ochotę stosować wcierek. Kurację stosowałam dość długo, bo chyba około 6 miesięcy, ale już po ok 2 było można zauważyć widoczne efekty.
5. Olej z wiesiołka
To jest moje ostatnie odkrycie. W prawdzie zażywałam te kapsułki z olejem, aby poprawić sobie stan cery, ale większe efekty zauważyłam w stanie włosów i paznokci. Nie wiem dokładnie czy włosy szybciej rosły (bo obecnie już na to nie patrzę), ale zdecydowanie ich kondycja się poprawiła.
Oczywiście nie stosowałam wszystkich tych sposobów na raz, chociaż o ile dobrze pamiętam przy tabletkach Revalid stosowałam również wcierkę z Jantaru lub z oleju musztardowego.
Ale koniec końców "uchodowałam" takie włosy:
A Wy co polecacie na szybszy porost włosów, ich zagęszczenie lub zmniejszenie ich wypadania?






piękne włosy ;) Ja mam krótkie, bo i żadne inne mi nie pasują:)
OdpowiedzUsuńPrzez parę lat miałam krótkie włosy - ścięte na boba i dobrze czułam się w tej fryzurze. I pewnie kiedyś do niej wrócę:)
UsuńChciałabym mieć długie włosy :) Marzą mi się :)
OdpowiedzUsuńTo tutaj masz podpowiedzi jak przyspieszyć ich wzrost ;)
UsuńPiękne włoski ;) U mnie cuda poczyniła wcierka z Jantar i skrzypokrzywa ;) No i oczywiście zdrowsze odżywianie i dobra pielęgnacja włosków ;)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńDobra pielęgnacja to podstawa, bez tego ciężko zapuścić włosy.
ale długaśne;D
OdpowiedzUsuńNo prawie za tyłek mi sięgają ;p
Usuńjak roszpunka;)
UsuńOna miała dłuższe ;p
UsuńŁał jakie masz piękne włosy! :) JA korzeń łopianu używam :D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńO tym nie słyszałam :)
Polecam super wpływa na kondycje włosów :)
UsuńNo to może się skuszę 😀
UsuńU mnie Jantar dawał najlepsze rezultaty, natomiast kozieradka dość kiepskie.
OdpowiedzUsuńO widzisz. Dla mnie kozieradka to był hicior, ale może dlatego, że stosowałam ją codziennie a czasami nawet 2 razy dziennie.
UsuńPiękne włosy :) ja zmagam się z wypadaniem włosów. Co się działo, gdy przestałaś brać te tabletki? Bo często jest tak, że jak się odstawia tabletki to włosy znów zaczynają wypadać, a tego chciałabym uniknąć.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNic się nie działo :) Włosy się wzmocniły i zagęściły i przestały tak mocno wypadać. I ten efekt dość długo się utrzymywał. Później znowu zaczęły wypadać mi włosy, ale to po części z mojej winy pielęgnacyjnej i pory roku (jesieni, albo zimy). Ale ogólnie polecam te tabletki wszystkim znajomym.
Może je wypróbuję, o ile gdziekolwiek je znajdę. Bo możliwe, że będę musiała je sobie sprowadzić :D
UsuńJa polecam zamówić w aptece internetowej - dużo taniej niż w tych stacjonarnych. Ja wtedy płaciłam około 20-25 zł za 1 opakowanie. Nie wiem jak teraz stoją te tabletki.
UsuńOdżywkę Jantar miałam :)
OdpowiedzUsuńSkuteczna była u Ciebie?
UsuńU mnie tak, dużo baby hair :)
UsuńTo dobrze 😀 po baby hair najlepiej widać czy coś działa na włosy 😀
UsuńTeż miałam kiedyś długie do pasa włosy, a teraz mam krótkie i szczerze mówiąc z takimi mi najlepiej. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńJa miałam włosy i długie i krótkie (choć nie tak jak Ty - fryzura na boba). Obecnie lubię swoje długie włosy.
UsuńNie wiem jak pachnie kozieradka, nie sięgałam po nią, bo metoda wydawała mi się czasochonna, za to ciągle pamiętam smród oleju musztardowego - zużyłam dwie butelki! Polecam preparaty z biotyną, na mnie działają najlepiej i ostatnio nie bawię się w uciążliwe i czasochłonne metody, tylko łykam tę witaminkę, a po dwóch tygodniach włosy wzmacniają się widocznie. Też mam takie długie włosy :-)
OdpowiedzUsuńU mnie biotyna się w ogóle nie sprawdziła. Po jej suplementacji nie zauważyłam żadnej różnicy.
UsuńMnie ten zapach chyba aż tak bardzo nie przeszkadzał jak właśnie kozieradki;p
Ja też stosuję bursztynową wcierkę i podobnie jak ty, zaczynałam z anwen. Niestety dla mnie to straszny ból, kiedy mam podciąć końcówki, ale mówię sobie, że wtedy włosy będą rosły jeszcze szybciej. Mój staż zapuszczania to dopiero 2 lata, mam nadzieję, że wytrwam tym razem :)
OdpowiedzUsuńNo ja powinnam nie tylko podciąć końcówki, ale je ściąć - kilka cm, ale ciągle nie jest mi po drodze do fryzjera;p
Usuń2 lata to już jest naprawdę długo :)
Mówisz? Powiem Ci, że jakiś czas temu podcięłam końcówki i moje włosy wyglądają o wiele lepiej, są zdrowsze i mocniejsze. Nie bójmy się podcinać, bo to dobrodziejstwo :)
UsuńWiem o tym:)
UsuńWspaniałe włosy! Kiedyś też miałam długie, ale...przychodzi taki czas w życiu, że trzeba coś zmienić... ciach i zmieniłam!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
:)
UsuńZnam to - często miałam tak, że zapuszczałam włosy po to, żeby później je ściąć. Teraz jestem konsekwentna zapuszczaniu - zapewne do czasu ;p
Z tym zapachem rosołu to jak zawsze coś za coś :D
OdpowiedzUsuńMiałam jedynie wcierkę z Jantara, ale o dziwo źle działała na mój skalp.
No dokładnie ;p
UsuńNo każda skóra głowy inaczej reaguje.
Jakie długie <3 Cały czas próbuję zapuścić, ale po ciążach miałam taką masakrę, że musiałam je podciąć. Poza tym młody mi je ciągle wyrywa ;D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJa niemal zawsze mam je związane - jest to wygodniejsze, a w pracy konieczne.
Związane też da radę ciągać ;P
UsuńNo to sprytnego masz syna 😁
UsuńAż za bardzo. Ostatnio wyciągnął kolanko w zlewie i się woda lała xD
UsuńHahaha;p Zdolniacha ;p Może poczuł powołanie do hydrauliki :D
UsuńPiękne masz te włosy. Jak pracowałam w poprzedniej pracy strasznie szybko urosły mi włosy, nie wiem dlaczego. Ale nie lubię siebie w dłuższych. Do ramion maksymalnie. Teraz mam wygolone boki i tył. 🙂
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNo bo czasami tak jest, że szybko rosną, a jak chce się je zapuścić to jak na złość niemal stoją w miejscu.
No to poszalałaś z fryzurą ;)
Dokładnie!
UsuńPowiem Ci, bardzo wygodna. 😂😁
:)
UsuńNo z pewnością :)
Ja kupiłam ostatnio szampon firmy Seboradin włosy prawie nie wypadają https://seboradin.pl/pl/
OdpowiedzUsuńKosmetyków z tej firmy nie używałam.
UsuńOlej musztardowy? pierwsze czytam:)
OdpowiedzUsuńIdealny do masażów, bo rozgrzewa skórę;)
Usuńnie uzywalam nic z tego co pokazalas :) ja zapuszczam na zasadzie nie robie z nimi nic ;P
OdpowiedzUsuńObecnie stosuję tę samą zasadę ;p
Usuńpo prostu kitka lub kok i spokoj na caly dzien ;)
UsuńU mnie króluje kok zawijaniec ;p
UsuńŚwietne są te sposoby :)
OdpowiedzUsuńJa też zapuszczałem włosy, ale niekoniecznie na tej części głowy na której Ty no i też nie tak długie :D
OdpowiedzUsuńGrunt, że skutecznie ;) No chyba, że Ci przeszło zapuszczanie.
UsuńEee to po co zapuszczać? Noszę skutecznie :D
UsuńKobiety często zapuszczają, żeby później ściąć. I tak w kółko 😄
UsuńTrochę wydaje się bezsensowne, ale zapewne ma to swój cel i skutek :D
UsuńWcale nie jest bezsensowne. Kobieta zmienną jest, a najłatwiej zmienić fryzurę ;p Poza tym długie/krótkie włosy mogą się znudzić i się je obcina/zapuszcza.
UsuńMi bardzo pomógł biotebal, ale długich włosów mam już dość
OdpowiedzUsuńNie stosowałam.
UsuńDlaczego masz je dość?
Ja używam tylko odżywki Jantar i bardzo szybko rosną mi po niej włosy
OdpowiedzUsuńNo to dobrze, że znalazłaś skuteczny kosmetyk :)
UsuńO, długie masz włosy :) miałam kiedyś fazę na zapuszczanie, ale już mi przeszło :) nawet ostatnio je ścięłam :)
OdpowiedzUsuńSięgają za tyłek ;)
UsuńPewnie kiedyś też zatnę.
Ja im pozwalam rosnąć w swoim tempie... Zazwyczaj skracałam je, jeśli przekraczały wyznaczoną przeze mnie długość, ale teraz pozwalam im rozsnąć..
OdpowiedzUsuńI niech rosną ;) Ale jak będziesz chciała przyspieszyć ich wzrost do ślubu - to wiesz jak ;)
UsuńJakie wspaniałe porady!
OdpowiedzUsuńWłaśnie mam ochotę na takie piękne, długie włosy.
Super! Muszę koniecznie wypróbować kozieradki :)
Pozdrawiam :)
Jestem ciekawa czy ten zapach będzie Ci przeszkadzać ;p
UsuńCiekawy ten olej musztardowy, pierwsze słyszę.
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie musiałam jakoś szczególnie dbać o moje włosy, sama rosną.
Super porady na pewno ktoś z nich skorzysta :)
Ja wtedy też pierwsze słyszałam ;p
UsuńMoje też rosną same, ale wtedy jak chciałam mieć długie - to chciałam je natychmiast, a wiadomo - tak się nie da ;p
Ja również przeszłam etap zapuszczania włosów, na mojej głowie działo się już chyba wszystko co mogło się dziać :D Tylko nie miałam jeszcze szalonych kolorów typu czerwień, róż, niebieski :D Ja używałam również olejku khadi i po nim zauażyłam bardzo duży efekt. Dziś używam go czasem na skórę głowy, ale też na długość włosów i są po tym olejku niesamowicie sypkie, miękkie i lśniące. Jest niestety drogi, ale bardzo wydajny.
OdpowiedzUsuńJa ogólnie nie szaleję ze swoimi włosami. Nigdy nie farbowałam, nie nadużywam stylizowania ich różnymi produktami, suszarką, lokówką czy prostownicą.
UsuńPamiętam jak kiedyś wspominałaś o ty oleju. Nawet miałam go kupić, ale wtedy nie byłam przy kasie.
Już trochę wyszedł z mody i lata jego popularności chyba minęły ;) Ale jeśli chciałabyś go kupić to nadal sądzę, że warto :)
UsuńUzbierałam dla Ciebie listę ,chyba wszystkich, portali z ankietami, które rozwiązuję :) Podaj maila, to Ci wyślę:)
Możliwe że kiedyś go zakupię. Póki co mam trochę olejów do włosów 😉
UsuńSuper😀 bardzo Ci dziękuję 😀 mój mail sylwusia90.sb@gmail.com
Mail już poszedł :)
UsuńJa swoich włosów nie zapuszczam ;)
OdpowiedzUsuńJa teraz już też nie;p Pozwalam im rosnąć w swoim tempie ;p
UsuńLubię ten produkt marki Jantar :)
OdpowiedzUsuńWłosy robią wrażenie. Dobrze, że przypomniałaś o oleju z wiesiołka, bo muszę sobie chyba zafundnować, ale ja z myślą o paznokciach.
OdpowiedzUsuńNa paznokcie też fajnie działa ten olej :)
UsuńCoś podobnego, olej musztardowy, pierwsze słyszę ! No i o kozieradce też nie miałam pojęcia, na pewno wypróbuję. Sama nie mam problemu z włosami, ale chciałabym,żeby były jeszcze trochę dłuższe.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia serdeczne:)
To polecam wypróbować któryś sposób :)
Usuń