środa, 5 lipca 2017

Domowe kosmetyki - dezodorant/antyperspirant

Wieki temu wspominałam, że zrobiłam sobie domowy antyperspirant. Nie do końca mój kosmetyk można było nazwać antyperspirantem, bo nie hamował on całkowicie pocenia (tak jak te prawdziwe), ale zdecydowanie wywarł na mnie pozytywne wrażenie. I muszę się przyznać, że teraz już wprawie w ogóle nie używam kupnych antyperspirantów. 

Domowy antyperspirant

Potrzebne składniki:
- olej kokosowy - 4 łyżki
- soda oczyszczona - 3 łyżki
- mąka ziemniaczana - 3 łyżki 
- olejek eteryczny - u mnie miętowy i eukaliptusowy po kilka/kilkanaście kropli (wg uznania)
(ilość składników można delikatnie modyfikować)

Przygotowanie:
1. Sypkie składniki dobrze wymieszać.
2. Olej kokosowy delikatnie podgrzać w kąpieli wodnej, żeby delikatnie zmiękł i wymieszać z olejkiem eterycznym.
3. Wszystko wymieszać razem i gotowe. 



Jak (nie)widać na zdjęciu antyperspirant ma konsystencje gęstej pasty. Latem olej lubi się roztapiać i całość się rozwarstwia, ale wystarczy nie trzymać kosmetyku "na słońcu". 
Z tej ilości składników wychodzi sporo tego kosmetyku, więc na początek można pozmniejszać porcje. 

Czy działa?
Jak dla mnie działa lepiej niż się spodziewałam, choć nie jest to to samo co kupne antyperspiranty. Po pierwsze nie hamuje wydzielania potu. Pocę się nadal, ale pot pachnie olejkami eterycznymi. Początki używania były trudne, bo miałam wrażenie że pociłam się bardziej intensywnie i nie do końca zapach mi odpowiadał - trochę olejków, trochę potu. A najgorszy był "zapach" potu następnego dnia - taki kwaśny i nieprzyjemny. Czytałam, że organizm musi się oczyścić z toksyn, więc postanowiłam się nie poddawać. I teraz jest bardzo dobrze. Tak jak wspomniałam, pocę się nadal - ale mam wrażenie, że mniej intensywnie, nawet teraz latem. Nie zauważyłam, żeby plamił ubranie, ale przyznaję że nie zwracałam na to jakoś szczególnej uwagi. 
Najlepszym testem dla tego antyperspirantu był test w pracy. W szpitalu chodzę w trampkach, a jak wiadomo w takich zwykłych noga się okropnie poci i później niezbyt przyjemnie nogi pachną. Parę razy wysmarowałam sobie stopy i zauważyłam znaczącą różnicę. 

Więcej na temat tego antyperspirantu przeczytacie TUTAJ. 

75 komentarzy:

  1. no proszę jaki fajny pomysł: tanio i bez zbędnej chemii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Warto wypróbować zwłaszcza jak się ma wszystkie składniki w domu:)

      Usuń
  2. wow, nie wpadłabym na taki "przepis" :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy sama nie robiłam żadnych kosmetyków nie licząc peelingu, ale pomysł bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie robienie domowych kosmetyków to fajna sprawa :)

      Usuń
  4. jakoś nie mam przekonania do domowych dezodorantów;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy pomysł, nie robiłam nigdy domowych kosmetyków.
    To super, że się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł, wypróbuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać, czy Ci się spodobał ;)

      Usuń
    2. Dam znać, jak uda mi się go zrobić. :-)

      Usuń
    3. Czekam na jakąś opinie:)

      Usuń
  7. Ja niestety od antyperspirantu wymagam przede wszystkim by hamował pocenie dlatego produkt zupełnie nie dla mnie. Obecnie szukam jednak takiego antyperspirantu, który by nie był rakotwórczy. Niestety, wszystkie w moim sklepie są...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż- wszystko zależy od intensywności pocenia się. Ja nie pocę się jakoś bardzo dlatego mi to aż tak nie przeszkadza. Z resztą mam wrażenie, że teraz pocę się jeszcze mniej niż jak używałam antyperspirantów sklepowych.
      Gdzieś czytałam że antyperspiranty marki Schmids są dobre ale nie wiem gdzie są dostępne.

      Usuń
    2. Ja antyperspirantów używam od tak dawna codziennie, że nawet nie wiem jak się pocę :D Ale przede wszystkim unikam nieestetycznych plam pod pachami na ciuchach.

      Usuń
    3. Na mnie wiele nie działało. Z resztą jak się nie ruszam z domu to raczej staram się nie zatykać swoich kanalików potowych.
      No plamy to kiepska sprawa.

      Usuń
    4. Pracując w drogerii raczej nie mogę sobie na nie pozwolić :)

      Usuń
  8. No czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałam O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe;p Ja lubię nietypowe przepisy - jak widać nie tylko do jedzenia ;p

      Usuń
    2. No widzę właśnie ;D

      Usuń
    3. :) Robiłam też pastę do zębów.

      Usuń
    4. Jedna wynikająca z oleju kokosowego i kurkumy (i rzeczywiście miałam wrażenie że zęby były bielsze) a drugą z oleju kokosowego, jakiejś białej glinki i olejku estetycznego- coś tam jeszcze było ale już nie pamiętam.

      Usuń
    5. Koniecznie dodaj przepis :)

      Usuń
    6. Pewnie kiedyś dodam:)

      Usuń
  9. Ciekawa rzecz, choć raczej nie chciałoby mi się tego przygotowywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Chwila moment i kosmetyk jest gotowy.

      Usuń
  10. To raczej nie dla mnie z moją potliwością i alergią na prawie wszystko za duże ryzyko

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach potu i olejków? Dobrze, że jedynie na początku. Ja tam chyba wolę kupić taki kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No początkowo miałam ochotę zaprzestać ten eksperyment, ale teraz widzę że warto było się przez chwilę pomęczyć.

      Usuń
  12. Dzięki za ten wpis.Jeśli mam być szczera,nie wiedziałam,że można go zrobić samemu w domu.Super pomysł,wypróbuję ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię różne ciekawostki i lubię się z nimi dzielić :)
      Jestem ciekawa czy Tobie przypadnie do gustu.

      Usuń
  13. Ciekawy sposób, fajnie, że działa :)
    Ja słyszałam o samej sodzie, tez hamuje pocenie i zapach ! :)

    jak książki się podobały? :>
    Polecam, powinny się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samą sodą ciężko się nacierać;p Olej nadaje poślizgu i również ma właściwości bakteriobójcze, a mąka ziemniaczana ma łagodzić.

      No wiele ciekawych tytułów:)

      Usuń
  14. jestem, wracam, chyba... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a co do domowego antyperspirantu... kurde, nie chciałoby mi się w to bawić, jeżeli wiem, że pójdę do sklepu i kupię sobie taki, jaki będzie mi odpowiadał za nieduże pieniążki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się naczytałam o tym ile tam jest rakotwórczych substancji, więc postanowiłam się trochę pobawić w domowego alchemika. I spodobało mi się to co stworzyłam. A że działa postanowiłam się tym z Wami podzielić:)

      Usuń
  16. póki co... jestem trochę zagubiona i zmęczona, ale walczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No do macierzyństwa chyba nie da się przygotować, więc to co czujesz jest chyba całkiem normalne.

      Usuń
  17. Ciekawie to brzmi :) Przepis wydaje się być naprawdę fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko, ten pomysł jest tak dziwny, że aż wypróbuje :D
    Mnie póki co ratuje tylko bloker, ale może to jakiś pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię dziwne przepisy :
      Początki mogą być trudne, ale uważam że warto się przemęczyć.

      Usuń
    2. Też tak myślę.
      Dodatkowo bardzo kręci mnie DIY, ahhh.

      Usuń
    3. To polecam przeglądnąć notki - jest tam kilka propozycji a domowe kosmetyki :)

      Usuń
  19. Nigdy czegoś takiego nie robiłam. Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  20. ja w tym memacie kocham dove i nie chce mi sie robic samemu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem chyba zbyt leniwa i stawiam na gotowe produkty, chociaż taki naturalny na pewno byłby lepszy dla naszego zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  22. o takim pomyśle to ja ani nie czytałam, ani nie słyszałam!
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już wiesz, że można zrobić coś takiego ;)

      Usuń
  23. Ja póki co mam zakupiony gotowy dezodorant naturalny, ale dobrze wiedzieć jak zrobić go, takie DIY.
    Bardzo lubię takie produkty. To coś dla mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A polecasz jakiś sprawdzony naturalny dezodorant?

      Usuń
  24. Może kiedyś go wypróbuję, chociaż boję się co to z tego będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. A mnie na tyle zaciekawiło, że postanowiłam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. no ciekawy pomysł, zwłaszcza do stóp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować chociażby właśnie do stóp:)

      Usuń

Obserwatorzy

Aveline Gross