Ostatnie 3 dni spędziłam u narzeczonego. Było bardzo miło, no może poza końcówką moich urodzin, no ale o tym nie chcę pisać...
Codziennie narzeczony zabierał mnie na wycieczki niespodzianki:) W poniedziałek pojechaliśmy do Chudowa, gdzie zobaczyłam ruiny zamku, głaz nalotowy i demony, które tam straszą;p
Kolejnego dnia pojechaliśmy do Bielska Białej, gdzie odwiedziliśmy pierwsze na świecie muzeum Fiata 126 p czyli naszego polskie go Malucha:) I choć nie interesuję się samochodami to było to dla mnie niezapomniane przeżycie, bo mogłam zobaczyć bardzo ciekawe i unikatowe modele tego samochodu:)
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do restauracji w Tychach, gdzie swoją rewolucję przeprowadziła Magda Gessler. Fajna restauracja, nietypowe menu, bo za cenę 35 zł mamy 8 dań (ja naliczyłam 7, chyba że herbata była ty 8 ;p). Tak czy siak spokojnie można było sobie pojeść. Jedyne co mi przeszkadzało to nieproporcjonalnie duże talerze do niewielkiej ilości jedzenia. No i średnio smakowała mi sałatka bawarska i ciasto czekoladowo-cytrynowe. Poza tym ciekawe połączenia smakowe i pyszne dania:)
Ostatniego dnia pojechaliśmy do Rybnika. Mój narzeczony nie lubi planować, więc niewiele zobaczyliśmy - ja to nie wiem jak można gdzieś jechać i nie wiedzieć co tam można zobaczyć;p
Również tego dnia odwiedziliśmy zrewolucjonizowaną restaurację w Katowicach "Bzik". Bardzo przytulna knajpka, smaczna zapiekanka i ciekawa karta dań - taka z jajem:) która świetnie pasuje do tej knajpy.
No i stwierdzam, że ten Śląsk nie jest taki brzydki ;-) Zapewne odkryje jeszcze wiele uroków ;-)
























































łał ale bogactwo widoków nam zaserwowałaś:D
OdpowiedzUsuńA no lubię robić zdjęcia fajnym rzeczom i ładnym widokom;)
Usuńsuper dziękujemy za to:)
UsuńNie ma za co:-)
Usuńdziś też coś zwiedzacie?:)
UsuńWczoraj byłam w pracy przez 24 godziny;p
UsuńPewnie, że nie jest brzydki, chociaż niektóre miejsca są zaniedbane. Niestety, w świadomości wielu Polaków Śląsk to dalej to miejsce, w którym dominują kopalnie, huty. Tymczasem w ówczesnym Śląsku coraz więcej tego typu zakładów jest zamykana, otwierane są zaś muzea i inne obiekty informujące o życiu jego mieszkańców. U mnie w mieście otwarto np. 100 zejście do szybu kopalni dla zwykłych ludzi. W Katowicach zaś jest interaktywne muzeum Śląskie. W Radzionkowie Muzeum Chleba. Tarnowskie Góry - kopalnia srebra, również otwarta dla zwiedzających. Takich miejsc można wymieniać i wymieniać. Osobiście jak najbardziej zapraszam na Śląsk. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, dużo zdrowia, szczęścia oraz spełnienia marzeń.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za te podpowiedzi:) Chętnie obaczę je w najbliższy (lub dalszym czasie):) Ciekawe czy mój narzeczony o tym wszystkim wie:)
UsuńDziękuję:)
Wszystkiego najlepszego :) Spełnienia marzeń i aby kolejne lata były płynące mlekiem i miodem :D
OdpowiedzUsuńJesteś w wieku mojego M. :P a narzeczony zrobił Ci fajne wycieczki i urodziny :)
Dziękuję:)
UsuńLubię takie wycieczki:) To lepsze niż siedzenie w domu;)
Oczywiście, a Polska jest ciekawa, fajnie poznawać własne kąty ;)
UsuńJa uwielbiam podróżować po Polsce i odwiedzać nowe miejsca :-) Dziwi mnie to, że ludzie tak chętnie jeżdżą poza granice naszego kraju, a tego co mają pod nosem nie znają i nie doceniają.
UsuńDokładnie ;) ja może nie jeżdzę zwiedzać ale mam parę zakątków, które chcę odwiedzić w Polsce i chcę ją najpierw poznać a potem może coś poza jej granicami ;)
UsuńA ja lubię jeździć i zwiedzać, blisko czy daleko - nieważne, byleby znaleźć coś ciekawego w tym miejscu :-) No i nie mówię, że nie chciałabym pojechać gdzieś poza Polskę, bo chciałabym ale łatwiej jest wyrwać się na weekend gdzieś tutaj niż zaplanować te 2 dni poza naszym krajem.
UsuńA jakie miejsca chcesz odwiedzić?
Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, kasy i spełniających się marzeń! :D
OdpowiedzUsuńAle fotek narobiłaś. :)
Czyli fajne 3 dni z Ukochanym spedzilas. :)
Dziękuję:)
UsuńA no lubię mieć na zdjęciach wspomnienia;)
Fajne:)
Jakbym ja zaczęła przy A. robić zdj np. jedzenia to już słyszę w uszach jego słowa czy się dobrze czuje. :P Serio. :D
UsuńAle takie budynki itp. to też zawszę focę na potęgę. :)
Hehe:-P A ja się tam nie przejmuję :-P Oczywiście dopóki nikt obcy nie widzi :-P Chociaż teraz takie zdjęcia to chyba są na porządku dziennym :-P
UsuńNo niby tak, ale mój A. jest w ogóle taki anty zdjęciowy, a co dopiero jakbym zaczęła tak jedzenie fotografować i wszystko inne. ;p
UsuńNo to mój R. jest przeciwieństwem A. bo lubi robić zdjęcia i czasami to mnie denerwuje, bo tylko uśmiechnij się albo zrób mi zdjęcie :-P
UsuńNo ja jak chce sobie z Nim zrobić zdjęcie to tylko jest `Znowu?` a później zrobi jedną normalną minę na 10 zdj, a reszta to jakieś niewypały.
UsuńHehe;p
UsuńWszystkiego co najlepsze. ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne wycieczki, do tego muzeum Malucha sama bym się wybrała. Mam w sumie taką miniaturkę, stoi na telewizorze. ;P Ta kawiarnia też genialna. ;)
Dziękuję:)
UsuńNo świetna sprawa:) Zwłaszcza, że wszystkie samochody są na chodzi i to jeszcze nie koniec kolekcji:)
Oby wszystko szło po Twojej myśli i żyło się lekko, bezproblemowo. :*
UsuńPojechałabym chętnie. Muszę chyba K. powiedzieć. :PP Albo mojemu tacie.
:) Pomarzyć można;p
UsuńKoniecznie:)
Rzeczywiście troszkę komicznie wyglądają niektóre "dania na za dużych talerzach. Ja za bardzo nie lubię motoryzacji, więc to muzeum bym chyba sobie odpuściła, ale za to po ruinach zamku bym się przeszła ;)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego! Nie ważna metryka, ważne na ile się czujesz! :)
No ja fanką też nie jestem, ale mimo to bardzo mi się podobało :-)
UsuńDziękuję :-*
Koledzy już mi zapowiedzieli, że po trzydziestce zmienia się tylko jedno - głowa do alkoholu nie jest już taka sama, jak wtedy, gdy miało się z przodu dwójkę ;D Najlepszego!
OdpowiedzUsuńHehe:-P To że mną będzie źle, bo ja już mam słabą głowę :-P
UsuńOdwiedziliście te wszystkie miejsca w jeden weekend? Szok!
OdpowiedzUsuńOd teraz Bielsko będzie mi się Kojarzyć z Maluchami :D
W 3 dni :-) I gdybym to ja organizowała te wycieczki wydzielibyśmy jeszcze więcej ;-)
UsuńPowiem Ci, że mnie też :-) Choć zapewne jest tam jeszcze sporo ciekawych miejsc do zwiedzenie :-)
Lubicie dużo chodzić chyba :) ja w podróżach najbardziej lubię hotele :D
UsuńZapomnialam napisać najważniejszego: wszystkiego najlepszego kochana, niech spełnia się wszystkie Twoje marzenia :-*
Ja bardzo lubię:) Narzeczony woli chodzić po knajpach;p
UsuńDziękuję:*
Wszystkiego najlepszego przede wszystkim,no i jakie fajne miejsce:)
OdpowiedzUsuńDziękuję:-)
UsuńWszystkiego co najlepsze :* Całkiem ciekawe miejsca odwiedziliście, mi najbardziej się spodobało muzeum maluszka :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
UsuńNo bardzo interesujące i wyjątkowe miejsce :-)
Sto lat, sto laaaaaat! :) Stara dupo (wszak starsza ode mnie o półtora roku :D), życzę Ci, żeby narzeczony był jeszcze lepszy niż teraz, żebyś miała miliony pieniędzy i żeby wszystkie Twoje comiesięczne plany się zrealizowały :D
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńPewnie Śląsk nie jest taki zły.Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy urodzin ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
Usuńto spóźnione, ale szczere - Wszystkiego Najlepszego! ♥ Nie masz się co martwić, choć z każdym rokiem wydaje się, że czas leci coraz szybciej to tym samym każdy rok rozwija człowieka i poszerza horyzonty - a zresztą, jest się młodym dopóki się takim człowiek czuje :)
OdpowiedzUsuńw szczególności (z miesjcówek) podoba mi się muzeum fiata, chciałabym się tam kiedyś wybrać :3
pozdrawiam i zapraszam ♥
Dziękuję:)
UsuńTeż tak myślę:)
Wszystkiego najlepszego :)
OdpowiedzUsuńNarzeczony zabrał Cię na fajne wycieczki :) Mogliście sobie odpocząć trochę od pracy i codzienności, bardzo fajnie :)
Dziękuję:)
UsuńNo były super:)
Wszystkiego najlepszego! Dużo szczęścia, miłości, zdrowia i spełnienia marzeń. :)
OdpowiedzUsuńA tak w temacie posta - widzę, że u Ciebie w związku też to Ty jesteś od planowania. :) Bardzo ciekawe miejsca, przez chwilę myślałam, że może naprawdę widziałaś jakieś demony. A Maluch z napisem "Milicja" fenomenalny. :D
Dziękuję:)
UsuńNo zdecydowanie więcej widzimy jak planuję ja;)
Tak, ten Maluch najbardziej mi się podobał:)
Sto lat, sto lat...!
OdpowiedzUsuńKochana, 30. urodziny to naprawdę nie koniec świata - słowo daję, bo przeżyłam je już całkiem dawno.
Dziękuję:)
UsuńA wiem, że nie koniec;)