1. Ograniczyć do minimum używanie słowa "nie chce mi się".
Nawet nie wiem, czy w tym miesiącu miałam czas na takie słowa;p - więc chyba zaliczamy do sukcesu;)
2. Czytać książki.
We wrześniu skończyłam czytać "Dumę i uprzedzenie", o której pisałam ostatnio. Książka świetna, lekka, dobrze i szybko się ją czyta. Z pewnością sięgnę po inne książki Jane Austen:)
Po lekkiej i przyjemnej książce przyszła kolej na coś opasłego (bodajże ponad 500 stron), trochę historycznego a mimo to wciągającego.
Książka opowiada historię zwykłej greckiej dziewczyny, która została ulubienicą europejskich salonów, dzięki swojej inteligencji i urodzie.
Całkiem fajna młodzieżówka - przeczytałam ją w ekspresowym tempie.
Z tą książką bardzo się męczyłam, taka bardzo bardzo średnia.
3. Zdrowiej się odżywiać, zmniejszyć wielkość porcji, ograniczyć niezdrowe przekąski.
Z tym idzie mi różnie. Niezdrowe przekąski ograniczam w miarę mojej silnej-słabej woli i idzie mi to całkiem nieźle (gorzej u narzeczonego). Ogólnie jestem chyba na dobrej drodze.
4. Zeszczupleć i wrócić do rozmiaru M/L.
Bez zmian.
5. Oglądać więcej nowych filmów, a rzadziej wracać do tych znanych.
Ostatnia pozycja to jakaś masakra. Może i film byłby coś wart, gdyby nie był kręcony z perspektywy pierwszej osoby.
6. Codziennie chodzić na spacery ze swoimi psami.
Pogoda sprzyjała więc chętnie chodziłam z moimi psinami na spacery. Może nie codziennie, ale dosyć często.
7. Mówić o tym co mi nie pasuje, a nie chować wszystko w sobie.
W tym miesiącu wszystko było ok, więc nie trzeba było o niczym rozmawiać ;p
8. Posprzątać szafę i ograniczyć kupowanie nowych ubrań, w których i tak później rzadko będę chodzić.
Szafa w miarę ogarnięta, a w tym miesiącu kupiłam sobie tylko sweter, sukienkę i buty sportowe, więc jest ok.
9. Codziennie pić zieloną herbatę.
Znalazłam sposób, żeby częściej pić zieloną herbatę. Zwykle pijam ją po pracy leżąc w łóżku, a jak mam wolne to zaparzam sobie ją po śniadaniu;)
10. Nie stresować się pierdołami.
Niestety ten miesiąc był dla mnie stresujący. Mam nadzieję, że przyszły będzie lepszy.
11. Wywołać część zdjęć, stworzyć kalendarium wspomnień.
Brak czasu:/
12. Eksperymentować z makijażem.
13. Przynajmniej raz w miesiącu przeczytać jakiś artykuł medyczny.
Nie przeczytałam żadnego artykułu:/
14. Odłożyć przynajmniej 1/3 z wypłaty.
Póki co udaje mi się odłożyć część wypłaty.
15. Być mniejszą bałaganiarą.
Nie mam czasu nie być bałaganiarą;p Żyję w artystycznym nieładzie;p
16. Raz w miesiącu wypróbować jakiś nowy przepis.
Ten miesiąc był dość obfity w nowe przepisy. Piekłam muffinki z białym serem, gotowałam zupę z czerwonej ciecierzycy, zrobiłam makaron z sosem "co masz w lodówce" i nie pamiętam co jeszcze, ale z pewnością było tego więcej;)
17. Ruszyć tyłek!!!
Mój ruch to głównie bieganina w pracy i spacery z psami. Muszę nad tym jeszcze bardziej popracować.
No i to by było na tyle. Zastanawiam się nad kolejnymi "wyzwaniami" i myślałam, żeby powrócić do nauki języka migowego, ale nie wiem jak mi to wyjdzie.... Zastanowię się jeszcze nad tym. A póki co:
18. Kontrolować wydatki.















Również bardzo mi się podoba to połączenie:)
OdpowiedzUsuńTak, niepełny ale sukces jest:)
ach Twe rzęsy to magia! czym je tuszujesz?
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Obecnie używam Boom Bo0m od Wibo:)
Usuńno efekt robi kolosalny:D
UsuńCzasami za mocno skleja rzęsy, ale ogólnie jestem bardzo zadowolona z niego;)
Usuńwyglądają normalnie jak firanki:D
UsuńDo firanek im chyba trochę brakuje :-P
Usuńno bez przesady;p jakis odżywek używałaś do rzęs?
UsuńDaaaawno niczego nie używałam by wzmocnić swoje rzęsy.
UsuńZwierzogród oglądałam fajna bajka ;p super, że ograniczyłaś "nie chcę mi się" ;p
OdpowiedzUsuńBardzo fajne:) Ja ogólnie bardzo lubię filmy animowane:)
UsuńAle pięknie masz te oczy umalowane :) Bardzo mi się podobają te Twoje eksperymenty
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńBardzo lubię oglądać te Twoje makijaże :) Fajnie Ci wychodzą :) Co do artystycznego nieładu mam to samo - choć coraz bardziej mnie to wkurza.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńMnie akurat ten nieład nie przeszkadza;p
I tak w sumie wszystko super Ci idzie :)
OdpowiedzUsuńWiadomo, że nie da się wszystkiego ogarnąć na 100% także podziwiam. :)
Może nie wszystko, ale zdecydowana większość;)
UsuńNo nie da się, ale lubię stawiać sobie wyzwania:)
Noo o to chodziło. :)
UsuńDobrze, że nie da sie wszstkie odhaczyć od razu. Tak jest chociaż motywacja na cały rok. :)
:)
UsuńSpecjalnie tak sprecyzowałam sobie te punkty tak, żeby nie były takie łatwe do odhaczenia;)
No i dobrze tak :)
UsuńCo słychać? :)
UsuńNic ciekawego - praca, dom, praca, dom.
UsuńCzyli jak u mnie. :)
UsuńPogoda kijowa, u Ciebie też tak okropnie jest? :(
Hehe;p
UsuńWczoraj nawet świeciło słońce, ale dzisiaj znowu szaro.
Ja też czytam teraz Dumę i Uprzedzenie! :D
OdpowiedzUsuńFajna książka:)
UsuńJeszcze nie wiem, bo zaczęłam, ale jestem ciekawa co z tego wyniknie i czy dobrze się spodziewam zakończenia :D
UsuńZapewne dobrze;p A nie oglądałaś filmu?
UsuńDobrze Ci idzie! Widzę, że książek sporo przeczytałaś :) Super, nawet zaciekawiłaś mnie tą pozycją "Ogród Afrodyty".
OdpowiedzUsuńCałkiem dobrze:)
UsuńNawet idzie mi to czytanie:) Głównie czytam w pracy na nockach;p
Mnie by to chyba jeszcze bardziej uśpiło :D
UsuńCzytam głównie książki w wersji pdf, więc trochę naświetlam oczy i aż tak spać się nie chce;p
UsuńOglądałam "Zwierzogród" podczas parafialnych półkolonii i o mało nie pękłam ze śmiechu. Dzieciaki patrzyły na mnie, animatora, jak na nienormalną.
OdpowiedzUsuńHehe;p Nie dziwię Ci się, bo film był zabawny i bardzo fajny:)
UsuńAmbitnie! Czytałam masę recenzji tego "Ogrodu..." ostatnio, chyba czas sięgnąć i samej wyrobić sobie zdanie ;)
OdpowiedzUsuńŁadne rzęsy!
A no trochę ambitnie;p
UsuńNo recenzje są różne. Mnie się książka podobała.
Dziękuję:)
Chyba też powinnam sobie zrobić taką listę... może mi to coś pomoże ;D
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że pomaga być bardziej konsekwentnym ;)
UsuńTo na pewno :)
UsuńDla mnie idealny motywator do jakiegoś działania ;-)
Usuń"Zwierzogród" to cudowny film, prawda? :) scena z leniwcami pobiła mnie na łopatki :)
OdpowiedzUsuńŚwietny film:) Długo czekałam na to, żeby pojawił się w necie.
UsuńLeniwce rządzą;p
Pierwszy podpunkt bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńBo żeby nam się zawsze chciało tak jak nam się nie che;)
Usuńjakie makijaże super;0
OdpowiedzUsuńJane to jedna z moich ulubionych autorek:)
https://sweetcruel.wordpress.com/
Dziękuję:)
UsuńJestem ciekawa jej kolejnych pozycji:)
O super :) z tego co widzę miesiąc możesz zaliczyć do udanych!
OdpowiedzUsuńI tak trzymac! zrezygnuj z 'nie chce mi sie' :)
OdpowiedzUsuńAle Ty masz długie rzęsy. :) Podziwiam Cię, że postawiłaś sobie tyle wyzwań i pomimo wielu zajęć konsekwentnie do nich dążysz. Życzę nam obu, żeby ten stres szybko ustąpił i została już tylko przyjemna, piękna jesień. :)
OdpowiedzUsuńSerio? Wydają mi się zwykłej długości zwłaszcza przy rzęsach mojej sióstr :-P
UsuńMoże wydaje się sporo tych wyzwań ale większość z nich jest łatwa w wykonaniu :-)
pogoda taka, że się ruszać nie chce za nic :/ fajne ten drugi makijaż:) i ostatni też mega!:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
Usuń