Dawno nie było żadnego przepisu. A że teraz mamy sezon ogórkowy postanowiłam podzielić się z Wami najlepszymi ogórkami jakie kiedykolwiek jadłam:) Jeżeli tylko lubicie ostre smaki to koniecznie wypróbujcie ten przepis:)
Pikle z chili
Składniki:
2 kg ogórków
2 główki czosnku
3 łyżki soli
8 łyżek oleju
1 i 1/2 łyżeczki chili w proszku
1 szklanka octu
1/2 kg cukru
Przygotowanie:
1. Ogórki pokroić wzdłuż na ćwiartki (jeżeli są małe) lub ósemki (jeżeli są duże). Posolić i odstawić na 6 godzin.
2. Ogórki odsączyć i posypać je chili i rozdrobnionym czosnkiem.
3. Ocet z cukrem zagotować i gorącym wywarem zalać ogórki.
4. Całość wymieszać i dodać olej. Odłożyć na 12 godzin.
5. Pikle przełożyć do słoików, zalać pozostałą zalewą, zakręcić i pasteryzować 10 minut.
Gotowe:)
Wiem, że te pikle wydają się czasochłonne, ale jak się je raz zrobi i później spróbuje to chce się je jeść i jeść;p Są idealne do obiadu, do sałatek czy na kanapki. Aż zgłodniałam;p Mniam:)
Ubóstwiam! <3
OdpowiedzUsuńMiłość od pierwszego wgryzienia ;-)
UsuńPowiedziałabym nawet, że od pierwszego wąchnięcia ;D
UsuńAle smak jest dużo lepszy :-P
UsuńTo i to jest równie dobre :)
UsuńRacja :-)
UsuńZagadam się nimi codziennie :-P I chyba na zimę nie starczy :-P
UsuńJa miałam tak z dżemami z jagód. Zżarłam wszystkie.
UsuńU mnie jagody nie doczekałyby się przerobienia na dżem;p
UsuńChyba zapodam tacie ten przepis. :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :-)
UsuńJak wstanie to mu podrzucę go :)
UsuńI co? Podrzuciłaś?
UsuńTak, nawet już zrobione. :P
UsuńTylko w trochę innej formie. :D
Tzn? A próbowałaś?
UsuńPotarłam na tarce je :P
UsuńTak. ;)
Też niezły pomysł ;-)
UsuńSmakuje?
Całkiem, całkiem..:)
UsuńLepsze będzie jak się wszystko przegryzie i posiedzi trochę w lodówce.
UsuńMi smakuje, tacie też, a mama mówi, że za ostre. :D
UsuńNo bo trzeba lubić ostre potrawy;p
UsuńDokładnie, a mama to jest `uczulona` i jej wszystko jest ostre. ;p
UsuńHehe;p To dla niej te pikle to musi być piekło;p
UsuńChyba było, bo reakcja była `o ku.wa, ale ostre`. :D
UsuńHehe;p
Usuń: )
Usuń:)
UsuńAkurat mam wszystkie składniki w domu więc się może pobawie po pracy :)
OdpowiedzUsuńWarto :-)
UsuńJednak dziś nie miałam czasu kurcze. Ze mnie zawsze kiepska kucharka.
UsuńMoże uda Ci się innym razem ;-) Zwłaszcza że warto ;-)
UsuńMyślę o dzisiejszym dniu bo byłyby na jutro obiad ;) ile sloikow wyjdzie z tych ogórków? ;)
UsuńNie mam pojęcia;p U mnie robi się z dużo większej ilości ogórków.
UsuńNadal nie zrobiłam. Mi najlepiej się gotuje śniadania, bo wtedy mam kiedy i jak.
UsuńMoże i jakieś śniadanie się u mnie znajdzie;p
UsuńFajny przepis i na pewno do zrobienia:)
OdpowiedzUsuńWarty wypróbowania :-)
UsuńJa aż taką kucharką nie jestem, ale muszę się pochwalić, że udało mi się ostatnio własnoręcznie zrobić sos pieczeniowy, co zawsze było zadaniem opakowania z gotowym proszkiem.
OdpowiedzUsuńPierwszy krok do kucharzenia ;-)
UsuńNie, nie... no ja już jestem kilka levelów wyżej :)
UsuńHehe;p Może dojdziesz do poziomu - przetwory na zimę;)
UsuńRaczej wątpie... Pierogi i przetwory to level Hard! I nie na moje nerwy :)
UsuńO ile z pierogami się zgodzę, to przetwory nie są takie skomplikowane jak to się wydaje;)
UsuńNie miałabym gdzie tego pochować. Wolę brać już gotowe od szwagra :D
UsuńCzyli idziesz na łatwiznę;p
UsuńMoja babcia coś podobnego kiedyś robiła :)
OdpowiedzUsuńA ja dopiero w zeszłym roku poznałam ten cudowny smak ;-)
UsuńO, będę musiała spróbować to zrobić :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie :-)
UsuńNo i narobiłaś mi smaka, tylko że żadnych ogórasów nie mam pod ręką :/
OdpowiedzUsuńSzkoda :/ Ale zapraszam do siebie ;-)
UsuńUważaj, bo przyjadę :P
UsuńJakoś się nie boję;p
UsuńPolecam ogórki z carry :)
OdpowiedzUsuńMama jakieś robiła, ale nie za bardzo mi podeszły.
UsuńOstatnia koleżanka dała mi do spróbowania ogórki z przyprawą do kiełbasy ale też jakoś mi nie podpasywało :)
UsuńEeee;p Brzmi nawet nieciekawie;p
UsuńA jej rodzina się tym zajada :)
UsuńNo bo każdy lubi coś innego.
UsuńDokładnie a ja niestety nie lubię chili i nawet nie mogę jeść ostro bo potem coś mi wyskakuje na twarzy :/
UsuńU mnie na szczęście nie ma takich sytuacji, bo nie wiem jak bym to przebolała. Mogę jeść coś niesłone, ale żeby było ostre.
UsuńKocham ostre, nie pogardziłabym.
OdpowiedzUsuńMoże zrób;)
UsuńHmm... Ja chciałam zrobić ogórki ale nie mogłam znaleźć ogórków... I też nie za bardzo mam teraz na to czas :P a tak bardzo chciałam zrobić je :P Mam tylko kupione słoiki.
OdpowiedzUsuńHehe;p Słoiki to dobry początek;p W sumie te pikle wiele czasu nie zabierają, bo wystarczy je pokroić i doprawić i przez 6 godzin można robić co się chce;p I później to samo z 2 etapem i znowu spokój na 12 godzin. Rozwleczone to w czasie, ale jako tako nie ma z nimi dużo roboty.
UsuńNie, ja nie mówię, że to zabiera nie wiadomo ile czasu :) Ale nie mam gdzie kupić dobrych ogórków - serio... No i taki syf na razie jest w mieszkaniu, żę nie wiem jak to ogarnę :P
UsuńZ tym w mieście rzeczywiście może być problem. Ja w tym roku mam od wujka, a zwykle mamy własne ogórki. Może jeszcze zdążysz zrobić sobie te pikle, wszak sezon ogórkowy jeszcze trwa;)
UsuńWłaśnie, sezon trwa... A ja ich nie widzę :P Mama mi to samo powtarzała, "sezon trwa", mhm... Nie tutaj, nawet na rynku byłam... Eh :) Może ludzie wykupili i zostały same ochłapy bo jestem za leniwa by się o to wcześniej postarać :P
UsuńHehe;p Widocznie w Twoim mieście jest mnóstwo osób, które robią ogórkowe przetwory;p Może w takim razie w przyszłym roku uda Ci się je upolować i sprawdzić, czy mój przepis Ci podejdzie.
UsuńHm... Albo osób, które nie robią i nie ma ogórków ;P Bo jak leżą to takie żółte już i stare :P
UsuńAlbo;p
UsuńMoja mamuśka się pikli tyle orobiła, że głowa mała. Robiła też właśnie takie na ostro, ale to chyba nie było chili tylko jakieś ostre papryczki, które sama wyhodowała :)
OdpowiedzUsuńTeż musi być dobre:)
UsuńA jakie inne pikle robiła?
Ja robię tylko słodkie przetwory,jakoś mi bardziej smakują :)
UsuńJa lubię różne przetwory i te słodkie i te ostre;)
UsuńJa bym chętnie się skusiła :)
OdpowiedzUsuńTo kup ogórki i do dzieła;)
Usuńteż robię z chilli, ale kroję na plastry, ze skórką :D ostre są super :)
OdpowiedzUsuńNajlepsze:)
UsuńMoja mama takie robi. Uwielbiam je i zawsze chętnie przyjmuję słoiczkowe dary :) Robimy też wersję z curry.
OdpowiedzUsuńZ curry mi tak nie smakują jak te z chili:)
UsuńJa robię zwykłe bez chili :D
OdpowiedzUsuńZ chili na pewno są lepsze;)
UsuńChętnie bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuńPolecam zrobić i spróbować:)
Usuńokej, wiem, że może to nie to samo, ale na szczęście mamy takie pikle w Kauflandzie i są przepyszne! :D
OdpowiedzUsuńTo z pewnością nie to samo;p Poza tym świadomość, że zrobiło się je samemu dodaje smaku;p
Usuńnie muszę być supersynową, ale lubię sprawiać innym przyjemność :D
OdpowiedzUsuńA no to zmienia postać rzeczy;)
UsuńMoja mama ostatnio zrobiła i mnie nie przekonały..
OdpowiedzUsuńNie wiesz co dobre;p
UsuńDzięki ;p
Usuń;p
UsuńHej! Wiesz, że bardzo lubię Twojego bloga - dlatego nominowałam Cię do udziału w tagu Liebster Blog Award. :) Więcej informacji u mnie: http://mikrozycie.pl/liebster-blog-award-mikrozycie/
OdpowiedzUsuńZ chęcią wezmę udział:)
UsuńDobre, dobre są to fakt! Ja wrzucam trochę gorczycy i carry. Jak się przegryzie to jest zajebiście! Z samymi ziemniakami można wpierniczać i banan na japie! ;D
OdpowiedzUsuńJa tam same mogę je jeść albo na kanapce - mniam :-)
Usuń