Dobra, pisałam ostatnio, że chciałabym wrzucić na bloga coś nowego, żeby go jakoś urozmaicić. To jest jeden z moich pomysłów:) Seria (mam nadzieję, że to będzie seria, a nie skończy się na 1 notce;p) domowe kosmetyki to coś, co już daaaawno temu plątało się po mojej głowie, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać. No ale w końcu się zmobilizowałam :)
Stosowałam wiele różnych peelingów, ale raczej z tych niższych półek cenowych i żaden nie dawał mi zadowalających efektów. Dopiero po zastosowaniu peelingu enzymatycznego z Bielendy widziałam poprawę mojej cery. No ale kosmetyk ten nie należy do najtańszych (chociaż ja go zdobywałam po bardzo atrakcyjnej cenie) i chciałam zrobić jakiś domowy peeling. Grzebałam w internecie i znalazłam przepis, który okazał się hitem. Jest szybki w przygotowaniu i skuteczny, a efekty zachwycają.
Peeling z sody oczyszczonej
Potrzebujemy:
Składniki zazwyczaj mieszam na oko;) Używam: 1 łyżeczki miodu (mój jest bardzo gęsty), 1-2 łyżeczki sody oczyszczonej (w zależności od tego jak silny chcę peeling) i kilka kropel cytryny. Wszystko mieszam dokładnie i powstaje mi taka masa:
Peeling nakładam na umytą twarz, omijając okolice oczu i ust. Zostawiam go na parę minut na twarzy (góra 5 i nie radzę tego przedłużać), a następnie stopniowo zmywam wykonując okrężne ruchy dłoni. Oczywiście należy ominąć okolice ze stanami zapalnymi skóry (rany, ropne pryszcze, itp). Im mocniej się trze tym dokładniejszy i głębszy będzie peeling. Sami możemy dostosować siłę tarcia. Po takim peelingu moja skóra jest niezwykle gładka i delikatna. I bardzo ważne jest, aby po wykonaniu zabiegu przemyć twarz tonikiem, aby przywrócić właściwe pH skóry.
Peeling ten raczej nie będzie dla każdego. Ja mam cerę tłustą i problematyczną - i do takich sprawdzi się idealnie. Myślę, że skórze mieszanej też może się spodobać, natomiast może być to zbyt ostry kosmetyk dla skóry suchej i wrażliwej.
Ja stosuję go 2-3 razy w tygodniu.


Faktycznie proste to i w miarę tanie. Z tym, że ja bym raczej nie mogła, bo mam skórę suchą.
OdpowiedzUsuńFajny pomysł z tymi kosmetykami domowymi :-)!
Dla mnie bardzo tanie, bo miód mam od wujka;)
UsuńW prawdzie na razie mam tylko kilka wypróbowanych, ale zawsze można coś nowego znaleźć i wytestować:)
Lubie naturalne rzeczy ale nie znam się na tym i wolę nie eksperymentować bo już parę razy miałam problem :p
OdpowiedzUsuńJa eksperymentuje, bo właśnie szukam czego co pomoże mojej skórze. Parę lat temu miałam okropne problemy z trądzikiem wywołanym wakacjami w Gdańsku;p Teraz doprowadziłam ją do jako takiego porządku i staram się, żeby wyglądała coraz lepiej:)
UsuńJa używam aptecznych rzeczy, ziołowych ostrożnie bo bardzo wiele szkodzi mojej cerze :P
UsuńZnasz swoją cerę, więc wiesz na co możesz sobie pozwolić. Ja mogę szaleć;p
UsuńJa wolę nie... Nie raz poparzyło mi twarz... albo uczulenie... Masakra.
UsuńNo to wcale się nie dziwię, że tak ostrożnie podchodzisz do kosmetyków. Mnie jeszcze nic nie uczuliło.
UsuńNo to masz bardzo fajnie :) Mnie nawet vichy uczula :P
UsuńNigdy nie miałam nic z Vichy - za droga marka (póki co) jak dla mnie.
UsuńTak Ci się wydaje, ja kupuje stosunkowo drogie kosmetyki apteczne, ale w promocjach kosztują tyle co zwykłe.
UsuńWiesz, jak nie miałam za bardzo kasy to kupowałam kosmetyki góra do 20 zł. Teraz mogę sobie pozwolić na trochę więcej, ale nadal mi szkoda wydać za dużo. Głupie przyzwyczajenie;p
UsuńW sumie dobry patent. :D
OdpowiedzUsuńAle u mnie się nie sprawdzi, bo mam mnóstwo strupków i ran aż do krwi.
A gdzie masz te strupki i rany?
UsuńNa policzkach i czole.
UsuńTakie pamiątki po krostach, które zdrapuje. ;)
To przestań zdrapywać;p
UsuńJak cera będzie trochę lepiej wyglądać to zrób sobie ten peeling:)
Mnie to zaraz drażni i jak coś mi wyskoczy to od razu duszę i drapię. :D
UsuńSpróbuje może dziś omijając te miejsca i dam znać. :)
Ja zazwyczaj też, ale staram się tego unikać. Może kup sobie olejek tamanu - mnie on w większości sytuacji pomagał na niedoskonałości i albo nie wyskakiwały albo szybciej się goiły:)
UsuńSpróbuje. :)
UsuńWieczorem tez sobie stworzen ten peeling. :)
Daj znać jak wrażenia:)
UsuńOki, ale to wieczorem. :)
UsuńOK:)
UsuńA w sobotę kupiłam sobie podkład z Bell ten z biedry, chociaż nie wiem czy ten sam, o którym mi pisalas.
UsuńI pierwsze wrażenie to było woooow, ale po 3h mój nos wyglądał jakbym pomsmarowała go olejem. :(
Ja mam matujący albo kryjący - nie pamiętam dokładnie;p
UsuńMoże jakbyś go przypudrowała, to lepiej by wyglądał.
http://static.wizaz.pl/kosmetyki/foto/59037_250.jpg tego mam.
UsuńNie mam pudru, bo mi się skończył. :P
Ja mam w nazwie Royal mat ale to może być jakieś inne opakowanie. W sumie sama nie wiem czy to jest to samo.
UsuńSpróbuj użyć mąki ziemniaczane ;-) Dobrze matuje ;-)
No możliwe, albo co sklep to inne produkty.
UsuńBył jeszcze jakiś w czarnej tubce, ale to rozświetlający akurat.
Serio ? :o
Nie wiem. Dla mnie jest ok. Szału nie robi, ale ma jasny kolor co mi odpowiada.
UsuńSerio :-) Spróbuj tylko delikatnie, bo jak dasz za dużo to będziesz wyglądać jak trup :-P
A masz 01 czy 02 numer?
UsuńDomyślam się. :D Jutro może się będę malować to wytestuje. :D
Kiedyś ktoś mi powiedział, że żeby utrwalić makijaż to popsikać twarz lakierem do włosów - nawet ni pytaj jak ja wyglądałam xD
01, zawsze biorę najjaśniejsze a i tak często okazują się za ciemne:/
UsuńNajlepiej testować jak się nigdzie nie wygodzi;p
No nie mów, że to zrobiłaś;p Hahaha;p Też o tym słyszałam, ale ja nie lubię jak mi lakier spadnie na twarz czy szyję jak utrwalam makijaż a co dopiero na całą twarz;p
Ja ten akurat wzięłam 02, chociaż mogłam jednak 01. Ale nie jest źle, w miarę się zgrywa.
UsuńAkurat jutro wychodzę, to może te testy jednak odłożę na inny dzień. :D
Zrobiłam! I to krótko przed wyjściem z domu... spsikałam tą twarz lakierem i od razu wychodziłam, stałam u A. w łazience i ryczałam. :D haha
Dla mnie 02 była za ciemna i to zdecydowanie.
UsuńTo spróbuj sobie na ręce;p
Hehe;p A teraz się śmiejesz;p
Ja mam jeszcze ciut opalenizny z lata. ;p
UsuńTo jutro, dziś mi się juz nie chce. :P
A co mi zostało. ;P drugi raz tego nie zrobię. :D
Mnie się opalenizna aż tak długo nie trzyma.
UsuńHehe;p Daj znać jak się sprawdziła;p
Hehe;p Człowiek się uczy na błędach;p
Mi już dużo nie zostało, ale jeszcze jest. Widzę jeszcze różnice.
UsuńOk, jak nie zapomnę. ;p
No tak. :D
U mnie brak jakiejkolwiek różnicy;p Jestem bada.
Usuń:)
Latem się opalimy. :D
UsuńJa to pewna tego nie jestem;p
UsuńCzemu?:P
UsuńBo ogólnie ciężko się opalam, a i nie wiem czy znajdę czas na to;p
UsuńZ czasem to już ciężej. :)
UsuńAle na pewno gdzieś się we wakacje wybierzesz to będzie okazja może. :)
Jak znajdę pracę, to żadnego wyjazdu nie będzie;p
UsuńSą jeszcze urlopy. :)
UsuńUrlop przysługuje, ale nie od razu po zaczęciu pracy;p
UsuńTo zależy od pracodawcy i miejsca pracy.
UsuńMoja koleżanka rok temu w kwietniu zaczęła pracować, a w lipcu już normalnie była na 2tyg. urlopie. :)
Przypuszczam, że urlopy na okres wakacyjny mogą być już rozplanowane;p
UsuńJa mam sucha skore wiec akurat u mnei sie nei sprawdzi. Ale do cery stosuje...krem ze sluzu slimaka! Wiem, brzmi obrzydliwie ale zmaowilam sobie na aliexpre i jest cudny. Pachnie super i doskonale nawilza i hyba lekko rozjasnia ;)
OdpowiedzUsuńZ domowych sposobow na poprawe urody stosowalam laminowanie wlosow zelatyna oraz picie drozdzy (fuuuj!!!!). Maczam tez czasami paznokcie w cieplej oliwie z oliwek bo mam strasznie suche i lamliwe paznokcie.
Słyszałam o tym kremie, nawet miałam próbkę, ale dałam go mamie.
UsuńLaminowanie też stosuję:) Chciałam się wziąć za picie drożdży ale zrezygnowałam.
mi drozdze nei wcodzily. Moge zjesc nawet kostke ale nie rozpuszczona ;p
UsuńBleeee;p Ja bym chyba jednak nie dała radę ani jeść ani pić;p
UsuńJa mam skórę suchą więc nie wiem czy by był dla mnie odpowiedni, ale wypróbować zawsze można
OdpowiedzUsuńZawsze można spróbować:) Można zmniejszyć ilość sody, delikatniej trzeć i rzadziej wykonywać ten peeling jak się sprawdzi;)
UsuńA ja się muszę przyznać, że żadnego peelingu nie stosowałam. Nie potrzebowałam. ;P
OdpowiedzUsuńNo co Ty;p Ja to mam często suche skórki i pozbywam się ich peelingiem.
UsuńJa jakoś nie. Ja się generalnie nie maluje. Mam tylko taki krem do skóry. ;)
UsuńA jaką masz cerę?
UsuńTrudno mi stwierdzić. Żadnych problemów raczej nie miałam, rzadko kiedy mi coś na niej wychodzi, czasami jest sucha, ale tylko czasami.
UsuńA jest tłusta? Coś mi się wydaje że jesteś szczęściarą i masz skórę normalną :-)
UsuńTłusta nie. ;) ;P
UsuńSzczęściara:)
UsuńCzasami jak czuję, że jest trochę za sucha używam tego kremu co mam albo po prostu Nivea i mam spokój. Ale za to usta strasznie popękane mam. :/
UsuńNa usta spróbuj miód:) No albo takie masełko z Nivea jest całkiem niezłe.
UsuńMusiałabym, bo nic do tej pory mi nie pomagało...
UsuńNo ja ostatnio też mam problem z nadmiernym przesuszeniem ust, ale to zestawienie daj radę:)
UsuńMi nawet schodzi skóra... ;/
UsuńA próbowałaś je peelingować?
UsuńNo właśnie nie. Miałam taką maść specjalną i było dobrze, ale do czasu.
UsuńNajlepiej kup sobie miękką szczoteczkę do zębów i 1-2 razy w tygodniu szczotkuj nią usta. I kup sobie maść witaminową A+E - u mnie zawsze działała w hardcorowych sytuacjach.
UsuńPodoba mi się ta seria :) a taki peeling stosuję od czasu do czasu :)
OdpowiedzUsuńJa regularnie:-) jeżeli go nie zrobię to mak suche skórki :-/
UsuńJa peelingow nie używam, ani do ciała ani do twarzy. Balasamow również nie lubie. Jedyny jaki używam to balsam z nivea pod prysznic. To jest dla mnie jedynie praktyczne zastosowanie. Jakbym miała sie po każej kąpieli balsamowac i oplywac w tej mazi to by mnie chyba coś trzaslo. Dawniej używałam masło do ciała, ale jakoś również wieksza część opakowania sie marnowala. Natomiast co lubię używać na twarz to różnych maseczek, szczególnie glinkowej z ziaji i ostatnio używałam black mask, bardzo obecnie popularnej.
OdpowiedzUsuńMoją skóra bez peelingu wyglądałaby jak skóra węża albo żółwia :-P
UsuńBalsamów też nie lubię, ale chyba będę musiała zacząć stosować przynajmniej na nogi, bo mam tam strasznie przesuszoną skórę.
Następna notka z tej serii będzie o masce ;-)
Ja również mam lekko sucha skórę na nogach. Jednak moje lenistwo co do balsamowania sie nie zmieni ;)
UsuńMaski lubię i na maski czekam ;)
Przy lekko suchej skórze olałabym temat;p No ale planuję zrobić peeling z jakimś olejem, dzięki czemu moja skóra będzie natłuszczona po wyjściu spod prysznica;)
UsuńTrochę poczekasz;)
Dla mnie mógłby być zbyt ostry :)
OdpowiedzUsuńMoja skóra lubi właśnie takie ostre tarcie :-)
Usuńoj dla mojej atopowej skóry chyba aż za silny :) dla mnie tylko peeling enzymatyczny
OdpowiedzUsuńW takim razie polecam wypróbować ten z Bielendy:)
UsuńBardzo lubię takie naturalne wynalazki. Przyznam jednak, że ze względu na skrajnie suchą skórę twarzy byłabym się cytryny i sody. Jedynie miód mi nie jest wrogi;)
OdpowiedzUsuńMoże następny peeling przypadnie Ci do gustu;)
UsuńJa mam co prawda tłustą cerę, ale kiedyś dodałam do maseczki drożdżowej cytrynę to od razu się zrobiłam cała czerwona jak burak.....:(
OdpowiedzUsuńhttps://sweetcruel.wordpress.com
Tutaj tej cytryny jest niewiele, ale jeżeli się jej "boisz" to możesz ją pominąć.
Usuńteż sobie zrobie, a co!
OdpowiedzUsuńdzięki :)
I jak wrażenia?:)
UsuńWiem, że jest moda na DIY, ale ja zdecydowanie wolę gotowe produkty :)
OdpowiedzUsuńW moim przypadku to nie moda;) Ja już od kilku lat robię różne proste kosmetyki;p
UsuńOj, to dla mnie chyba się nie nada.
OdpowiedzUsuńKażdemu pasuje coś innego;)
UsuńNigdy nie używałam kosmetyków domowej roboty <3
OdpowiedzUsuńTo może warto spróbować;)
Usuń